 |
|
i dalej nie rozumiem co w sobie takiego masz, że cię pokochałam. pokochałam mimo wszystko. nie potrzebowałam widzieć cię codziennie, nie chciałam żebyś ciągle wyznawał mi miłość, bo byłam pewna twojego uczucia. może byłam naiwna i uwierzyłam w każde twoje słowo, a może zwyczajnie zrezygnowałeś bo nie dałeś już rady, kiedy wszyscy, nawet ta cholerna odległość stawała między nami. wystarczyła tylko jedna, krótka wiadomość, jeden mały gest z twojej strony, bym poczuła się lepiej, bym wiedziała, że ci zależy.
|
|
 |
|
to nie chodzi o to, że nie chcę walczyć. po prostu szanuję twoją decyzję. nie mam zamiaru wkraczać do twojego życia z butami. nie rozwalę ci tego twojego poukładanego świata moimi dwoma, nic nie znaczącymi dla ciebie słowami. kocham cię i dlatego pragnę twojego szczęścia mocniej niż własnego. i chociaż te kilka miesięcy milczenia, które minęły jak jeden dzień, tak mnie bolały, to nigdy, przenigdy nie będę żałowała znajomości z tobą. nie rzuce ci się w ramiona przy spotkaniu, nie pokaże jakie mam w sobie uczucia. przywitam się i pójdę dalej, przed siebie, nie zatrzymam się. będę starała się stworzyć mój własny świat, w którym z jednej strony zawsze będziesz, a z drugiej wcale. wiem, że cierpiałeś. dlatego teraz mnie nie będzie, zniknę. wszystko dla ciebie.
|
|
 |
|
I choćby wszystko zawiodło... Jeden mały gest nadal może zdziałać najwięcej.
|
|
 |
|
W prawdziwej przyjaźni nie chodzi o to, żebyśmy byli nierozłączni jak papużki, tylko o to, aby rozłąka nic nie zmieniła.
|
|
 |
|
to nie chodzi o to, nie wiem co do niego czuję i nie wiem kim dla mnie jest i kurwa no po prostu nie potrafię go określić i wiem że nigdy nie będziemy razem , nie będzie moim chłopakiem , mężczyzną , narzeczonym mężem czy kochankiem. Wiem że nie będę z nim miała dwójki dzieci i białego ślicznego domu z ogródkiem. Nigdy nie zrobię mu porannej kawy i nie zjem z nim obiadu. Wiem że nigdy nie będę się z nim kochać i pewnie też nawet go nie pocałuję ale lubię , tak bardzo lubię być w jego ramionach. Lubię czuć jego dłonie na mojej tali i to jak prosi bym spojrzała w jego zielone przepite już oczy. I lubię spać wtulona w jego ciało , nikt tak nie przytula jak on , nikt nie jest jak on. I wiem , wiem że nie powinnam , że wszyscy wokoło mnie ostrzegają , wiem że nie jest dobry , że nie jest dla mnie ale wiem też że cholernie go potrzebuję. / nacpanaaa
|
|
 |
|
I die everytime you walk away. [ Alex Hepburn - Under ]
|
|
 |
|
Najgorzej płacze się, gdy nie wie się dlaczego. wtedy nie można przestać./
|
|
 |
|
jeszcze zaledwie kilka miesięcy temu byłam w stanie zrobić dla Niego wszystko. mogłam zrobić najgłupszą rzecz, iść w najbardziej niebezpieczne miejsce, tylko po to aby go odzyskać. szczerze? był dla mnie ważniejszy niż przyjaciele, czy rodzina. to z nim chciałam spędzać jak najwięcej czasu, tylko z nim chciałam zrobić najwięcej zwariowanych i niebezpiecznych rzeczy. to on był moim szczęściem i wszystkimi w jednej osobie. teraz? jest zwykłym człowiekiem, chłopakiem, który przechodzi obok mnie i nie robi na mnie żadnego wrażenia. chociaż czasem boli, jak osoba z którą tak wiele Cię łączyło, nie powie nawet zwykłego cześć.
|
|
 |
|
nie oczekuj ode mnie zbyt wiele. nie licz na to, że kiedykolwiek powiem Ci 'kocham' z takim samym przekonaniem jak mówiłam to do Niego. nawet nie marz o tym, że się zaangażuję - zrobiłam to tylko raz w życiu, i nie wyszło mi to na dobre. nie próbuj mnie ograniczać - tylko On miał prawo pytać gdzie jestem , z kim i co robię, a także zabraniać mi czegokolwiek, choć też z umiarem. nie licz na to, że pójdę z Tobą na romantyczną kolację - nie kręcą mnie takie akcje, i byłabym gotowa poświęcić się tak tylko dla Niego. nie próbuj mnie zrozumieć - tylko On to potrafił. z resztą najlepiej nie próbuj niczego, na nic nie licz - tak będzie mi łatwiej.
|
|
 |
|
Życzę ci wszystkiego najlepszego bo na to zasługujesz. Żebyś zawsze miał przy sobie to, co daje ci szczęście. Żebyś nigdy więcej nie dotknął dna, a nawet jeśli, to szybko się odbijesz i to dwa razy wyżej. Żeby twoje najskrytsze fantazje kiedyś stały się rzeczywistością. Żebyś umiał odróżnić przyjaciół od ludzi, którzy tylko się za nich podają. Żebyś był spełniony. Żeby nic ci nie brakowało. Żeby ci się dobrze wiodło. Żebyś cieszył się z każdej chwili, nawet jeśli szczęściem miałoby być brak powodów do smutku. Żebyś spełnił wszystkie marzenia, bo masz ich tak wiele. Żebyś kochał i był kochany. Żebyś ten dzień zawsze obchodził z najszerszym uśmiechem na twarzy. Żebyś zawsze był taki jaki jesteś. Żebyś dziękował za wszytko co masz. Żebyś ją kochał. Żebyś o mnie nie zapomniał...
|
|
 |
|
z autopsji wiem i radzę Ci, żebyś nigdy nie mówiła "mi to nie grozi, na pewno tak nie skończę, to mnie nie dotyczy" bo się kurwa możesz nieźle zdziwić.
|
|
 |
|
budzisz się rano i nie jesteś w stanie dotknąć dłonią ŻADNEJ części swojego ciała, brzydzisz się siebie bardziej niż wszystkich kloszardów z ulicy. podchodzisz do lustra i masz ochotę je rozbić, gołą ręką, nienawidzisz tego odbicia. nienawidzisz wszystkiego. tego, na co właśnie patrzysz. przecież to widać, przecież czujesz każdą ranę. są tam. tego, co siedzi w Twojej głowie i kazało Ci zrobić to wczoraj i na pewno każe zrobić dziś. i każdy dzień zaczyna się tak samo. czujesz, że wszyscy nienawidzą Ciebie równie mocno jak Ty sama. wiesz to, po prostu tak jest. chcesz się od siebie uwolnić, Twój własny umysł Cię zabija, z każdym dniem coraz bardziej skutecznie. jesteś żywa. wciąż. czujesz każde uderzenie serca i jedyne, o czym marzysz, żeby to było ostatnie. już. przestań. wystarczy. zatrzymaj się. proszę. dzień mija. wracasz do domu, i płaczesz, i chcesz umrzeć. kładziesz się do łóżka ze szczerą nadzieją, że rano się nie obudzisz. ile jeszcze wytrzymasz? po co żyjesz?
|
|
|
|