 |
|
To gdy śmierć zapuka, zamiast niej bez wahania skoczysz w jej paszcze.
|
|
 |
|
I niech poczują krew, gdy dajesz im serce na dłoni.
Daj jedną miłość swojej matce,
Niech wie, że miłość nie jest ślepa,
Że co najwyżej czasem chodzi w masce.
|
|
 |
|
Żyjesz, lecz życie ucieka przez palce,
Lubisz, lecz to zwykle jest powierzchowne,
Mówisz, lecz tylko wskazany palcem,
Kochasz, lecz nie wspominasz o tym słowem,
Czujesz, lecz najczęściej na pół gwizdka,
Działasz, lecz tylko na potrzeby, ocen.
Walczysz, lecz w ten sposób nic nie zyskasz,
Poczuj, jak to jest żyć na 100%.
|
|
 |
|
Włóż moją skórę i zostań mną choć przez chwilę,
Daję Ci płytę do rąk, potraktuj ją jak bilet.
Zobacz, jak żyję, też daj z siebie wszystko
I przez chwilę przestań być minimalistą.
|
|
 |
|
Wypluj, płuca w mikrofon
Zostaw, dusze na bicie
Wyczuj, że z każda strofą
To gra, na śmierć i życie
|
|
 |
|
Każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął .I patrzy w lustro jak łzy mu ciekną
|
|
 |
|
nas nie ma już dawno, nie będzie już nigdy, mam blizny, bo parę chwil po kuło jak igły
|
|
 |
|
Dzień po dniu wciąż telefon napierdala, zbyt głupia, by zrozumieć co to znaczy wypierdalaj
|
|
 |
|
Mam depresje i się tracę
a mówiłaś przejdzie z czasem,
będzie lepiej że zobaczę,
zobaczyłem miałaś racje
zobaczyłem, ale wrak człowieka
w lustrze
kiedy przemywałem twarz
wycierałem ją przed lustrem. / Jopel
|
|
 |
|
Zaciskam pięści i patrze przed siebie, mój świat rozpada się na części, a Ty nic o tym nie wiesz.
|
|
 |
|
ktoś mnie zranił mocno i widziałem piekło, które przysłoniło mi całe świata piękno. chciałem to naprawić i znowu źle trafiłem, więc nie dziw się, że mogę być zimnym skurwysynem.
|
|
|
|