 |
|
drżącymi dłońmi dotknęłam Jego ramion. wiedziałam, czego tak bardzo potrzebują./nieracjonalnie
|
|
 |
|
-Jesli masz jakieś wątpliowości,to normalnie Cie zabije-zasyczała przyjaciółka przy lampce wina-Ale ja naprawdę nie wiem czy chce..-Jak nie zaryzygujesz nie bedziesz wiedziała-odpowiedziała nalewając do lamki nastepną kolejkę wina.-a poza tym ma zajebise dołeczki w policzkach i te oczyy- mówiła jakby w transie wywracając rozmarzone oczy.Naprawdę ma pięknę oczy-dodałam w myślach,ale czy ma dołeczki?Nie mogłam przypomnieć sobie dokładnych rysów jego twarzy.Minęło kilka dni od czasu,w którym postanowiliśmy spróbować,ale czy to normalne,abym nie zauważyła jego dołeczków?Gdy następnego dnia spotkałam sie ze swoim chłopakiem dostrzegłam to co już dawno moje przyjaciółki.Dostrzegłam nie tylko dołeczki w policzkach czy piękne rzęsy,ale przede wszystkim dostrzegłam w odbiciu jego tęczówek siebie i te miłość,którą dażył mnie od samego początku.Wtedy nie widziałam jego wad,widziałam zalety,które do dzis dnia przysłaniają mi wszelkie jego wady.Kocham go całego od stóp po czubek głowy. || pozorna
|
|
 |
|
Lubię Jego brązowe oczy, lubię sposób w jaki pokazuje mi, jak bardzo wiele dla Niego znaczę.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Biorę w rękę bluzę. Chwytam za klamkę i wychodzę. Idę, znów przed siebie. Kolejny raz mam ochotę zejść z tego świata, bez dokładnej przyczyny. Właściwie jest ich wiele. Miasto śpi, tylko gwiazdą świecą na niebie. Mijam kulki ludzi. Mają nieobecny wzrok, patrzą tępo przed siebie, lub zerkają na chodnik. Są jacyś zagubieni, inni od pozostałych. Boją się czegoś, lub ktoś ich zranił. Gwałtownie się zatrzymuję. Serce ściska mnie w klatce. To tylko wspomnienia. Znowu bolą, znowu dają o sobie znać. Bolą - ale czuję jakby z dnia na dzień coraz mniej../ distance :*
|
|
 |
|
chciałbym żeby niektóre chwile trwały po prostu wiecznie..
|
|
 |
|
Reprezentacja Polski w piłce siatkowej po raz pierwszy w historii zdobyła złoto w Lidze Światowej, brawo ♥. - nessuno
|
|
 |
|
Nie wierzę w Ciebie i nie boje się tego przyznać, aczkolwiek niestety nie zmienia to faktu, ze każdego wieczoru patrzę w niebo i błagam Cię o śmierć. Codziennie pisze do Ciebie listy, żebyś zrozumiał jak niesamowitym cierpieniem otulasz mnie w każdej minucie. Często przeklinam Twoje imię, taka już jestem. Wiem, że zbyt wiele grzechów popełniłam i jak wielu ludzi skrzywdziłam swoją bezmyślnością. Jeśli gdzieś tam jesteś to proszę Cię o jedno. Nie rań moich bliskich, nie rób tego dla mnie i z mojej prośby, zrób to dla nich. Nie wyobrażasz sobie jak ogromną wiarę i nadzieję pokładają w Twoją osobę. Proszę, jeśli chcesz mnie ukarać rób to w inny sposób, niż możliwość patrzenia na śmierć moich najbliższych. Kiedyś zasłużę na rozgrzeszenie z twojej strony. Nie dziś nie jutro, ale kiedyś na pewno. Więc właśnie dziś, właśnie teraz, ofiaruję swoje życie w zamian za ich zdrowie. Jeśli jesteś choć trochę podobny do tego Boga z ich opowieści, wierzę z całego serca, że ich od tego wyzwolisz. Amen.
|
|
 |
|
ciagle widze Twoja twarz, mimo że idę pustą ulicą.
|
|
|
|