 |
|
wszystkie wspomnienia upycham do dużego słoika z napisem 'nie wracaj do tego'.
|
|
 |
|
a gdybyś kiedyś zaprosił mnie na swoje przyjęcie urodzinowe, podarowałabym ci starannie zapakowane pudełko, owinięte dużą czerwoną kokardą.. a w środku byłoby moje serce..
|
|
 |
|
pałanie silnym uczuciem, do innej osoby, nie przynosi żadnych korzyści. utrudnia nam tylko bytowanie, poprzez bezsenne noce i inne skutki uboczne.
|
|
 |
|
biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza. czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od miejsc, w których kiedyś wyznawał jej miłość..
|
|
 |
|
nie, wcale mi na tobie nie zależy. tylko cholera, po prostu moje serce lepi się do twojego.
|
|
 |
|
Wznoszę dziś toast, za to wszystko co minło. Za tych, którzy zniknęli. Tak, za Ciebie.
|
|
 |
|
mówił, że zawsze chce być przy niej i że nie da jej skrzywdzić, ale nawet nie wiedział kiedy ostatnio płakała... i nie wiedział, że to było właśnie przez niego..
|
|
 |
|
będę biegać w letnim deszczu, mając gdzieś fakt, że mój makijaż spływa mi po twarzy. cała przemoknięta będę śmiała się do samej siebie jak ostatnia desperatka. do później nocy, zajadała się lodami czekoladowymi i godzinami wylegiwała na słońcu. będę topiła swoje stopy w złotym piasku, spoglądając na nieskazitelnie niebieską wodę. mój plan na wakacje. zero Ciebie. mnóstwo mnie. i szczęście.
|
|
 |
|
beztrosko patrzę na Ciebie, jak kilkuletnie dziecko zapatrzone w obrazek. napawam się Twoim widokiem, a podświadomość tylko mi cicho uświadamia, że ty nigdy nie spojrzysz tak samo na mnie. wybacz moje irracjonalne łzy, które stają mi w oczach na Twój widok. świadomość- że jesteś tak blisko, a jednak tak daleko- nie daje za wygraną.
|
|
 |
|
Podkuliła wysoko kolana pod brodę i usiadła na parapecie. Popatrzyła z nadzieją w oczach przez okno. Po paru minutach zaczęły się szklić. Miała widok na plac zabaw. Tak bardzo brakowało jej tej dziewczynki z przed kilku lat. Przecież jeszcze tak niedawno była małym dzieckiem.. uśmiechnięta od ucha do ucha biegała pomiędzy huśtawkami. A teraz? Teraz nie może sobie poradzić z tymi wszystkimi problemami, nie umie powstrzymać łez, nie umie zrozumieć dlaczego tak trudno jest jej o Nim zapomnieć, a ponoć jest mądrą i rozsądną nastolatką, która ma w życiu wszystko.. I tak po raz kolejny siedząc przed oknem, zapatrzona na opustoszałą karuzelę, ociera końcem rękawa łzy..
|
|
 |
|
Kolejny wieczór spędzała samotnie . siedziała na parapecie wpatrywała się w gwiaździste niebo . Gwiazdy były zdecydowanie jej ulubionym widokiem , lubiła ten nieład ich ułożenia . Zupełnie jak w jej życiu .
|
|
 |
|
Chcesz zapomniec te dni, tygodnie, miesiące. Mnóstwo bólu i łez, oraz głuchy krzyk po przebudzeniu w nocy, gdy wydawało Ci się, że już zapomniałaś...
|
|
|
|