głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika neverending

próbując się odnaleść zagubiłam się w tym wszystkim jeszcze bardziej...

nie_ogarne dodano: 7 grudnia 2011

próbując się odnaleść zagubiłam się w tym wszystkim jeszcze bardziej...

Czerwona róża zwiędła w wazonie fotografie wyblakły od łez a Jego bluza przesiąkła już zwykłym zapachem szarej codzienności.Leżała skulona na łóżku trzymając w dłoniach wielkiego pluszowego Mikołaja którego dostała właśnie od niego dokąłdnie rok temu.W jednej sekundzie zerwała się z łóżka podbiegajac do biurka.Otworzyła szufladę i wygrzebała stary kolorowy zeszyt w którym zapisywała wszystkie chwile z nim spędzone.Wyszukała datę 6 grudnia i zaczęła czytać.Osunęła się na podłoge wciaż trzymając pluszaka.Łzy płynęły jej ciurkiem po policzku ale mimo to śmiała się wspominając czas z ukochanym.Nie wierzyła że kiedyś On należał właśnei do niej będąc częścia jej zycia.Ale pewnego dnia oswiadczył że nie kocha że nic do niej nie czuję że mu nie zależy.Zranił tak bardzo jej małe serce ale ona ma nadzieję.Nadzieję ze Święty Mikołaj nie zapomni o Niej..Ze dostanie miłość od niego w prezencie..   pozorna    Bogatego Mikołaja Moblowiczki !

pozorna dodano: 6 grudnia 2011

Czerwona róża zwiędła w wazonie,fotografie wyblakły od łez,a Jego bluza przesiąkła już zwykłym zapachem szarej codzienności.Leżała skulona na łóżku trzymając w dłoniach wielkiego pluszowego Mikołaja,którego dostała właśnie od niego dokąłdnie rok temu.W jednej sekundzie zerwała się z łóżka podbiegajac do biurka.Otworzyła szufladę i wygrzebała stary,kolorowy zeszyt,w którym zapisywała wszystkie chwile z nim spędzone.Wyszukała datę 6 grudnia i zaczęła czytać.Osunęła się na podłoge wciaż trzymając pluszaka.Łzy płynęły jej ciurkiem po policzku,ale mimo to śmiała się wspominając czas z ukochanym.Nie wierzyła,że kiedyś On należał właśnei do niej będąc częścia jej zycia.Ale pewnego dnia oswiadczył,że nie kocha,że nic do niej nie czuję,że mu nie zależy.Zranił tak bardzo jej małe serce,ale ona ma nadzieję.Nadzieję,ze Święty Mikołaj nie zapomni o Niej..Ze dostanie miłość od niego w prezencie..|| pozorna -> Bogatego Mikołaja Moblowiczki ! ;**

Tez nienawidzę owijania w bawełnę.. ugh.. ciężko im mówić wprost.. Świetne wpisy !    teksty pozorna dodał komentarz: Tez nienawidzę owijania w bawełnę.. ugh.. ciężko im mówić wprost.. Świetne wpisy ! ;* do wpisu 6 grudnia 2011
owijam Cię wokół każdej myśli  jesteś w każdym mym śnie  tak po prostu znów grając główną rolę  jakby podstawę życia.   endoftime.

endoftime dodano: 6 grudnia 2011

owijam Cię wokół każdej myśli, jesteś w każdym mym śnie, tak po prostu znów grając główną rolę, jakby podstawę życia. ~ endoftime.

obraz zapisany w pamięci nie chce zniknąć  w myślach ukazując się kilkaset razy dziennie. te szpitalne mury  On  powoli znikając uśmiechał się  nie przejmował się ostatnimi sekundami  dłonią delikatnie ocierał łzy płynące po mych policzkach  kiedy to ja nie mogłam zrobić już kompletnie nic  nie mogłam tak po prostu  bez problemu oddać swego życia  po to by nadal mógł żyć.   endoftime.

endoftime dodano: 6 grudnia 2011

obraz zapisany w pamięci nie chce zniknąć, w myślach ukazując się kilkaset razy dziennie. te szpitalne mury, On, powoli znikając uśmiechał się, nie przejmował się ostatnimi sekundami, dłonią delikatnie ocierał łzy płynące po mych policzkach, kiedy to ja nie mogłam zrobić już kompletnie nic, nie mogłam tak po prostu, bez problemu oddać swego życia, po to by nadal mógł żyć. | endoftime.

ogień pod powiekami....

nie_ogarne dodano: 6 grudnia 2011

ogień pod powiekami....

Nasi bliscy są częścią nas. Gdy któryś z nich w jakikolwiek sposób odchodzi... nieważne czy umiera  czy zostawia nas samych  powodów i przyczyn może być mnóstwo...wtedy my sami częściowo umieramy. życie jest powolną śmiercią. często oczekiwaniem  aż wszystkie części od nas odejdą  niszcząc nasze marzenia  plany  nadzieje  ambicje... a my zostaniemy całkiem sami... wtedy nic nie będzie miało znaczenia  to nie będziemy już my. Śmierć nie następuje w momencie zatrzymania pracy serca lub mózgu. Tak naprawdę następuje w chwili utraty ostatniej nadziei. Reszta jest beznamiętnym oczekiwaniem na naszą kolej.

nie_ogarne dodano: 6 grudnia 2011

Nasi bliscy są częścią nas. Gdy któryś z nich w jakikolwiek sposób odchodzi... nieważne czy umiera, czy zostawia nas samych, powodów i przyczyn może być mnóstwo...wtedy my sami częściowo umieramy. życie jest powolną śmiercią. często oczekiwaniem, aż wszystkie części od nas odejdą, niszcząc nasze marzenia, plany, nadzieje, ambicje... a my zostaniemy całkiem sami... wtedy nic nie będzie miało znaczenia, to nie będziemy już my. Śmierć nie następuje w momencie zatrzymania pracy serca lub mózgu. Tak naprawdę następuje w chwili utraty ostatniej nadziei. Reszta jest beznamiętnym oczekiwaniem na naszą kolej.

