 |
|
"... To ten świat, na niego łatwo zrzucić winę
To ten świat, a nie my, jest skurwysynem
Kocham cię, przecież wiem, pamiętam
Może jednak spędzimy razem święta
Mijam ich, dwóch nieletnich liczy sos
Wyraźnie są zakochani w tych papierkach
Zajmujemy się zarabianiem zamiast życiem
Czy ja też już się w ten absurd wpierdoliłem?
Nie masz czasu dla siebie, nie masz dla rodziny
Mijam was, skurwysyny
Wszystko odjeżdża, próbuję łapać wzrokiem pasy
Niekończąca się jezdnia wciąż po środku trasy
Trzydziestoletnia w taryfie tak jak ja
Zamyślona przeszywa martwym wzrokiem świat
Twój numer znów wykręcam i znów sztuczny głos
Informuje mnie, że na wiadomości nie ma miejsca
Coś w tle słyszę, to chyba karetka
Dostaję SMS'a o tych dokumentach
Ktoś się rodzi, ktoś umarł, czy to prawda?
Czy to tylko tło? sam już nie pamiętam ... "
|
|
 |
|
Podziwiała go i była strasznie o niego zazdrosna.
Chciała go mieć tylko dla siebie.
Chciała, żeby żadna kobieta nie poznała go
bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest.
Czuła, że każda, która go pozna,
także zechce mieć go tylko dla siebie.
|
|
 |
|
" We mnie też, oparcie będziesz mieć, dobrze wiesz
Nie możesz przecież sprawiać mi zawodu
Nie możesz robić z byle czego kłopotu
Bo jeśli problem za problemem, powiem krótko - skończ scenę
Musisz być dla mnie jak doping
Podbij wieczorem na parking a zostaniesz muzą
Innych kwestii jeszcze dużo.."
|
|
 |
|
" Sposób w jaki spoglądasz, jak przelotnie wzrokiem muskasz,
Jak w ponętnym uśmiechu subtelnie układasz usta
Z twych oczu jak z lustra kreślę uczuć kontrasty
Widzę ciebie, pozostały świat zastygł
To te długie minuty wymownego milczenia
Które wypełnia ci show, choć tyle do powiedzienia
Brak znaczenia dla reszty rozwianej przez nieznaczne gesty
Niemyślenia i szepty, emanuujący żar cielesny
To te nieprzepspane noce i hipnoza ciała twego, kocie ruchy
Wspomnienie zapachu nieuchwytnego pozostaje w umyśle
Tak jak delikatne tchnienie i wciąż myśle,
Że sie rozpłyniesz jak nikłe marzeniej
Jak na wietrze liście, pryśnie magia tej chwili,
Czasem myśle co będzie, czy będziemy razem żyli
Ile razy jak w tej chwili będziesz mnie usypiać głosem
Ile razy będe mógł ochronić cie przed ciosem
Jak potoczy sie z losem? O tym właśnie myśle
I wiem że oddam wszystko jak łza w twym oku błyśnie ..."
|
|
 |
|
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w kłopotach , czas zapomnieć o tych wszystkich fałszywych ciotach , czas zerwać z przeszłością , jej niedorzecznością , na przeciw przeciwnością wyjść na prostą , z ludźmi oddanymi w 100% prawdziwymi przejść przez życie , melanże , grube picie , dni w dołku i na szczycie tylko z nimi , tymi , którzy wierni pozostali , nie spierdalali , w trudnej chwili pomocy nie odmówili , zawsze byli , choć trudne sytuacje wywołujące frustracje , odmienne racje , pokazali gracje i zostali , pierdole tych , którzy się odwrócili , cenie tych którzy wrócili , środkowym palcem pozdrawiam debili co w oczach się skurwili!
|
|
 |
|
Jedziesz, jedziesz trzymasz gardę
rękawice pięści masz twarde jak skała
ciężka ręka ze stali szczęka
Nie cackaj się z nimi ,nie baw. Kręcisz nim jak baletnicą
ludzie na to liczą skandują tłumy
twój przeciwnik leży na dechach
sędzia odlicza sekundy, nokaut, koniec rundy :))
|
|
 |
|
W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz.
Pijesz, gdy jesteś smutny.
Ludzie zmienili miłośc do życia w miłość do wódki.
Zmienili tylko kiedy? Historia nie pamięta.
Szczęście na nieszczęściach, majątki na przekrętach.
Im większy interes tym większa butelka.
I tak wielu z nas zniewala wolność, którą mamy w rękach.
Wolność? Nowobogackim z nią jest lepiej.
Nie zmienili nic tylko Żytnią na Belweder
I Królewskie na Heineken, bo są wreszcie w sklepie.
Wreszcie. Choć wcale nie pamiętam, że nie było wcześniej.
|
|
 |
|
Je vous aime mais jamais sans tendresse,et malgré son absence Il a fallu du cran du courage et du temps Pour arriver a continuer sans lui;]
|
|
 |
|
nie byłeś jedynym, który się nią zachłysnął
kto miał ją, miał wszystko, miał przyszłość.
zafascynowany poznawałeś ją bliżej
mówiła - będziesz wyżej niż reszta,
gdy miałeś dylemat szeptała - przestań.
|
|
 |
|
Kochanie prawda o życiu jest smutna,
nikt nie jest w stanie przewidzieć jutra.
Więc żyjmy tak jakby jutra nie było,
pozostaje absolutna wiara w miłość
|
|
 |
|
Jak to trudno wytłumaczyć, tak trudno jest ją zdobyć.
A tak łatwo można stracić, w jednej chwili.
Ty to czujesz, przecież znasz mnie.
Me uczucia w tym momencie to ciekawe zagadnienie.
Czy to czujesz, czy to znasz, czy to jakąś wartość ma dla Ciebie?
Powiedz szczerze, ile słów potrzeba by przekazać to uczucie jedno.
To przy którym inne sprawy bledną, choć na chwile ...
|
|
 |
|
"chce poruszyć cie, chce ciebie dotknąć, pocałować, chce cie miec na zawsze, chce sie tobą opiekowac, chce bys wciąż na mnie polegał, chce być twoim przyjacielem, chce byś kochał mnie do końca czy wymagam za wiele?"
|
|
|
|