 |
|
Przepraszam, nigdy nie byłam dla kogoś wszystkim,więc nie wiem jak to jest.
|
|
 |
|
a czy sens znajdziemy w codziennym budzeniu się do życia?
|
|
 |
|
Co z tego, że ledwo podnosisz się z łóżka, co z tego, że w najmniej odpowiednim momencie zaczyna lać się krew z nosa, czujesz się słabo tylko, żeby zaraz czuć się gorzej. Może akurat wchodząc na schody zemdlejesz? Ale CO Z TEGO? Przecież jesteś, kurwa nikim./mrs.mars/
|
|
 |
|
Kiedyś przy Tobie będę, zobaczysz. Stanę w Twoich drzwiach o siódmej rano i się po prostu uśmiechnę, gdy w oczach staną mi łzy. Rzucę Ci się na szyję, aby najzwyczajniej Cię przytulić, tak cholernie mocno. To ja zrobię Ci śniadanie i wspólnie będziemy popijać gorącą herbatę. Wyjdziemy na miasto, aby nie siedzieć w domu, tylko pokażesz mi miasto. Wrócimy, wspólnie przygotujemy obiad, dla nas. Wieczór spędzimy na kanapie, przy dobrym filmie i swoim towarzystwie. Mocny horror i nieuniknione schizy, że ktoś jest, spowodują nieogarniętą panikę bez powodu. Kładąc się przy Twoim boku, wtulę się, bo każda rzecz w pokoju będzie przyprawiała mnie o schizy. Najpewniej schowam się pod kołdrę śmiejąc się, że nie wyjdę, bo tam ktoś stoi. Będziesz mnie odkrywać, śmiejąc się, bym wyszła. Przygarnięta do Twojej klatki piersiowej będę wsłuchiwać się w rytm bicia Twojego serca, który powolnie będzie mnie usypiać, spokojnie. Ty i Ja, pamiętaj.
|
|
 |
|
-Chciałem Cię przeprosić. Zwłaszcza prosić, byś wróciła. Do mnie. Przemyślałem to. Może powinniśmy spróbować? Ja będę. Od teraz, tylko dla Ciebie. Obiecuję. -Będziesz? Nie, Ty miałeś być, kiedyś, pamiętasz? Nieważne, że wszystkie Twoje obietnice chuj strzelił. Słowa rzucone na wiatr, jak to mówią, nie? Heh, co się dziwić. Nigdy nie potrafiłeś dotrzymać słowa. No co się tak kurwa patrzysz? Myślisz, że spuszczę wzrok i zacznę beczeć? Nie, nie tym razem. Fajnie być bezsilnym, nie? Ty mówisz do kogoś, błagasz, a ta osoba zwyczajnie ma Cię gdzieś. No ja się czujesz? Pewnie jak śmieć. Nie powiem, uczucie kozackie. Chcesz powrotu? Obiecujesz? Kurwa, stary, chyba sam w to nie wierzysz. -Dlaczego mi to robisz? -Sam tak robiłeś niegdyś, zapomniałeś? -Przeprosiłem. -I to ma załatwić wszystko? -Jeszcze raz, od nowa. -Od nowa chcesz zacząć ranić? -Od nowa chcę zacząć kochać - wyszeptał, chowając w dłonie twarz. Chyba mówił szczerze, chyba powinnam wtedy zaufać Jego słowom, ponownie. Nie potrafiłam.
|
|
 |
|
au revoir, suko./mrs.mars/
|
|
 |
|
"Pomyśl, pierwsze kroki, poczujesz ból upadku, przyzwyczajaj się bo będzie w chuj upadków. Poznasz smak słów składanych na odpierdol, obietnic które w godzinach rannych bledną."
|
|
 |
|
"Przyjaciel to ktoś, kto daje Ci totalną swobodę bycia sobą. "
|
|
 |
|
kiedyś Ci opowiem jak bardzo mi zależało. /ineedyoukurva
|
|
 |
|
najgorsza jest świadomość że to JA wszystko zjebałam. po mistrzowsku. bałam się miłości. bałam się tego że go kocham. a teraz mogę żałować i zastanawiać się coby było gdybym okazała mu chociaż trochę miłości./ineedyoukurva
|
|
 |
|
on.. moja miłość , moja porażka.. /ineedyoukurva
|
|
|
|