 |
|
podeszła do Niego i wręczyła mu paczuszkę.
spuścił swój speszony wzrok, ówcześnie
ujrzawszy jej przeszklone łzami oczy. -
zapomnę. - wyszeptała odchodząc. słyszał z
oddali jak zanosi się płaczem. kucnął i zaczął
niezdarnie odpakowywać paczkę, delikatnie
rozwiązując perfekcyjnie związaną kokardkę.
podnosząc wieczko ujrzał trzy rzeczy; paczkę
żelek, papierosa i zapałkę. żelki miały
symbolizować ich wspólną miłość. obydwoje
kochała równie bardzo. papieros miał
symbolizować jej uzależnienie od Niego. a
zapałka? zapałka miała symbolizować,
niewykorzystane szanse. wierzyła, że uda się
jej zapalić ją po raz kolejny, ale On jej na to
nigdy nie pozwolił..
|
|
 |
|
stanęła przed nim, oddychając coraz płycej. w
końcu zatrzymała oddech i zagryzając wargę,
delikatnie zsunęła ramiączko bluzki.
bezszelestnie, przesuwając swój palec po
ramieniu, patrzyła mu prosto w oczy. nie
reagował. stał jak oniemiały, nie wiedząc co
powinien zrobić. podniosła ramiączko, na
swoje miejsce i zacisnęła zęby. zamknęła oczy,
powstrzymując płacz. - kochasz ją ! -
wykrzyczała. - nie odpowiadał. - nie pozostaje
mi nic innego, jak Ci pogratulować. bawisz się
mną, kochając inną. wynoś się natychmiast.
wynoś się! - rzuciła kieliszkiem czerwonego
wina, który miała tuż pod ręką o ścianę, obok
której stał jak osłupiały nie wiedząc, co się
dzieje. wino zostawiło czerwoną plamę na
białej farbie. oboje milczeli. słychać było
jedynie ciche uderzenia kropel taniego wina,
skapujących na marmurową podłogę. patrzyła
mu prosto w przeszklone kłamstwami źrenice,
a łzy napływały do jej oczu z niesamowitą
częstotliwością. - kocham ją. - wyszeptał,
odchodząc..
|
|
 |
|
w końcu idziesz zmyć całą tapetę. spoglądasz
w lustro, widzisz swoją naturalną, zmęczoną
twarz. nie chcesz na nią patrzeć, pospiesznie
wycofujesz się do łóżka. starasz się nie
dopuszczać do siebie tych wszystkich myśli,
które ukrywasz przed sobą za dnia. to
pochłania zbyt wiele energii. zasypiasz. a
potem się budzisz. pędzisz założyć swoją
codzienną maskę. tak mija każdy twój dzień. aż
w końcu zdajesz sobie sprawę, że nie potrafisz
już normalnie żyć, że zatraciłaś siebie, że
zapomniałaś kim byłaś, zanim zaczęłaś się
okłamywać..
|
|
 |
|
od dzisiaj gówno mnie obchodzi co pomyślą
inni . będę wredną suką , która zabiera
każdego chłopaka każdej dziwce . będę tak
dbać o siebie , że nawet stare dziady na ulicy
się za mną obejrzą . będę najbardziej zajebistą
laską w całej szkole i każdy chłopak będzie
rozmawiał na mój temat z kumplami . od
dzisiaj . albo nie .. od jutra. .
|
|
 |
|
zdecydowanie zmieniła się . wydoroślała.
potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji .
przebywała w starszym od niej towarzystwie ,
zaciągała się paląc swoje ulubione papierosy.
nie piła byle jakiego piwa . tylko drinki .
spotykała się z facetami, którzy traktowali ją
jak królewnę rozmawiała na poważne tematy.
zauważała jeden minus w tej całej sytuacji. nie
była sobą
|
|
 |
|
wiesz jak to jest kogoś stracić? wiesz jak ciąży
świadomość, że nie powiesz tej osobie jak
bardzo ją kochasz? wiesz jak to jest wiedzieć,
że nie usłyszysz wiecej jej śmiechu, nie
poczujesz dotyku .. nie powiesz tej osobie
nawet jak bardzo denerwowało cię to, że nigdy
nie przychodziła punktualnie .. czekałaś
zawsze wpatrzona w zegarek i cieszyłaś się
widokiem tej postaci wśród tłumu. robiłaś
obrażoną mine i czekałaś na prezent, który ta
osoba obiecała niecały dzień wcześniej.
pamietasz jak bardzo denerwowało cię to
czepianie i wąty. wiesz powiem ci prawde ..
oddałabym wszystko co mam , aby znowu je
usłyszeć..
|
|
 |
|
nie wierzyła własnym oczom. przecież minął
dopiero dzień od ich rozstania. znalazł już
sobie inną. szybko się pociesza. żal ścisnął jej
serce. po policzku spłynęła jedna łza. tak samą
ją obejmował, tak samo ją całował, wszystko
tak samo. zacisnęła mocno pięść. odwróciła
się. zamknęła oczy i dopiero po chwili
zastanowienia zrozumiała , że ludzie mówili
prawdę , on nie jest jej wart. jak widać na jego
poziomie są raczej wytapetowane, plastikowe
idiotki.
|
|
 |
|
Napisał. Od kilku tygodni nie mieliśmy ze sobą
żadnego kontaktu. Nie odzywał się, nie dawał
żadnych znaków życia. Prosił żebym się na
niego nie obrażała, że przeprasza. A potem
napisał ten cholerny dwukropek z gwiazdką, po
którym zrobiło mi się tak dziwnie ciepło na
serduszku. Uśmiechnęłam się, a łzy same
popłynęły po moim policzku, tym razem z
radości i szczęścia
|
|
 |
|
Przyjdź do Niego w rozciągniętych dresach,
z trzęsącymi się rękoma , i rozmazanym
tuszem na policzku. jeśli kocha Cię na
prawdę - nie zapyta o wygląd, tylko o to
dlaczego Twoje oczy są tak smutne
|
|
 |
|
Tylko On budzi mnie o 6 rano smsem, że
już nie śpi.tylko on potrafi pokłócić się ze
mną ,a za godzinę napisać że kocha. tylko
on był wtedy,gdy najbardziej
potrzebowałam wsparcia. tylko On jest
zawsze.
|
|
 |
|
Kocham życie, przyjacielu, i nawet wtedy,
kiedy zraniło mnie tak bardzo, że przez
krótką chwilę zapragnęłam umrzeć, nawet
wtedy nie popełniłam zdrady.
|
|
 |
|
bo liczy się pompa i pierdolnięcie :D !
|
|
|
|