głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika puffed

Czasami patrzysz na mnie tak jakby Ci zależało  wtedy widzę w Tobie chłopaka w którym się zakochałam

madzik0904 dodano: 9 grudnia 2010

Czasami patrzysz na mnie tak jakby Ci zależało, wtedy widzę w Tobie chłopaka w którym się zakochałam

A srającą muchę na odległość  też kochasz?  maniax3

pfjm dodano: 9 grudnia 2010

A srającą muchę na odległość, też kochasz?/ maniax3

  nieśmiertelne dusze przez każdą burzę     3.

nothing-special dodano: 8 grudnia 2010

" nieśmiertelne dusze przez każdą burzę " < 3.

Kocham to uczucie gdy serce wiruje   kocham świadomość  że jesteś gdzieś tam  a zarazem tak blisko mnie  ale najsilniejszą miłością dażę samego Ciebie.

nothing-special dodano: 8 grudnia 2010

Kocham to uczucie gdy serce wiruje , kocham świadomość, że jesteś gdzieś tam, a zarazem tak blisko mnie, ale najsilniejszą miłością dażę samego Ciebie.

  Kocham  jak patrzy chociaz nie robi wyznań

ejkerka dodano: 8 grudnia 2010

- Kocham, jak patrzy chociaz nie robi wyznań

Prawdziwi przyjaciele to ci  którzy są przy tobie  gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingują cię  cieszą się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci  którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach  ze smutną miną  niby solidarni  podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu.

ejkerka dodano: 8 grudnia 2010

Prawdziwi przyjaciele to ci, którzy są przy tobie, gdy dobrze ci się wiedzie. Dopingują cię, cieszą się z twoich zwycięstw. Fałszywi przyjaciele to ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych chwilach, ze smutną miną, niby solidarni, podczas gdy tak naprawdę twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu.

coś w tym jest.:D teksty linuss dodał komentarz: coś w tym jest.:D do wpisu 8 grudnia 2010
Nienawidzę Cię tatusiu – wyszeptałem i ruszyłem do pokoju  by móc zrobić sobie krzywdę. Przecież to wszystko moja wina. Moja wina  że piję i sobie z tym nie radze. Nie mogłem się ciąć. Obiecałem jej i wielu innym osobom. Ale… ale musiałem poczuć ból. Otworzyłem szafę i wyciągnąłem z niej swój najnowszy krawat. Nałożyłem go na szyję  by potem usiąść przy drzwiach. Tam dowiązałem go do klamki z jednego prostego powodu – by moja szyja było mocno ściśnięta. Nie bójcie się. Nie zabiję się. Krawat uwierał mą szyje na tyle mocno  by bolało  jednak nie na tyle  bym nie mógł oddychać. W końcu poczułem ulgę. Ból był jest i pozostanie na zawsze moim lekarstwem na wszystko. cdn3

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Nienawidzę Cię tatusiu – wyszeptałem i ruszyłem do pokoju, by móc zrobić sobie krzywdę. Przecież to wszystko moja wina. Moja wina, że piję i sobie z tym nie radze. Nie mogłem się ciąć. Obiecałem jej i wielu innym osobom. Ale… ale musiałem poczuć ból. Otworzyłem szafę i wyciągnąłem z niej swój najnowszy krawat. Nałożyłem go na szyję, by potem usiąść przy drzwiach. Tam dowiązałem go do klamki z jednego prostego powodu – by moja szyja było mocno ściśnięta. Nie bójcie się. Nie zabiję się. Krawat uwierał mą szyje na tyle mocno, by bolało, jednak nie na tyle, bym nie mógł oddychać. W końcu poczułem ulgę. Ból był jest i pozostanie na zawsze moim lekarstwem na wszystko. cdn3

Wyszedłem na korytarz. Stanąłem przy balustradzie. ‘Przepraszam  że tak zareagowałem. Myślałem po prostu  że się domyślisz jak powinieneś robić to poprawnie.’ – byłem w szoku  że ojciec w ciągu kilku minut diametralnie zmienił ton swoich wypowiedzi. ‘Nie myśl  że jestem na Ciebie o to zły’ – uśmiechnął się. Nienawidziłem tego uśmiechu. Może i był on szczery  jednak wydaje mi się  że tylko z tego powodu  iż ojciec był pod wpływem alkoholu. No wiem tato  że to moja wina no. – odpowiedziałem z udawaną czułością. Odwzajemniłem uśmiech. Staliśmy chwile tak naprzeciw siebie. Zrobiło się niezręcznie  jak zawsze kiedy ‘rozmawialiśmy’. ‘No idę.’ – powiedziałem i poszedł do swojej kanciapy  gdzie oglądał telewizję i palił papierosy. Uśmiech mimowolnie spełzł z mej twarzy. Policzki w jednej chwili stały się wilgotne od łez  które nawiedziły moje oczy. cdn2

