 |
|
Jestem pewna, że zatęsknisz. Może to będzie tylko chwila, moment, ułamek sekundy ale zatęsknisz wiem to. Może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki a może będziesz słuchał dobrego rapu. Albo będziesz z nią, poczujesz jej zapach i stwierdzisz że nic nie dorówna mojemu. Ale zatęsknisz. Przeleci Ci przed oczyma wszystko. Każdy mój uśmiech, każda łza. Każda chwila spędzona razem. Zatęsknisz.../ dorytmu
|
|
 |
|
A może właśnie tak miało być? Może miała się w nim zakochać bez wzajemności, żeby zrozumieć, że nie zawsze to czego pragnie może należeć do niej? Przecież ona była tylko zwykłą, małą dziewczynką która zakochała się w jego szaro-błękitnych oczach, w tym jego uśmiechu, w tym jego sposobie bycia i w tej jego minie. A on był tylko zwykłym małym chłopcem, który nie wiedział, że jest jej marzeniem..
|
|
 |
|
Eee , mama krzyczy , że mam bałagan w pokoju. Taaa, a ciekawe co by powiedziała , jakby zobaczyła ten chaotyczny burdel w mojej bani !
|
|
 |
|
Marley... mmm on działa nawet na nerwicę, dwie chore rzepki, reumatyzm, przeszczepiane nerki, problemy z głową i zjebaną psychikę xDD
|
|
 |
|
hmmm...znowu chcesz przyjazni?! chyba Cie pojebalo... ile razy mozna zmieniac towarzystwo!
|
|
 |
|
dziel się kurwa wszystkim. nawet miłością. bo Ci Jah chujem w morde zajebie. Bless!
|
|
 |
|
DRYYYYYŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃŃ..!!!!!!!!
-Czego? - wrzasnęłam.
Otworzyłam powoli oczy i zobaczyłam na szafce obok mnie ten cholerny budzik. Chwyciłam go i rzuciłam przed siebie. Wylądował na przeciwległej ścianie i tak jak poprzednie 10 tak trochę się rozwalił..
-Tylko pamiętaj kolejnego budzika ci już nie kupie. - krzyknęła mama.
-Co za ludzie. - powiedziałam dość wkurzona.
Jedyną satysfakcją jak na razie była myśl, że dzisiaj jest piątek.
|
|
 |
|
to dziwne. wciągam się w każdą książkę o ćpunach xD wyjebane w kosmos książki!
|
|
 |
|
chyba sobie zrobię kakao =D
|
|
 |
|
siedzę na łóżku w starej piżamie. zaczynam czytać książkę. ale od końca. "Ludzie blokują swoje uczucia intelektem i lepią w głowie idealne twory, zamiast wyjść na spotkanie miłości." i już wiem że ta książka będzie moim pismem świętym.
|
|
 |
|
siedziała na plaży i przesypywała piasek z ręki do ręki. w końcu nie zostało jej nawet jedno ziarenko. - tak kończy się życie - powiedziała i sama sobie przytaknęła.
|
|
|
|