 |
|
za szybko się przywiązuje.
|
|
 |
|
złotko,uwierz mi,że z miłą chęcią bym o tobie zapomniała,bo wiesz,nie jest mi łatwo. każdy dzień mnie boli. muszę pokazywać swoją twarz i udawać,że u mnie wszystko w porządku. pomimo tego iż na dworze upał ja muszę chodzić w bluzach z długim rękawem,aby ludzie nie pokazywali mnie sobie palcem. nocami muszę cicho łkać,ściany przecież mają uszy. nie mogę sobie kotek pozwolić na żaden błąd,bo zaczną się wywiady. przez ciebie moje życie zamieniło się w sensację bez happy endu. /joie
|
|
 |
|
- dobranoc . - dobranoc . tęsknisz za nim ? - dobranoc . - to znaczy, że tęsknisz .
|
|
 |
|
Lubię patrzeć, jak palisz - powiedziała. - Dym cię leciutko osnuwa, ale
pomimo to jesteś dla mnie wtedy bardziej realny lub raczej: mniej
nierealny./ E. Stachura
|
|
 |
|
z tysiąca przyczyn, z miliona powodów.
|
|
 |
|
nie można zapomnieć, ale można udawać, że się nie pamięta.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak bardzo nie wiesz.
|
|
 |
|
nic do cholery nie pachnie już tobą.
|
|
 |
|
kiedy będziesz kochanie to czytał ja prawdopodobnie,właśnie martwym wzrokiem spoglądać będę na iście czerwoną krew spływającą po moich rękach. ale nie zadręczaj się wyrzutami sumienia,bo ostatnimi czasami nie tylko ty miałeś mnie w dupie,bo nawet mama nie potrafiła zrozumieć mojej desperacji. jedynym defektem jest to,że to właśnie na twoim zainteresowaniu najbardziej mi zależało. nie chciałam,aby tak wyglądało nasze pożegnanie,ale twój brak odzewu nie pozostawiał mi innego wyjścia. ostatnimi czasu czułam się nie najlepiej,bo zabrałeś sobie moje serce i nie chciałeś oddać. cieszyłabym się gdybym dostała twoje w zamian,ale nie byłeś zachwycony tą propozycją. domyśliłam się,że nie uważałeś na lekcji biologi i nie wiedziałeś,że do życia potrzebne jest ten mały i jakże wkurwiający organ. wiedz,że ci wybaczam,bo pomimo tego,że odchodzę cieszę się,że mogłam cierpieć z winy tak wspaniałego chłopaka jakim jesteś. buziaki /joie
|
|
|
|