 |
|
Zdaje mi się, że powinieneś już sobie iść. Po prostu zabierz wszystko i wyjdź. Tam są drzwi, tamtędy wrócisz do siebie. Ja Cię już nie potrzebuje, nie chcę. Już naprawdę nic od Ciebie nie oczekuje. Nie ma niekończących się historii, tak samo jak nie ma aż tylu pustych stron w życiu. Nie jest mi przykro, że wyganiam Cię z mojego życia, w końcu ono jest moje. Nie masz żadnego prawa się w nie mieszać i przyprawiać mnie o zawroty głowy, chwilowe palpitacje i ataki epilepsji. To naprawdę zbędne. Idź, no już. Wynocha.
|
|
 |
|
To nie jest normalny ból. Nie jest on porównywalny z tym fizycznym. Na niego nie ma tabletki, nie ma sposobu by się go pozbyć. On tkwi w Tobie i oddziaływuje tak silno, że nie możesz oddychać. Rozprzestrzenia się w całej Tobie i nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Ten ból to tęsknota.
|
|
 |
|
Wiesz co bym zrobiła gdybym Ciebie teraz spotkała? Zaczęła bym klnąc ci prosto w twarz, wiedząc jak bardzo tego nie lubisz, począwszy od nazwania cię dupkiem, aż do tego, że cholernie tęsknie.
|
|
 |
|
mówili o niej 'egoistka'.była zamknięta w sobie. żyła w swoim świecie, w świecie fantazji i wiecznego szczęścia. inaczej po prostu nie potrafiła. nikt nie wiedział co przeszła, nikt nie wiedział ile cierpiała, ile bólu zadał jej zostawiając ją samą ze wspomnieniami. myślała tylko o tym żeby przetrwać, żeby się nie załamać, nie pójść na dno. to chyba nie było egoistyczne..
|
|
 |
|
miłość? przestałam w nią wierzyć zaraz po tym jak powiedziałeś ' żegnaj' i sobie poszedłeś.
|
|
 |
|
Jeśli usłyszysz przypadkiem w radiu lub telewizji , o rozszalałej histeryczce tańczącej na skraju wieżowca z butelką wina , krzyczącej do przechodniów, że życie jest brutalne a cukier za słodki - to będę ja zmagająca się z tą chorą miłością...
|
|
 |
|
To co sprawia nam ból teraz, w tej sekundzie, w kolejnej minucie, w następnym dniu, za tydzień, za paręnaście dni, za kilka miesięcy, za rok odczepi się od nas. Odpadnie z naszej duszy, jak strupek na ranie. A im większa ta rana, tym większe ryzyko, że pozostanie blizna. Dokuczy czasem, zapiecze, jednak nie będzie pulsować tępym i obezwładniającym bólem.
|
|
 |
|
Tak, kiedyś Ci wybaczę. Gdy przestaniesz traktować "przepraszam" jak gumki do mazania.
|
|
 |
|
Jesteś gdzieś tam w świecie, daleko. narobiłeś mi cholernej nadziei. kazałeś czekać. ile można czekać? teraz jestem z innym. wcale go nie kocham i w niczym nie przypomina mi Ciebie. każdego wieczoru płaczę do poduszki, bo mimo wszystko strasznie mi Cię brakuje. a co jeśli wrócisz? a co jeśli na gg wyświetli mi się, że jesteś dostępny, a po chwili dostanę od Ciebie wiadomość? wtedy złamię komuś serce, rzucę wszystko i polecę do Ciebie. tylko powiedz mi jak długo będzie trwała ta chwila, przez którą będziesz mnie kochał...
|
|
 |
|
Siedziała przytulona do swojego pluszaka, wylewając kolejne krople łez. Głowa pękała jej z bólu, chciała wymazać tego człowieka ze swojej głowy, myśli i snów. Chciała zapomnieć o tym uczuciu, które przeszywało jej serce. Chciała zasnąć i obudzić się, kiedy za jej oknem będzie świeciło słońce, a na dźwięk Jego głosu, przejdzie obojętnie.
|
|
 |
|
nie jestem psychicznie chora, nie mam adhd, wszystko ze mną ok. wszystko prócz tego, że jestem zakochana..
|
|
|
|