 |
|
Pamiętasz nasze wspólne noce? Kiedy do szczęścia potrzebowałeś tylko mnie. Pamiętasz? Czemu z tego zrezygnowałeś, nie żal Ci tych chwil? || refleksja
|
|
 |
|
Co się z nami stało? Nie potrafimy już ze sobą rozmawiać. Każda próba pogodzenia kończy się kłótnią. Ranimy się nawzajem gestem i słowem. A pomyśleć, że jeszcze rok temu byliśmy idealni. Mogliśmy całymi dniami leżeć na łóżku i gadać o głupotach. Kochaliśmy się, a wtedy liczyło się tylko uczucie. Teraz, teraz to dla Ciebie liczy się jeszcze zdanie kumpli i ludzi z miasta. Przykre. Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co? zaczęli żyć na odpierdol. Brak szkoły i pracy, i kłótnie, bezsenność. I poszło się jebać im całe ich piękno.. || refleksja
|
|
 |
|
Skoczyłbyś za mną, gdybym wyskoczyła przez okno? Pojechałbyś za mną, gdybym ruszyła samochodem w nieznane i próbowała uciec? Poszedłbyś za mną, gdybym o trzej nad ranem zdecydowała się na spacer? Wszedłbyś za mną na dach wieżowca, gdybym zapragnęła popatrzeć na Warszawę z innej perspektywy? Poszedłbyś za mną do centrum handlowego, gdybym chciała pobiegać po sklepach? Stanąłbyś w mojej obronie, gdybym sama nie dawała już rady? Dokończyłbyś za mnie zdanie, gdyby zabrakło mi słów? Pomógłbyś mi uporać się z zadaniem z chemii, fizyki czy innego przedmiotu, gdybym sama nie wiedziała jak je rozwiązać? Zrobiłbyś za mnie krok w przód, gdybym bała się zostawić przeszłość? Trzymałbyś mnie za rękę, gdybym obawiała się, że zgubię się w tym wielkim świecie? Ogrzałbyś moje serce, gdyby znowu stało się zimną skałą? Odpowiedziałbyś na moje "Kocham Cię", gdybym wyszeptała Ci te słowa ledwie słyszalnym, zaspanym głosem? // kinia-96
|
|
 |
|
szukam szczęścia jak każdy chyba zresztą i wiem,
że ze znalezieniem go bywa ciężko. co mam klęknąć i płakać w niebo głosy?
czy zrobić takie piekło, by każdy miał mnie dosyć?
|
|
 |
|
Nie potrzebujemy chłopaków. Same stanowimy zajebistą całość. || refleksja
|
|
 |
|
Do prawdziwego szczęścia potrzebuje tylko mojej ekipy w środku nocy na placu w mieście, z paczką fajek i setką cytrynówki pitej po kryjomu przed policją krążącą dookoła placu. I te niekontrolowane wybuchy śmiechu, czy obgadywanie każdej osoby i samochodu w obrębie naszego wzroku. A później wracanie audi 200 km/h w nocy do domu z chłopakiem, którego praktycznie nie znamy. Może i jesteśmy pojebane, ale przynajmniej przy Was zapominam o smutkach. Dziękuję Wam, że zawsze mogę na Was liczyć. Jesteśmy górą. || refleksja
|
|
 |
|
Mówią 'będzie dobrze' bo to nie ich problem i tak na prawdę mają na niego wyjebane.. || refleksja
|
|
 |
|
Nie powinnam. Wiem, cholera. Wiem, że nie powinnam. Ale stało się. Nie wiedziałam, że z pozoru taka błaha rzecz jak pójście na prawko odmieni moje życie. Cholera, przecież wiem, że nie wolno mi. Że nie powinnam.. Ale moja dusza krzyczy z całych sił - próbuj i co teraz? Jestem w pustce. Dotknęłam dna.. Codziennie po setki razy zadaje sobie pytanie jak mogłam. I wiecie co? Nie znam odpowiedzi. Nie ma jej w jego brązowych oczach.. || refleksja
|
|
 |
|
Dla niektórych kłamstwo, to już nie wiem, sposób życia . [sulin]
|
|
 |
|
Myślę, że każdy z czasem przychodzi po rozum do głowy. Nawet jeśli jest uzależniony od drugiej osoby, kocha ją całym sercem, wybacza każdy zły krok. I w pewnym momencie wszystko przerasta...
|
|
 |
|
jedyne czego chcę to wyzwolić się z czeluści własnych myśli .
|
|
|
|