 |
|
Widocznie Twoim hobby jest ciągłe mącenie mi w umyśle. Przyznam, że jesteś w to niezwykle zaangażowany. Każda godzina, chwila i wieczór nie mogą być spokojne. Natomiast obraz Twojej twarzy wbija się w zakamarki mojego ciała. Wiesz, jeszcze kilka dni temu, nazwałabym to urojeniem, ale w obecnej chwili, gdy uczucia są potężne, z całkowitą pewnością, stwierdzam, że przechodzę kolejny etap szaleństwa. Nie wiem, czy przez Ciebie, czy dzięki Tobie.
|
|
 |
|
Ten typ tak ma. Zazwyczaj potrafi być intrygujący, szalenie tajemniczy i taktowny w stosunku do kobiet. Jest pociągający, konkretny, ma swoje zdanie i nie prawi za dużo komplementów. Zwykle wpycha swoje serce do życia przypadkowej osoby. Tak, wypadło na mnie. I dzisiaj dziękując za to, mogę ze łzami w oczach, pogratulować swojej naiwności.
|
|
 |
|
Bardzo dziwnie się czuję, gdy wiem, że nie jest dobrze, że jestem na Ciebie zła i między nami zostało jeszcze kilka niewyjaśnionych wątków, do których boimy się wracać, a we mnie natychmiastowo wszystko się przemienia, kiedy spoglądam na Twoją przychodzącą wiadomość lub słucham tego, co masz mi do powiedzenia. W takich chwilach myślę o szczęściu, chociaż nie powinnam.
|
|
 |
|
tak mało o Tobie wiem, a tak dużo razy Ci zaufałam.
|
|
 |
|
Potykam się o Twoje obietnice, słowa, gesty, półszepty i uśmiechy. Namnożyło się tego tak dużo, że nie chcę mi się wszystkiego porządkować, układać od nowa i znów czekać na szczęście. Wiesz, od dziecka jestem bałaganiarą, nie poradzę sobie.
|
|
 |
|
Uwielbiam te momenty, kiedy widzę, że nie jestem Ci obojętna. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak wielki potrafi być mój uśmiech, gdy wykonujesz rzeczy, o które nigdy nie miałabym odwagi prosić. Tłumaczysz się, najczęściej niepotrzebnie, robisz wszystko, a ja wciskam delete i mojej złości już nie ma. Potem sama zachowuje się, jak dziecko. Zazwyczaj moja wypowiedź to bałagan. I czasem mi wstyd, że nie potrafię ogarnąć siebie samej. To chyba znak, że znaczysz dla mnie więcej niż mi się wydaje, wiesz?
|
|
 |
|
Nie wiem, kiedy moja wytrwałość w czekaniu straci swoją ważność. Prawdopodobnie jest to kwestia kilkudziesięciu miesięcy. Tak, zabijam siebie od środka i dalej bawię się w naiwność, ale może nadejdzie czas, w którym mogłabym się znaleźć tylko ja - dla Ciebie. Chcę w to wierzyć, cholernie chcę.
|
|
 |
|
Może powinnam zabrać się do podsumowania tego wszystkiego - ciebie, mnie, nas. Owszem, byłeś nieoderwaną częścią mojego świata, ale to minęło. Rzygam codziennie twoją nieobecnością. Nie wiem, co teraz jesz, jaka muzyka leci z Twoich głośników i czy jesteś tego wieczora sam. Pomimo moich wściekłych protestów, oznaczyłam cię stanowczym wykrzyknikiem. Proszę, nie utrudniaj już niczego albo przynajmniej pomóż mi zapomnieć.
|
|
 |
|
Pragnę byś pewnego dnia pojawił się przed moimi drzwiami i patrząc mi z oczy powiedział, że beze mnie to nic, że jestem całym Twoim światem, że wszystko co robisz przypomina Ci mnie, że jeśli nie ja, to żadna, że śnisz o mnie, że w każdej innej szukałeś mnie, że.. że mnie kochasz i zrobisz wszystko bym była Twoja. A potem żebyś przytulił mnie tak mocno, by między nami nie było powietrza. I żebyś mnie pocałował tak, jak jeszcze nigdy nie całowałeś żadnej. Naprawdę, pragnę tego.
|
|
 |
|
Pierdole skutki, dalej będę czekać na twój powrót.
|
|
 |
|
W jednym momencie mam ochotę napisać do Ciebie, powiedzieć co czuję i jak bardzo za Tobą tęsknie. Ale po chwili, gdy przypomnę sobie, ile razy przez Ciebie płakałam, dochodzę do wniosku, że nie warto.
|
|
 |
|
Mówisz, ale nie udowadniasz.
|
|
|
|