 |
|
nie potrafię być idealna, choć tak bardzo chcę. na pewno czasem Cię wkurzam, doprowadzam do szału lub nudzę. może też zbyt dużo przeklinam, gubię się w myślach i nie chcę zdjąć kaptura. i chyba za bardzo biorę do siebie słowa innych, a kapsle z tymbarka są moją 'wyrocznią'. często jestem też zbyt dziecinna: uwielbiam Króla Lwa a po stracie kota płakałam godzinami. lubię za duże bluzy. jestem wredna. ale kocham. kocham jak nikt inny. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
w sklepach zwracają się do mnie przez 'pani', więc wiem co to dorosłość, dziwko ! / nieswiadomosc
|
|
 |
|
i tak łatwo wypierdoliła mnie z mojej bajki, że aż trudno uwierzyć, że byłeś 'księciem'. /nieswiadomosc
|
|
 |
|
jakby to było, gdybyś jej nie poznał ? pewnie byśmy ze sobą byli, tak na poważnie. może na długo. może do teraz ? szłabym wtedy tą samą drogą co w tej chwili, tylko, że z Tobą, zaciskając swoją dłoń na Twojej. nie miałabym w pamięci tych bolesnych momentów, kiedy czekałam na wiadomość, która nie nadchodziła, kiedy nie wiedziałam gdzie jesteś, choć domyślałam się z kim. to przecież było tak oczywiste - ty i ja - stworzeni tylko dla siebie. i potem między nami ona - dziewczyna, która pozbawiła mnie wszystkiego co miałam./ nieswiadomosc
|
|
 |
|
jest taka piosenka, która przypomina mi jak równo rok temu, wieczorem siedziałam na fotelu przed komputerem. grzałam dłonie o kubek cappuccino. czytałam nasze rozmowy na gg, wspominając jak jeszcze kilka dni temu wszystko było wspaniale. powstrzymywałam łzy, z podciągniętymi pod brodę kolanami, próbowałam ogarnąć ściskający się z niepewności żołądek. czekałam na tą jedną wiadomość. dzień się kończył, a jej nie było. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
coś co czasem wydaje się zupełnie bez sensu - może stać się czymś ważnym. na prawdę ważnym - i wystarczy tylko to przemyśleć. nie do końca planować. ale chcieć. nie udawaj, przecież wiesz, że możesz wszystko. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
najwyraźniej los miał wobec mnie całkiem inne plany niż ja sama. postawił na mojej drodze Ciebie. a potem Cię z tej drogi zręcznie usunął. męczy mnie teraz tylko jedno pytanie. jaki cel miało Twoje odejście ? / nieswiadomosc
|
|
 |
|
robiąc zakupy w tesco spotkałam ciebie. podszedłeś do mnie odrazu zajrzałeś mi do koszyka. 'kolejne paczki herbaty której nie wypijesz? za kim tym razem tęsknisz?' 'czy muszę za kimś tęsknić żeby wybrać sie do sklepu po herbatę?' policzyłeś ile opakowań różnej Liptonki mam w koszyku. 'hmmm 5 opakowań. czyżby tea party.? wiesz że wiem, jak kupujesz herbatę to za kimś tęsknisz. i tak połowy z nich nie wypijesz.' odchodząc wkurwiona powiedziałam 'nie ! nie tęsknie za nikim a za tobą tym bardziej nie! lubię eksperymentować z herbatą tyle !' nawet przy kasie ekspedientka popatrzyła sie na mnie dziwnie. niestety wiedział o mnie za dużo. tak, kupuje herbatę jak tęsknie. a szczególnie Liptonke którą uwielbiałam z nim pić bez zależności od smaku. oby z nim, oby ją. ms.inlove
|
|
 |
|
gdy przyjaciel pocałował mnie w polik, przeszły mnie drgawki. wyobrażałam sobie NAS. gdy odchodził wyszeptałam jego imię, podszedł do mnie spowrotem i szepnął do ucha 'zapomnij o tym dupku!' \ ms.inlove
|
|
 |
|
siedziałam na przystanku i czekałam na autobus który spóźniał się już dobre 20minut.. moje oczy skupiły się na stojącym przed mną drzewem. tak zielone liście, dookoła pączki które niedługo już wystrzelą. a potem co ? wyskoczą te piękne kwiaty, niedawno po tym opadną. liście zżółkną, wkońcu opadną. śnieg oplecie suche już gałęzie. - w taki sposób, tak tylko w taki umiem porównać to co było między nami. coś zaczynało się psuć - jak opadające liście, wkońcu się skończyło jak uschnięte gałęzie. \ ms.inlove
|
|
 |
|
czy to, że tulisz do siebie inne na moich oczach daję ci satysfakcję ? \ ms.inlove
|
|
 |
|
-wiesz co ? -co ? -nadal cie kocham, alee.. -ale co ? -ale jednak gówno mnie obchodzisz. \ms.inlove
|
|
|
|