 |
|
zawróciłeś w tej głowie,
zadurzyłam się w Tobie
|
|
 |
|
Każdego wieczora kładę się do łóżka z myślą, że cały czas jesteś obok mnie. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Chyba Ci się maniery królewskie w kurewskimi pomyliły Słońce. /net.
|
|
 |
|
Wspomnieniami coraz częściej sięgam w czas zeszłorocznych wakacji, jak tak sobie przypomnę ile się wtedy wydarzyło, że poza Twoją osobą nie widziałam całkowicie nic, że każde wypowiedziane słowo było przemyślane 3 razy żebyś przypadkiem nie odebrał tego źle mam chęć za razem wybuchnąć okropnym śmiechem, a zarazem w moim sercu otwiera się coś specyficznego co daje mi niezmierne szczęście. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
To paranoja jak zwyczajne suki potrafią obrobić człowiekowi dupę, że same bezczeszczą swoją opinię. ;] /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Kochać trzeba po prostu umieć. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Nie rozumiem dlaczego, niektórzy ludzie nie potrafią pogodzić się z wyborami niektórych osób, jest jak ma być, każdy kieruje się swoim sercem i rozumem, więc obrabianie dupy i robienie problemów nie zmieni tego jak ma być. POZDRO. :) /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Ciekawi mnie czy nadal pamiętasz jak pachną moje perfumy, jak wyglądam gdy się złoszczę, jaki kolor mają moje oczy, ciekawe czy pamiętasz chodź trochę.. /tracegrawiacjee
|
|
 |
|
Palcami wytykana, znieważana, za nienormalną uważana. Nikt jej do końca nie zna, jej życie to jedna wielka blizna. Jej serce tylko dla jednego bije, lecz ten chłopak w jej umyśle umarł, nie żyje. Na jej skórze sznyta na sznycie, bo wciąż z żyletką w ręce siedzi w ukryciu. Kreśli znaki cierpienia na całym ciele, nie potrafią jej pomóc nieliczni przyjaciele. Zaczęło się przypadkiem, gdy kolejny raz została zraniona, skaleczyła się i poczuła, że jest jak nowonarodzona. Początkowo parę kresek, stoniowo coraz więcej. Im bardziej ją na zewnątrz bolało tym mniej bolało serce. Gorycz wytatuowaną na rękach, zakrywa swetrami obszernymi, Żyletka- to jedyne co zostało. Jak wiele ran, tak bardzo jej mało. Dopoki żyje, dopoty nie skończy. Czy to przez przypadek, czy świadomie w końcu podetnie żyłę.
|
|
 |
|
Kochaj mnie. Tak, żebyś nie spał w nocy, zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama. Żebyś skręcał się z zazdrości, widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka. Żebyś czuł.. nie, nie radość. Radość, to za mało powiedziane. Niewysłowioną ekstazę widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę. No, kochaj tak!
|
|
 |
|
odpychanie od siebie ludzi, podejmowanie błędnych decyzji, rozpieprzanie sobie życia - to dziedziny, w których osiągnęłam mistrzostwo.
|
|
|
|