 |
|
nie lubię gdy mówisz 'ej, mam pomysł!'. bo wiem , że za chwilę mogę spodziewać się dosłownie wszystkiego , zaczynając od zwykłego wyjścia na miasto , kończąc na spontanicznym wyjeździe na biegun północy.
|
|
 |
|
Chcę, żebyś na którejś przerwie zaciągnął mnie do szatni i bez żadnych wyjaśnień po prostu mnie pocałował, przerwał tą udawaną obojętność, przytulił i powiedział że kochasz.
|
|
 |
|
Pisz do mnie czasem, bo umieram.
|
|
 |
|
śmieszy mnie to, że wszystko co masz mi do powiedzenia, walisz w plecy, mała. ;]
|
|
 |
|
I obiecuję, że z nowym rokiem przestaniesz dla mnie istnieć. Przynajmniej spróbuję tak myśleć.
|
|
 |
|
Dziękuję, za to że znosisz moje humorki :*
|
|
 |
|
no tak. zrobiłam wyjątek. ubrałam swoje kozaki na szpilkach, żakiet i eleganckie spodnie. wyprostowałam włosy, pomalowałam oczy i nabłyszczyłam lekko usta. weszłam do tej klasy z prezentem w ręku, którego na wstępie zostawiłam pod choinką. usiadłam obok znajomych zajadając się jedynymi, porządnymi smakołykami - piernikami. oczywiście zrobiłam oszałamiające wrażenie, bo nigdy wcześniej nie zdejmowałam z siebie dresów. później dzielenie się opłatkiem, sztuczne, przesładzane uśmiechy i fałszywe ' wesołych świąt ' . wyjebanie jakiegoś wina po całej tej dennej atmosferze i spalenie kilka szlugów nie sprawiło Mi tylko radości co ściągnięcie tych okropnych butów w domu. nienawidzę szpilek. [ yezoo ]
|
|
 |
|
w salonie mama łapie ostatni oddech przed całym zamieszaniem świątecznym. tłumaczy swoje lenistwo jutrzejszym zapieprzaniem w kuchni i na mieście. tata stara się jak najładniej ubrać choinkę w tym czasie zapuszczając kolędy z laptopa. ciocia kozakami przyprowadza Nam do domu śnieg w rękach mając kilka paczek prezentów. Ja z czapką Mikołaja, którą przed sekundą wcisnął Mi na głowę brat, stoję na balkonie i przyglądam się spieszącym się ludziom na mieście. gdzieniegdzie wydobywa się szczere ' wesołych świąt ' a z oddali błyszczy przepięknie przystrojona choinka z miasta. wciskając w siebie kolejną dawkę nikotyny, myślę nad tym, co by było, gdyby teraz był obok. [ yezoo ]
|
|
 |
|
- Dlaczego się malujesz? - Żeby ładniej wyglądać. - A kiedy to zacznie działać?
|
|
 |
|
twoi sąsiedzi zbledli, tak się bawi wyższa liga, idąc do kuchni po piwa ślizgam się na czyichś rzygać - widać chłopaku, że nie często uczestniczysz w bibach!
|
|
 |
|
wooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooolne!
|
|
|
|