 |
|
[część 3] Ludzie są naiwni. Każdy mi zazdrościł, że mieszkam sama. Tego, że odpowiadam sama za siebie, że nie mam przy sobie rodziców, którzy czegoś mi zabraniają. Ludzie, to jednak egoiści. Zazdrościli. Tylko cholera czego? Tego, że mieszkam sama? Że mam spokój? A czy ktoś zastanowił się chociaż przez chwilę jak mi jest ciężko? Dopiero co wkroczyłam w dorosłe życie a muszę poradzić sobie z obowiązkami życia codziennego. To ja muszę zatroszczyć się o to czy będę miała co jeść jutro, czy pojutrze. To ja muszę zatroszczyć się o własne bezpieczeństwo.Ludzie są cholernymi egoistami. A ja? A ja dzisiaj siedzę w pustym jak co dzień domu i przeklinam dzień, w którym wykrzyczałam rodzicom, że chcę mieszkać sama. Jest cholernie źle. Wróćcie, proszę.. Czy ja o dużo proszę? Tylko wróćcie, bądźmy znowu razem. Wszyscy. Proszę... || refleksja
|
|
 |
|
[część 2] Przyszedł kwiecień, a razem z nim decyzja ojca, że wyjeżdża do matki.. Znowu poczułam to samo co kilka miesięcy wcześniej. Niby byłam dorosła. Ale nie potrafiłam poradzić sobie z takim ciężarem. Może i z ojcem nie układało mi się jakoś zajebiście, ale był. Mieszkał z nami. Zajmował się domem. A teraz? Teraz miałam zostać sama ze starszą siostrą, która nic nie robi. Czy ktoś pytał nas o zdanie? Nie. I wiecie? To, że olali nasze zdanie chyba najbardziej bolało. Cholera no, byliśmy rodziną. A oni zachowywali się jak banda dzieci. Bolało. Jak cholera. Zostałam z siostrą sama w domu, bo musiałam. Dawałyśmy radę, chyba bardziej dla siebie, niż dla rodziców. Dawaliśmy radę, żeby tylko nie pokazać jak jest ciężko. Żadna się nie skarżyła, bo nie było sensu. Bo po co? Nikogo to nie interesowało. A teraz jak jest? W lipcu moja siostra też postanowiła wyjechać do rodziców. Ja zostałam. Nie mogłabym rzucić wszystkiego i zmienić życie o 180 stopni. Nie potrafiłabym... || refleksja
|
|
 |
|
[część 1] Pamiętam jak jeszcze z rok temu, kilka miesięcy przed tą moją magiczną 18 - nastką przy każdej kłótni z rodzicami krzyczałam im prosto w twarz, że jak już będę dorosła to się od nich wyprowadzę, że zamieszkam sama z dala od nich i ich problemów. Czekałam jak głupia na te cholerne urodziny, żeby móc uciec od nich, a raczej od świata, który mnie nienawidził. I wiecie co? Przyszedł luty, a razem z jego końcem moje 'upragnione' urodziny.. Pamiętam doskonale.. Mama była kilka tysięcy kilometrów ode mnie, od nas. Nie zadzwoniła. Nie złożyła życzeń. Wysłała kartkę. Zwykłą kartkę ze zwykłym 'wszystkiego najlepszego'. Tsaa. Coś we mnie pękło wtedy. Dzwoniła do ojca. Nawet nie poprosiła mnie do telefonu. Czułam się niepotrzebna, niechciana. Nie, nie potrafiłam ich znienawidzić. W końcu to byli rodzice, ludzie, którzy mnie wychowali.. I tak z dnia na dzień, złość mnie przeszła.. Przyszedł kwiecień, a razem z nim decyzja ojca, że wyjeżdża do matki.. | refleksja
|
|
 |
|
Ty tak na serio odszedłeś? Na zawsze? Po dwóch latach związku tak po prostu miniesz mnie na ulicy i powiesz puste ' siema ' ? Potrafisz tak? Wiesz.. zawsze zazdrościłam ludziom, którzy nie mają uczuć, którzy nie przyzwyczajają się. Zawsze zazdrościłam Tobie tego, że zawsze miałeś na wszystko wyjebane.. Ale czy musisz również mieć wyjebke na mnie? Przecież podobno kochałeś.. No własnie.. PODOBNO... już nie wiem, pogubiłam się co z Twoich ust było prawdą, a co zwykłym fałszem..|| refleksja
|
|
 |
|
Już kolejny dzień, kiedy Ciebie nie ma przy mnie. Kolejny dzień, który nie różni się znacznie od tych, w których istniałeś w moim małym świecie.. Zauważyłam dzisiaj, że potrafię żyć bez Ciebie, może jest trochę źle, trochę smutno i obco. Ale daje radę. Nie płaczę na każdym kroku. Robiąc herbatę, robię jedną - tylko dla siebie.. Już nie siedzę ciągle przy oknie, nie sprawdzam co minutę telefonu i Facebooka. Chyba się cholera odzwyczaiłam od Ciebie. Chyba cholera kłamie. Co się dzieje? No co? || refleksja
|
|
 |
|
SKOŃCZYŁO SIĘ TO, CO WIECZNOŚĆ TRWAĆ MIAŁO...
|
|
 |
|
"Palce wskazujące obu rąk dwa razy pod obojczyk, potem dwa razy w kierunku rozmówcy. 'Kocham Cię'. To takie proste..." // Cytat z książki pt.: "Samotność w sieci" Janusz L.Wiśniewski.
|
|
 |
|
Należę do tych osób, którym - kiedy się złoszczą i denerwują - łzy napływają do oczu, co jest okropne, bo tak bardzo chcesz być silnym, ale i tak masz tę przeklętą wodę w oczach.
|
|
 |
|
Nie ma nic gorszego niż kochać faceta, który nigdy nie przestanie Cię rozczarowywać.
|
|
 |
|
To najsilniejszy zastrzyk adrenaliny, kiedy się robi coś, co tak ogromnie chciało się zrobić. Człowiek czuje się przy tym niemal tak, jakby mógł latać bez samolotu.
|
|
 |
|
Mądrze ubrane kobiety są ciekawsze niż głupio rozebrane.
|
|
 |
|
Pamiętaj, nigdy nie możesz być bezbronna. Nigdy nie możesz pokazać, że jesteś od kogoś słabsza. Gdy ktoś Cię obrazi, bij. Gdy Cię uderzy, oddawaj dwa razy mocniej. Pamiętaj, że jesteś najmądrzejsza, najładniejsza i najlepsza i żaden śmieć nie ma prawa Tobą pomiatać.
|
|
|
|