 |
|
Nawet jak nie chce się żyć, bardziej nie chce się zdychać.
|
|
 |
|
Chcę móc się czegoś chwycić, lecz w każdej dłoni
Obok serdecznego palca jest ten drugi, który cię pierdoli.
|
|
 |
|
I już nie wiem czy to ja, czy to świat jest przeciw nam.
|
|
 |
|
Otwieramy oczy, by zobaczyć to, jak przemijamy.
|
|
 |
|
Błękit był zaproszeniem wtedy, dzisiaj czerń jest rozkazem.
|
|
 |
|
Tyle wariantów, chorób i powód życie kręci się wokół porodów i zgonów.
|
|
 |
|
Tyle wariantów, chorób i powód życie kręci się wokół porodów i zgonów.
|
|
 |
|
Łańcuchy konsekwencji ciągniesz u nóg do śmierci
i różnisz się od reszty, więc jesteś aspołeczny.
|
|
 |
|
Nie jeden złamał sobie kark, po tym jak obciął prawą rękę za kogoś, za kogo nie powinien był zapewne.
|
|
 |
|
Mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić.
|
|
 |
|
byłeś w sumie odzwierciedleniem chłopaka który myślałam że nie istnieje . naprawdę . potrafiłam z tobą prowadzić długie rozmowy gdzie zawsze mieliśmy tyle do powiedzenia , że każde z nas wtrącało się drugiemu w słowo , kiedy ktoś na mnie gwizdnął byłeś w stanie ze złości rzucić się sam na czterech innych chłopaków nie zwracając uwagi na ich liczebność , odprowadzałeś mnie zawsze do domu pod same drzwi nie patrząć czy to mróz czy deszcz , kiedy zrobiliśmy sobie przerwe i w ten sam dzień poszedłeś z kolegami na piwo , gdzie namawiali Cię abyś przelizał się z jakąś panną , odmówiłeś mówiąć , że masz nadzieję że się między nami będzie lepiej . znalazłam swój ideał w tobie i równie szybko jak go zyskałam , tak go straciłam . nawet nie będę oskarżać o to życia , bo ono nie jest winne . winną jestem ja .
|
|
 |
|
"Może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek,
nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec"
|
|
|
|