 |
|
Byliśmy zbyty destruktywni, wobec siebie toksyczni.
Łączył nas seks, uczucia były dodatkiem do reszty.
|
|
 |
|
Tak miałem swoje jazdy wiem! dlatego Cie nie ma.
Czasem mam urojenia i szukam Ciebie w cieniach.
|
|
 |
|
ten dzień mógłby nie istnieć. mogłoby być normalnie. ale od początku wiało chłodem, aż doszło do rozpętania burzy. choć tęsknie strasznie, martwie sie, bo nie wiem co u Ciebie - nie ulegnę. dziś nie będę naiwna. musimy przestać zachowywać się dziecinnie. cisza boli bardziej niż słowa. cisza nas niszczy, tworzy dziurę między nami. brakuje mi Ciebie, dobranoc.♥
|
|
 |
|
mimo naszych dzisiejszych sprzeczek - dziękuje za ten dzień. że wyszłam ze szkoły i Ty na mnie czekałeś. strasznie mnie to ucieszyło. potem zdenerwowały mnie nie Twoje, lecz nasze dziecinne zachowania. rozmawiajmy wiecej. nie kryjmy przed sobą tego, co nas w sobie wzajemnie denerwuje. tak, ja też zwykle lubie ukrywać emocje i dusić w sobie słowa, a potem za to płacę. musimy nauczyć się razem tego, by polepszyć nas związek, bo kiedyś może nas to zniszczyć, a chyba Ty też tego nie chcesz, prawda? czuję się naiwnie po tym, gdy sie na siebie złościmy, a nastepnie ja ot tak Ci wybaczam. jednak teraz czuję się winna, bo zmarnowałam szansę, by się do Ciebie przytulić, by pobyć z Tobą dłużej. moja głupota momentami mnie przeraża. ale nie zapominam o Tobie, też mogłeś przyjść. gdy coś sie stanie, po prostu przyjdź i mnie przytul. kocham Cię najmocniej.
|
|
 |
|
im dłużej czekamy na miłość, tym lepiej smakuje.
|
|
 |
|
już nigdy nie będę walczyć o Twoje towarzystwo. Gdybyś chciał to byś był.
|
|
 |
|
miłych snów kochany. jesteś moim szczęściem. najlepszym, co mnie w życiu spotkało.♥
|
|
 |
|
Między nami nie ma nic i nigdy nie było, między nami pękła nić i coś się skończyło. Między nami było tyle, ten świat się zawalił, teraz mijamy się w ciszy jak byśmy się nie znali.
|
|
 |
|
Jak jesteś dobry to inni Cię zranią, coś jak magnes, przeciwieństwa się przyciągają.
|
|
 |
|
~: inni kochają nas za coś, czego sami w sobie nie lubimy.
|
|
 |
|
Nie mówię Ci siema dziś i nie ma nic, i trzeba żyć. I obiecuję sobie, że nie będę obiecywać nic.
|
|
 |
|
Serce nie sługa przecież i nie chce słuchać przekleństw, i nie chce widzieć łez, i nie bądź smutna więcej.
|
|
|
|