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Wyszedłem na korytarz. Stanąłem przy balustradzie. ‘Przepraszam, że tak zareagowałem. Myślałem po prostu, że się domyślisz jak powinieneś robić to poprawnie.’ – byłem w szoku, że ojciec w ciągu kilku minut diametralnie zmienił ton swoich wypowiedzi. ‘Nie myśl, że jestem na Ciebie o to zły’ – uśmiechnął się. Nienawidziłem tego uśmiechu. Może i był on szczery, jednak wydaje mi się, że tylko z tego powodu, iż ojciec był pod wpływem alkoholu. No wiem tato, że to moja wina no. – odpowiedziałem z udawaną czułością. Odwzajemniłem uśmiech. Staliśmy chwile tak naprzeciw siebie. Zrobiło się niezręcznie, jak zawsze kiedy ‘rozmawialiśmy’. ‘No idę.’ – powiedziałem i poszedł do swojej kanciapy, gdzie oglądał telewizję i palił papierosy. Uśmiech mimowolnie spełzł z mej twarzy. Policzki w jednej chwili stały się wilgotne od łez, które nawiedziły moje oczy. cdn2

Mogłeś powiedzieć mi  że nie pasuje Ci to  a nie od razu musisz się na mnie drzeć! – podniosłem głos na mojego ojca  kiedy on zwrócił mi dość niemiłą uwagę. Może i nie byłbym taki ordynarny w stosunku do jego osoby gdyby nie te cudownie przepite oczęta. ‘Myślałem  że sam do tego dojdziesz.’ – odpowiedział mi z pewną nutą zdenerwowania. Trzeba było mi powiedzieć o tym a nie czekać aż się domyślę  skąd mam wiedzieć jak Ci jest wygodniej to nosić! Po wypowiedzeniu tych słów zrobiłem jak chciał  byleby nie ciągnąć już tej głupiej wymiany zdań przy ludziach  którzy nas nie znali. Nie chce wiedzieć co sądzili o moich stosunkach z ojcem. Kiedy już byłem wolny udałem się jak najszybciej do swojego pokoju. Po kilku minutach słyszałem nawoływanie mojego ojca ‘Chodź tu.’ Wstałem. cdn1

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 8 grudnia 2010

Mogłeś powiedzieć mi, że nie pasuje Ci to, a nie od razu musisz się na mnie drzeć! – podniosłem głos na mojego ojca, kiedy on zwrócił mi dość niemiłą uwagę. Może i nie byłbym taki ordynarny w stosunku do jego osoby gdyby nie te cudownie przepite oczęta. ‘Myślałem, że sam do tego dojdziesz.’ – odpowiedział mi z pewną nutą zdenerwowania. Trzeba było mi powiedzieć o tym a nie czekać aż się domyślę, skąd mam wiedzieć jak Ci jest wygodniej to nosić! Po wypowiedzeniu tych słów zrobiłem jak chciał, byleby nie ciągnąć już tej głupiej wymiany zdań przy ludziach, którzy nas nie znali. Nie chce wiedzieć co sądzili o moich stosunkach z ojcem. Kiedy już byłem wolny udałem się jak najszybciej do swojego pokoju. Po kilku minutach słyszałem nawoływanie mojego ojca ‘Chodź tu.’ Wstałem. cdn1

Nie będę polemizowała z tak wyrafinowanym przykładem impertynenckiej abdykacji  albowiem percepcja mojej mentalności nie obliguje mnie do dalszej konwersacji z Tobą. Cześć.  x0myszka0x

pfjm dodano: 8 grudnia 2010

Nie będę polemizowała z tak wyrafinowanym przykładem impertynenckiej abdykacji, albowiem percepcja mojej mentalności nie obliguje mnie do dalszej konwersacji z Tobą. Cześć./ x0myszka0x

Przepraszam za oskarżenia Za wszystko czego nie mogłam zrobić I skrzywdziłam siebie krzywdząc ciebie Są dni kiedy jestem załamana w środku  ale nie przyznam się Czasem chcę się schować bo tęsknię za tobą I tak trudno się pożegnać Kiedy mówimy o zasadach   kasiekowska

ogarnijtostara dodano: 7 grudnia 2010

Przepraszam za oskarżenia Za wszystko czego nie mogłam zrobić I skrzywdziłam siebie krzywdząc ciebie Są dni kiedy jestem załamana w środku, ale nie przyznam się Czasem chcę się schować bo tęsknię za tobą I tak trudno się pożegnać Kiedy mówimy o zasadach / kasiekowska

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć