 |
|
A na policzkach ślady, wyżłobione łzami...
|
|
 |
|
Niezdarnie siadła na parapecie, wystawiając nogi za okno. Machała nimi beztrosko, nie zważając na fakt, że znajduje się na dwudziestym piętrze. Przecież kazał jej być dzielną.
|
|
 |
|
Na podstawie art.11, par.8 Kodeksu Miłosnego, skazuję cię na dożywotnie umieszczenie w moim sercu... Wyrok jest prawomocny i nie możesz wnieść apelacji.
|
|
 |
|
-co robisz? -uczę się. -czego? -jak funkcjonować bez Niego.
|
|
 |
|
czasami wspomnienia przypominają mi komary. trzeba je wszystkie zabić by się ich pozbyć. tylko czasem jest ich za dużo..
|
|
 |
|
ciężko pracowałam na tę miłość. robiłam najlepszy makijaż, opowiadałam najśmieszniejsze dowcipy, ubierałam najwyższe szpilki, kochałam najmocniej, wybaczałam najczęściej.
|
|
 |
|
jak co dzień klasycznie spoglądasz w moją stronę, obdarzasz mnie tym uroczym uśmiechem, czuję to coś między nami i wiem, że Ty masz tak samo, ale potem odwracasz wzrok i stwierdzasz, że nie ma NIC.
|
|
 |
|
-Dlaczego Go zabiłaś?. -W obronie własnej. chciał złamać moje serce.
|
|
 |
|
po co tak głupio gadasz?.. chcesz mi udowodnić, że IQ może być ujemne?..
|
|
 |
|
rozhisteryzowana upuściła palącego się papierosa na swoje ulubione rajstopy, wypaliła dziurę...- jak na złość, układała się w kształt serca.
|
|
 |
|
Tęsknisz za nim jednocześnie wiedząc że nie powinnaś .
|
|
 |
|
Zbyt często łapię się na tym, że wykręcam Twój numer telefonu, ale nigdy nie naciskam zielonej słuchawki..
|
|
|
|