 |
|
Wzięłam głęboki oddech, tylko po to by szeptem wypowiedzieć słowo 'żegnaj'..
|
|
 |
|
- masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?! - jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy, 879 zużytych chusteczek, 6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów, 12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów. + 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz.
|
|
 |
|
Czekam. Może kiedyś mi to wyjaśnisz, bo ja nie rozumiem jak mogłeś rzucić mym sercem o ścianę i odejść nie patrząc jak spada.
|
|
 |
|
stojąc z pistoletem w ręku, postanowiła wyzabijać każde ze swoich uczuć. nie wiedziała jednak, gdzie ma celować. strzeliła w serce, naiwnie wierząc, że to coś zdziała. niestety nie pomogło. nasłuchując swego ustającego tętna, nadal czuła jak bardzo go kocha i to dla niego umierała .
|
|
 |
|
Widziałeś jak się uśmiecha? No właśnie, ja też nie.../hurt
|
|
 |
|
a wiesz, że nawet nieszczęśliwe zakochanie coś daje ? - tak. płacz po nocach, ból oczu od uciekania spojrzeniem, obietnice, że 'następnego dnia będzie lepiej' , choć z góry wiadomo, że nie będzie.
|
|
 |
|
moje oczy podpuchnięte od płaczu. rozdwojone końcówki i obgryzione paznokcie. już nie jestem taka piękna, bo nie dbam o siebie. nie mam dla kogo.
|
|
 |
|
- czego Ty w ogóle chcesz? - chcę by pewnego dnia się obudził i stwierdził: 'nie, nie dam jej tak po prostu odejść'.. tego chcę
|
|
 |
|
zdarzy się tak że nie myślę o Tobie parę dni, po czym cieszę się jak głupia że w końcu się od Ciebie uwalniam , uwalniam się od tego cholernego uczucia,niestety po chwili uświadamiam sobie że cieszyłam się zbyt szybko. nadchodzą znowu takie dni kiedy non stop chodzisz mi po głowie..
|
|
 |
|
wróć..wróć chociaż na parę sekund, abym mogła się pożegnać..
|
|
 |
|
chciała mu wykrzyczeć prosto w twarz jak bardzo go nienawidzi, ale gdy go ujrzała po roku rozłąki powiedziała tylko 'wróciłeś'.
|
|
 |
|
Słuchaj, tu nawet nie chodzi o mnie. Naprawdę nie robi to na mnie żadnego wrażenia. Ale powiedz to mojemu sercu. Powiedz mu, że zostawiasz je już na zawsze i nigdy nie wrócisz .
|
|
|
|