 |
|
cały sens istnienia żeby umieć żyć bez znieczulenia
|
|
 |
|
może lepiej będzie nas w historii tej nie szukać chociaż licho szepcze nam do ucha, że to się dzieje dla nas.
|
|
 |
|
szczęście, razem z definicją własnej siebie, odnalazłam w Tobie i mimo, że nie lubisz własnego imienia, to te siedem liter, to dla mnie najcudowniejsze siedem liter pod słońcem, wiesz ?
|
|
 |
|
Narysować kredką szczęście i pouśmiechać się do lustra :)
|
|
 |
|
Lubi gorzką herbatę, a czasem ją słodzi.Nie lubi spódniczek a często w nich chodzi.Chce mieć długie włosy, a ciągle je ścina.Nienawidzi przeklinać, a kur.wa przeklina.
|
|
 |
|
ja dobrze wiem jak to jest . znam tu uczucie . w sercu kłucie, tracisz czucie i kto jest winny ? zaledwie kilka słów, już jesteś inny . stan jest poważny także nie bądź naiwny/czarnaczekoladaxdd
|
|
 |
|
'' Patrzysz, ja też patrzę. Mijasz mnie i ja mijam Ciebie. Milczysz i ja też milczę. '' // wiecznyzaciesz.
|
|
 |
|
17:17 , 16:16... to tylko zwykłe godziny, a ja mam jakąś paranoje. //wiecznyzaciesz.
|
|
 |
|
zarzuciłeś mi że się Tobą zabawiłam. że nic dla mnie nie znaczyłeś. że nie zdaje sobie sprawy z powagi uczuć. patrzyłam z niedowierzeniem na Ciebie.. wybuchając piskliwym głosem : Nie zapierało mi dechu w piersiach na sam widok Twoich oczu.. nie uginały mi się kolana podczas gdy uśmiechałęś się na szkolnym korytarzu przesuwając reką w tłumie po moim biodrze. Nie cieszyłam się jak kretynka podczas czytania głupich dwóch słów od Ciebie... ii to ja nic nie czułam tak ? ciekawa teoria kochanie.
|
|
 |
|
Kolejny wieczór spędziła tak samo. Po godzinnej kłótni z rodzicami wybiegła z domu biorąc pierwszą lepszą bluzę spod sterty ubrań.Poszła w swoje ulubione miejsce..Tłumiła to w sobie to co ją boli od kilku miesięcy.. Czując krople deszczu na ramionach zarzuciła na siebie wziętą bluzę. Nie mogła uwierzyć własny oczom.To.. jego bluza. z doszytym od niej dawno temu serduszkiem po lewej stronie . Poczuła zapach ulubionych perfum, nie mogąc zrozumieć jak to możliwe, że tak długo się trzymają. Odczuła ścisk w talii. Była pewna że to tylko wytwór wyobraźni.. Odwróciła z niedwierzeniem głowę. Zrozumiała skąd ten zapach. W jednej chwili zobaczyła cały swój świat. W jęgo tęczówkach dostrzegła łzy, które skapały po wiecznie zarumienionym policzku. W pośpiechu otarła je końcem rękawa, wsłuchując się w jego słowa. Przerywając mu w połowie przeprosin wtopiła się w jego wargi składając na nich czuły pocałunek.Uśmiechnął się porozumiewawczo już nigdy jej nie wypuszczając z objęć wyszeptał 'Przepraszam'
|
|
 |
|
Głównymi elementami szczęścia są:zrobić coś,kochać kogoś i mieć na coś nadzieję.
|
|
|
|