Im więcej myślisz  tym bardziej się gubisz. Im mniej myślisz  tym więcej błędów popełniasz.

nie_ogarne dodano: 6 grudnia 2011

Im więcej myślisz, tym bardziej się gubisz. Im mniej myślisz, tym więcej błędów popełniasz.

byłam zbyt zmęczona życiem bez Ciebie  nienasycona Twoją obecnością i zagubiona w tym świecie i w samej sobie... zbyt słaba  by pozwolić Ci odejść.

nie_ogarne dodano: 6 grudnia 2011

byłam zbyt zmęczona życiem bez Ciebie, nienasycona Twoją obecnością i zagubiona w tym świecie i w samej sobie... zbyt słaba, by pozwolić Ci odejść.

przeraża mnie to  jak mocno jestem przywiązana do ciebie.

nie_ogarne dodano: 6 grudnia 2011

przeraża mnie to, jak mocno jestem przywiązana do ciebie.

Dotknął dłońmi jej zimnego policzka mierząc ją od stóp do głowy Oj Mała.Co Ty we mnie widzisz.? zagaił zmieszaną dziewczynę Odczep się! syknęła odrzucajac jego dłoń Przecież wiem co do mnie czujesz widze to jak na mnie patrzysz!Mozemy zacząć jeszcze raz no Mała! krzyknął lecz jej sylwetka zniknęła pomiędzy blokami.Biegła ile sił w nogach byle z dala od niego.Płakała lecz wstydziła się łez które on spowodował.Wiedziała że drwił z niej że koleny raz chciał ja wykorzystac i upokorzyć zabawić się jej uczuciami.Wiedział ze kiedyś go kocha że świata poza nim nie widziała a mimo to lubił kpić z niej.Miał gdzieś to co czuje miał gdzies swoją moralność.Żył by uwodzic wykorzystać i zostawic.Zdyszana kucnęła pod blokiem i wybuchnęła płaczem.Nagle poczuła dzwięk dzwoniącej komórki.Spojrzała na wyświetlacz: Misiek dzowni Otarła łzy i odebrała Tak kochanie? spytała i usłyszała delikatny męski głos swojego chłopaka.Zrozumiała że ma kogoś kto ją kocha miłością szczerą oddaną i prawdziwą..   pozorna

pozorna dodano: 5 grudnia 2011

Dotknął dłońmi jej zimnego policzka mierząc ją od stóp do głowy-Oj Mała.Co Ty we mnie widzisz.?-zagaił zmieszaną dziewczynę-Odczep się!-syknęła odrzucajac jego dłoń-Przecież wiem co do mnie czujesz,widze to jak na mnie patrzysz!Mozemy zacząć jeszcze raz,no Mała!-krzyknął,lecz jej sylwetka zniknęła pomiędzy blokami.Biegła ile sił w nogach byle z dala od niego.Płakała,lecz wstydziła się łez,które on spowodował.Wiedziała,że drwił z niej,że koleny raz chciał ja wykorzystac i upokorzyć,zabawić się jej uczuciami.Wiedział,ze kiedyś go kocha,że świata poza nim nie widziała,a mimo to lubił kpić z niej.Miał gdzieś to co czuje,miał gdzies swoją moralność.Żył by uwodzic,wykorzystać i zostawic.Zdyszana kucnęła pod blokiem i wybuchnęła płaczem.Nagle poczuła dzwięk dzwoniącej komórki.Spojrzała na wyświetlacz:"Misiek dzowni"Otarła łzy i odebrała-Tak kochanie?-spytała i usłyszała delikatny,męski głos swojego chłopaka.Zrozumiała,że ma kogoś kto ją kocha miłością szczerą,oddaną i prawdziwą..|| pozorna

przecież na każdym kroku mieliśmy w sobie oparcie  te wspólne marzenia i obietnice trwania już na zawsze  nagle jakby stały się czymś nieważnym  niewartym przejmowania. wciąż tęsknię patrząc na nasze zdjęcia  i ze łzami w oczach  nie potrafię tak po prostu uwierzyć w to  że to czas poróżnił doszczętnie wszystko to co wspólne  to co na każdym kroku dawało tyle szczęścia  co miało istnieć i być na przekór wszystkiemu  pomimo tych wszystkich barier dzielących każdego dnia.   endoftime.

endoftime dodano: 5 grudnia 2011

przecież na każdym kroku mieliśmy w sobie oparcie, te wspólne marzenia i obietnice trwania już na zawsze, nagle jakby stały się czymś nieważnym, niewartym przejmowania. wciąż tęsknię patrząc na nasze zdjęcia, i ze łzami w oczach, nie potrafię tak po prostu uwierzyć w to, że to czas poróżnił doszczętnie wszystko to co wspólne, to co na każdym kroku dawało tyle szczęścia, co miało istnieć i być na przekór wszystkiemu, pomimo tych wszystkich barier dzielących każdego dnia. | endoftime.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć