 |
|
i powiedz mi jak mogę Cię nie kochać kiedy twoje piękne, zielone oczy wpatrują się we mnie z taką przenikliwością? jak mogę Cię nie kochać kiedy okrywasz mnie swoją bluzą podczas wiatru? jak mogę Cię nie kochać kiedy drocząc się ze mną przytulasz mnie i łaskoczesz? jak mogę Cię nie kochać kiedy nawet gdy wspinamy się na najniższą z górek ty łapiesz mnie za rękę, żebym nie spadła?
|
|
 |
|
Musimy po postu zaakceptować to, że ludzie zostaną w naszych serach, nawet jeśli nie będzie ich w naszym życiu .
|
|
 |
|
Chłopaku, nie myśl, że raz zdobyta dziewczyna będzie Twoja na zawsze. Podczas, gdy Ty ją ignorujesz, ktoś inny poświęca jej uwagę. Podczas, gdy dajesz jej powody do zmartwień, ktoś inny jej słucha. Podczas, gdy Ty jesteś zbyt zajęty, by poświęcić dla niej chwilę, ktoś inny ma dla niej czas. Podczas, gdy Ty doprowadzasz ją do płaczu, ktoś inny sprawia, że się uśmiecha. Podczas, gdy nie jesteś pewien czy nadal ją chcesz, ktoś inny jest już tego pewien. Pamiętaj, że dziewczynę zdobywa się przez całe życie.
|
|
 |
|
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza. :)
|
|
 |
|
Pamiętasz wszystkie chwile kiedy byliśmy we dwoje
Jak miłość to na zabój, słowa mocne jak naboje
Dziś mamy siebie znów i chcemy zatrzymać czas
Zostawić wszystkie kłótnie oby zasypał je piach
Tulisz się przy oknie, to w mojej bluzie Ty...
|
|
 |
|
Każdy popełnia błędy, nie każdy naprawia.
Ej, wstawaj czym znowu tak się naćpałaś,
Jesteś blada, już nie masz odwagi nawet ze mną gadać,
Od kogo dostałaś diamenty, kupiłaś sama?
To powiedz mała dziwko skąd miałaś tyle pieniędzy.
Przestań płakać, rozmazałaś rzęsy,
co z tobą, co z nami? Gdzie ty masz stanik? Z kim się na boku pieprzysz?
Pewnie jeździ lepszym autem, ten skurwysyn,
Znajdę go, zabiję, zakopię w lesie, zabiorę kwit.
(mów prawdę)
I co? Wstyd, możesz mi w oczy patrzeć?
Pierdole twoje łzy, ale bez ciebie nie zasnę,
Nowej nie znajdę, inną cię pokochałem,
Hip-Hop to piękne imię, już zawsze będziemy razem!
|
|
 |
|
Pamiętam dobrze spojrzałaś na mnie wtedy pierwszy raz,
Poszliśmy do mnie, słuchałem cię na okrągło, nie mogłem spać.
Pierwszy skręt gdzieś na ośce,
Potem bez pola w telefonach my, na wypadzie gdzieś w Polsce,
Ja i ty, ziemia, powietrza, woda, słońce, jeden rytm, miliardy połączeń,
I aż chce się żyć, byle nie tak jak inni,
Jeździliśmy na koncerty, odpalali zapalniczki,
Klik, klik nie byliśmy sobie nic winni,
Nigdy nie było w nas za grosz nienawiści,
Otwarte okna, zamknięty licznik,
Głośna muzyka, droga prosta, ciśnij.
Nie patrz na znaki zapytania, nie zwalniaj i nie stawaj,
Bo tylko wykrzykniki są dla nas dziś.
Tylko my, noc, gwiazdy, Warszawa.
|
|
 |
|
Zrozumiałem – byłaś dla wielu opcją,
Po co puszczasz się z każdym, teraz nic nie mów, ochłoń,
Czy to silniejsze od ciebie, czy jesteś taka łatwa,
Że się ruchasz z byle kim, byle gdzie, byle jak, ha?
Imprezy co weekend, zmieniłaś towarzystwo,
Na naćpać się, najebać, podymać, zobacz dziwko,
igrałaś cienką linią, wciągając grube kreski,
teraz cię nie chcę słuchać, wręcz nie lubię jak pieprzysz.
Ślepą miłość zmieniłaś w głuchą ciszę,
Słuchawki zabrał syn, ma zgraną cię na płycie,
Nie musimy być razem, wiem to nie nasza misja,
Lecz w swoim przekazie jeszcze cię wykorzystam!
|
|
 |
|
miłość zmienia człowieka.
|
|
 |
|
Już mnie to nie obchodzi, nie obchodzi Mnie nic co z Tobą związane i to jest takie śmieszne że myslisz inaczej :) Próbuj dalej szczęścia, wmawiaj sobie Mnie dalej. Już mam na Ciebie naprawdę wyjebane :) pozdro ! / m.
|
|
 |
|
Kiedy ktoś odchodzi, to nie po to, abyśmy za nim szli.
|
|
|
|