 |
|
zaraz przyjadą goście i zgodnie z konwenansami, trzeba będzie zapytać o zdrowie i dołożyć przy tym trochę sztucznego uśmiechu... jak zwykle dam radę. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Zupełnie nieświadomie złapałam jego dłoń. Uśmiechnął się, a ja poczułam, jak tysiące motyli szaleje w moim brzuchu, podczas gdy na moich policzkach pojawiają się coraz to wyraźniejsze rumieńce. On, nic nie mówiąc, pocałował mój zaróżowiony policzek, dając mi nadzieję na lepsze dni.
|
|
 |
|
- Jestem Twoja - wyszeptała mu do ucha, po czym nieco się od niego odsunęła, odzywając się nieco głośniej - Tak tylko mówię... - Westchnęła głęboko, obracając się na pięcie, nie postawiła nawet kilku kroków, gdy poczuła, jak łapie ją za rękę. - A ja zawsze byłem i będę Twój - Szepnął, obejmując ją, złożył krótkie pocałunki na jej szyi.
|
|
 |
|
Perfekcyjnie spieprzyłeś moje życie, teraz ja idealnie zniszczę Twoje boskie mniemanie o sobie.
|
|
 |
|
Mój Internetowy Filozofie, sam przemawiając w sposób nader autorytatywny, zarzucasz mi brak pokory. a neurotyzm budzi się ze snu i gotów jest na uaktywnienie. proszę, nie zapominaj o tym. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Bitch please, I'm only going in ONE DIRECTION
|
|
 |
|
Kiedyś byłeś częścią mnie. Potem odszedłeś i tą część zabrałeś. Cholera! Teraz jestem idealna.
|
|
 |
|
Boże, dlaczego to my mamy to robić? Dlaczego my mamy płakać, zamykać się w domu, pić i palić do porzygu, robić sobie blizny ostrymi przedmiotami, dlaczego to my kurwa mamy być tymi słabszymi? To znaczy, rozumiesz co chce powiedzieć, prawda ? Powinnyśmy nakopać im wszystkim do dupy, zamiast po nich płakać.
|
|
 |
|
Mój Internetowy Filozofie, wiec, że nazywam protekcjonalizmem to, co ostatnio od Ciebie odczytuję. już sama nie wiem, czy to istotnie nie fair, czy to tylko moje niepokorne "Ja" obrusza się nie słysząc ostatnimi czasy żadnych komplementów. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Myślałam, ze tak już pozostanie
|
|
 |
|
A pamiętasz jak się pierwszy raz przytuliliśmy? Twoja nieśmiałość, nasze skrępowane ruchy. Miesiąc później powiedziałeś mi nawet że pamiętasz gdzie to było, ba! pamiętałeś nawet jaki perfum miałeś na sobie. Słodkie, co nie? Tego już nie ma, a z tego czułego słodziaka zmieniłeś się w chuja bez uczuć
|
|
|
|