 |
|
Dostrzegł ją po drugiej stronie ulicy.Stała w grupce znajomych śmiejąc sie i rozmawiając głośno.Widział jak z zimna kołysze się raz w przód,raz w tył i jak chucha ciepłym powietrzem w zmarznięte dłonie.Chciał podbiec i przytulić ją przekazując jej choć trochę swojego ciepła.Jednak wchodząc na ulicę cofnął się,odwrócił i odszedł czym prędzej,aby tylko go nie dostrzegła,lecz nie zdążył.Widziała jak się cofa,widziała jak przed nią ucieka.Stanęła wpatrując się w miejsce,w którym on jeszcze przed sekundą stał.Delikatne łzy popłynęły po jej policzku.Wróciło wszystko.Ich wielka miłość,narkotyki,wypadek,walka o przetrwanie.Całe ich wspólne życie.Wiedziała,że gdy odchodził robił to dla niej,ale chciała być z nim także w tych złych chwilach.Jednak on wyrzekł sie tej miłości.Odszedł.Po kilku miesiącach dowiedziała się o odwyku,ale mimo to nie chciał wrócić,mimo,że kocha ją z całego serca bał się,że spieprzy jej życie sobą.Zniknął pozostawiając jej kolejną walkę z samą sobą..|| pozorna
|
|
 |
|
rzuciłam fajki. dla Ciebie. pytanie po co ? skoro nie zanosi się na wsparcie jakiekolwiek z Twojej strony. Ale nic sie nie martw kochanie, nie to nie :) ja się nie będe narzucać, starać ani walczyć. ja mam dość twoich jebanych humorków, pretensji i wątów. dość nieustannych walk z Tobą.
|
|
 |
|
ta, jesteś. tak jesteś, że cześć nie powiesz, nie napiszesz, a odpisywać mi będziesz jakbyś mnie conajmniej nie lubił. wiesz co? też Cie kurwa nie lubie. ja Cie TYLKO kocham. bo uczucia są przecież TYLKO uczuciami. nie mają żadnego znaczenia.
|
|
 |
|
- po prostu BĄDŹ. - jestem
|
|
 |
|
tak strasznie Cie nienawidze za wszystko co mi zrobiles. Dobiles, zepchnales na dno, zdusiles wszystkie uczucia, wyprałeś z emocji, pozostałam tylko cielesnym pokrywcem, ukradłeś mi dusze.
|
|
 |
|
no to teraz udowodniliśmy chyba sobie, kto kogo ma w dupie. ;]
|
|
 |
|
w nocy obserwuję ruch wskazówek, minuta nagle staje się jakby wiecznością, tą najgorszą w której, ten cholerny sens życia odchodzi wraz z kawałkiem szkła ciśniętym do żyły. ~ endoftime.
|
|
 |
|
najcudowniejsze jest to, że pomimo tego jak perfekcyjnie działa mi na nerwy, jak jednym słowem psuje ten cały sens, i jak w ciągu kilku sekund potrafi wywołać łzy, to byłabym w stanie oddać własne życie po to by mógł żyć. | endoftime.
|
|
 |
|
Bała się dnia,w którym on zdecyduje sie odejść,w którym tak po prostu zniknie z jej życia.Żyła z nia na dzień u boku mężczyzny,którego kochała,jednak z dziwną swiadomością,że on wkrótce odejdzie.Nie wierzyła,gdy mówił,ze kocha,nie wierzyła,gdy mówił,że teskni,nie wierzyła,gdy mówił,ze nigdy nie odejdzie.Mimo,że bardzo kochała nie wierzyła w jego dobre intencje,po prostu bała się miłości,którą on pragnął jej ofiarować.Nie myliła się.Pewnego dnia wrócił do domu,spakował walizkę,po czym wyjął kartkę i długopis i zaczął notować-Nie wierzyłaś mi,bo tak naprawdę nigdy mnie nie kochałaś,gdybyś kochała,wiedziałabyś,ze nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie,ale wiedz,ze dłuzej nie wytrzymam.Poznałem kogoś,kto docenił mą miłość.Wierze,że i Ty kogoś takiego znajdziesz.Wybacz-I opuścił mieszkanie jednak napotykając ja na schodach.Delikatnie cmoknął ją w policzek i zbiegł ze schodów.Wiedziała,że właśnie nadeszła ta chwila.Wiedziała,że już go straciła..Wioedziala,że ma inną..|| pozorna
|
|
 |
|
mówisz, że mam Cie w dupie, a Ty jesteś całym moim światem. jakiś paradoks, żałosna ironia.
|
|
 |
|
a nie mógłbyś mnie po prostu pokochać? byłoby prościej.
|
|
 |
|
martwisz się, czy wykorzystujesz moje uczucie do Ciebie zabraniając mi rzeczy, które Ci się nie podobają?
|
|
|
|