 |
bo widzisz, ty mnie nawet nie znasz. boisz się zaangażować, bo masz mnie za taką dziewczynę, którą gdy się obrazi, musiałbyś przepraszać z bukietem kwiatów. nie kochanie, ten wiecheć kwiatów wyrzuciłabym na twoich oczach do kosza. wystarczyłoby gdybyś przyjechał, przytulił i spędził ze mną trochę czasu.
wyszedł na miasto i wypił piwo. powygłupiał z moimi znajomymi, od czasu do czasu powiedział kilka miłych słów. mógłbyś czasami czekać na mnie pod szkołą. witać i żegnać dzień słodką wiadomością, nie musielibyśmy pisać 24/7. nie chcę sztucznego związku, chcę czegoś normalnego, ale na co ja liczę w tym nienormalnym świecie.
liczy się dobra zabawa i zajebiście miło spędzony czas razem. jestem inna, moje podejście do życia również, chcesz w to brnąć czy się wycofujesz?
|
|
 |
Zimna cola po melanżu nad ranem, piąta godzina, potrzebuję uczucia ale może być kokaina.
|
|
 |
chwyć mnie za włosy, oprzyj o ścianę i pieprz.
|
|
 |
Cholera, jestem inna niż ona, zupełne przeciwieństwo, mam rockowo-rapową duszę, ładniejsze ciało i bardziej zniszczone wnętrzności, ona jest Twoją normalgirl na stałe a ja raczej pornostar na moment.
|
|
 |
I gdybym wierzyła w boga, pewnie teraz bym się do niego modliła.
|
|
 |
Jestem więcej niż martwa, ale nie martwię się, narkotyki są w mojej krwi, a ta krew jest w mojej głowie. Nie jestem świadoma, i nie martwię się, podziękuj za to swojemu bogu, jeszcze tu jestem, mam obłęd w głowie i narkotyki we krwi. Nie martwię się.
|
|
 |
Zamknij oczy i pomyśl, że umarłam....Co czujesz?
|
|
 |
I wychodzę znów, szukając szczęścia nocą.
|
|
 |
Twoje słowa przesiąknięte były słodką trucizną, która niebawem miała dostać się do mojego serca.
|
|
 |
To naprawdę nasza poroniona historia, zapomniane uśmiechy, nie wypowiedziane uzucia, poczucie żalu, że wszystko już skończone i, że już nic nie można zrobić . . .
|
|
 |
To kłamstwo, to zakłamany skoloryzowany fragment popsutej osobowości. Zdmuchnij ten kurz, pokaż wnętrze. Skuś się wzbogacić tą pustą egzystencję życia.
|
|
 |
Gdybyśmy my, kobiety, patrzyły na siebie tak jak patrzą na nas nasi mężczyźni, to pojęcie "kompleks" nie byłoby nam znane.
|
|
|
|