 |
|
Za co go kochasz? - Za to że jest. - Przecież to idiota. - Ale mój. :*
|
|
 |
|
Kocham Go za to, że nie pozwala mi się długo złościć. Za to, że jest przy mnie kiedy najbardziej tego potrzebuję. Za to, że bez powodu całuję mnie w czoło.Kocham Go, za uśmiech. Za to, że wie jak wiele dla mnie znaczy i , że wie jak wiele jestem w stanie dla Niego zrobić i nie wykorzystuje tego. Kocham Go za ta szczerość bijącą z Jego oczu. Za wyrozumiałość, co do moim humorów. Za bycie, kiedy mówię, że chce żeby sobie poszedł. Za każde przytulenie. Za słowo otuchy. Za wszystkie głupie miny. Kocham Go za to, że jest i za to, że ciągle powtarza , że będzie.
|
|
 |
|
Fajnie jest mieć kogoś, z kim nawet cisza nie jest krępująca.
|
|
 |
|
po co się kłócić, skoro można się całować?
|
|
 |
|
Uwielbiam Go denerwować i kocham sposób w jaki wtedy na mnie patrzy.
|
|
 |
|
Kocham Cię Kochać Kochanie.
|
|
 |
|
Nie wiem co się ze mną dzieje.Wpadam w obsesję.Jestem chorobliwie zazdrosna o Niego.Ta suka śni mi sie po nocach...gdy usłyszę że do Niego napisała mam ochotę ją zabić.Też tak macie ? ;/
|
|
 |
|
Nienawidziła tęsknić,a jeszcze bardziej nienawidziła się zegnać.Pocieszało ją tylko to...że zobaczy Go znowu za kilka dni.Ale te pożeganie było inne.Wiedziała,że widzi go ostatni raz.Wiedziała,że musi iść,bo za chwilę spóźni się na pociąg,ale mimo to nie wypuszczała go z rąk.jednak zrozumiała,że musi.Ze łzami w oczach puściła go,pocałowała w policzek i szeptem powiedziała 'kocham Cię' .
|
|
 |
|
cz 1
Zadzwonił dzwonek do drzwi.Zastanawiała się,kto to może być o tej porze.Była sama w domu.Miała całe czerwone oczy od płaczu..rozmazany makijaż i była w całkowitej rozsypce.Nie przejmując się swoim wyglądem poszła otworzyć drzwi.Było już po 22.00 . Otworzyła drzwi i zobaczyła Jego.Nie wiedziała co się dzieje...Miała ochotę go przytulić,a zarazem zamknąć mu drzwi przed nosem.Stała nieruchomo,nawet nie oddychając.Nie widziała go przez rok.Zniknął tak po prostu,mimo że byli ze sobą szczęsliwi.Nagle wydusiła z siebie głupie 'Co Ty tu robisz ? ' On odpowiedział. ' Przepraszam Kochanie,że się nie odzywałem.Musiałem wyjechać.Musiałem rozumiesz?Nie miałem innego wyjścia.Przepraszam.Strasznie Cię kocham i nie chciałbym Cię stracić.Wiem że możesz mnie po tym wszystkim nienawidzieć,ale Proszę...wybacz mi.'
|
|
 |
|
cz. 2
Miała mętlik w głowie.Kochała Go.Przez ten cały rok,gdy Go nie było...nie było dnia,żeby o nim nie myślała.Tęskniła.Dzwoniła.Każdego dnia czekała chociaż na pusty sms od Niego. Ale On nie dawał znaku życia. Nie wytrzymując powiedziała 'Nie rób mi tego więcej...Proszę' po czym przytuliła się do Niego .
|
|
|
|