głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nessii

Możesz krzyczeć  piszczeć  płakać  tupać  skakać  wyrywać sobie włosy  ale to nie pomoże. On i tak nie wróci.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Możesz krzyczeć, piszczeć, płakać, tupać, skakać, wyrywać sobie włosy, ale to nie pomoże. On i tak nie wróci. / napisana

Często powtarzałam  że nie wyobrażam sobie bez niego życia. W momencie rozstania myślałam  że kolejnego dnia nie będzie już nic. Ale muszę Ci coś wyznać. Żyję bez niego i jakoś sobie radzę   chociaż nie najlepiej i nie jest to najprostsze. Dzień zaczynam zmęczona  z czerwonymi oczyma po niemalże całej przepłakanej nocy. Idę do szkoły tęskniąc za nim trochę bardziej niż wczoraj. Wracam zastanawiając się coraz bardziej intensywnie  co on może robić akurat w tej samej chwili. Siadam z laptopem na kolanach i zatapiam się we wspomnieniach słuchając coraz to smutniejszych piosenek. Czasem wyjdę gdzieś na miasto uwalniając się od niego chociażby na pięć minut. Wieczorem znów odbywam wymyśloną rozmowę z nim w głowie  układam kolejne historie  by po raz kolejny uświadomić sobie  że i tak się nie spełnią. Sama sobie ranię tym serce  ale żyję. I to bez niego.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Często powtarzałam, że nie wyobrażam sobie bez niego życia. W momencie rozstania myślałam, że kolejnego dnia nie będzie już nic. Ale muszę Ci coś wyznać. Żyję bez niego i jakoś sobie radzę - chociaż nie najlepiej i nie jest to najprostsze. Dzień zaczynam zmęczona, z czerwonymi oczyma po niemalże całej przepłakanej nocy. Idę do szkoły tęskniąc za nim trochę bardziej niż wczoraj. Wracam zastanawiając się coraz bardziej intensywnie, co on może robić akurat w tej samej chwili. Siadam z laptopem na kolanach i zatapiam się we wspomnieniach słuchając coraz to smutniejszych piosenek. Czasem wyjdę gdzieś na miasto uwalniając się od niego chociażby na pięć minut. Wieczorem znów odbywam wymyśloną rozmowę z nim w głowie, układam kolejne historie, by po raz kolejny uświadomić sobie, że i tak się nie spełnią. Sama sobie ranię tym serce, ale żyję. I to bez niego. / napisana

Czego chciałam od życia zawsze? Tylko i wyłącznie jednego. Chciałam mieć przy sobie przyjaciela  w którym mogę mieć praktycznie wszystko. Starszego brata  ojca  chłopaka  przyjaciela... Lecz nie zawsze można mieć wszystko to czego się pragnie  prawda? Ja miałam okazję  że coś takiego zyskałam  ale nie na długo. Przez nieumiejętne popełnianie błędów zaczęłam to wszystko tracić. Z początku to było tylko chwilowe  bo żadne z nas nie potrafiło się na dłużej rozstać  ale później pewne zagubienie  ucieczka od jednej rzeczy sprawiła  że inaczej nasze losy się poukładały. Nasz kontakt został zerwany już na dłuższą linię. I tak zawsze byliśmy ograniczeni  bo nie mogliśmy się nigdy spotkać. Mogliśmy jedynie rozmawiać  ale co to nam dawało skoro to były wyłącznie rozmowy przez telefon? Nie mieliśmy możliwości poczucia swoich ciał złączonych poprzez przytulenie  nie mogliśmy zachowywać się normalnie  jak przyjaciele  którzy się spotykają. Ograniczeni byliśmy wyłącznie do rozmów...

remember_ dodano: 20 kwietnia 2013

Czego chciałam od życia zawsze? Tylko i wyłącznie jednego. Chciałam mieć przy sobie przyjaciela, w którym mogę mieć praktycznie wszystko. Starszego brata, ojca, chłopaka, przyjaciela... Lecz nie zawsze można mieć wszystko to czego się pragnie, prawda? Ja miałam okazję, że coś takiego zyskałam, ale nie na długo. Przez nieumiejętne popełnianie błędów zaczęłam to wszystko tracić. Z początku to było tylko chwilowe, bo żadne z nas nie potrafiło się na dłużej rozstać, ale później pewne zagubienie, ucieczka od jednej rzeczy sprawiła, że inaczej nasze losy się poukładały. Nasz kontakt został zerwany już na dłuższą linię. I tak zawsze byliśmy ograniczeni, bo nie mogliśmy się nigdy spotkać. Mogliśmy jedynie rozmawiać, ale co to nam dawało skoro to były wyłącznie rozmowy przez telefon? Nie mieliśmy możliwości poczucia swoich ciał złączonych poprzez przytulenie, nie mogliśmy zachowywać się normalnie, jak przyjaciele, którzy się spotykają. Ograniczeni byliśmy wyłącznie do rozmów...

nie umiem określić swoje uczucia do niego. lubię kiedy jest  kiedy się stara  jak mi pomaga w najtrudniejszych chwilach  zawsze się mną opiekuje i chce dla mnie jak najlepiej. wiem  że mnie kocha choć nie powtarza mi tego często. a ja? nie wiem czy go kocham. myślę  że dałabym sobie rady bez niego gdyby zniknął na jakiś czas. ale z drugiej strony wiem  że rozpierdalałoby mnie od środka gdyby miał nową dziewczynę.

whistle dodano: 20 kwietnia 2013

nie umiem określić swoje uczucia do niego. lubię kiedy jest, kiedy się stara, jak mi pomaga w najtrudniejszych chwilach, zawsze się mną opiekuje i chce dla mnie jak najlepiej. wiem, że mnie kocha choć nie powtarza mi tego często. a ja? nie wiem czy go kocham. myślę, że dałabym sobie rady bez niego gdyby zniknął na jakiś czas. ale z drugiej strony wiem, że rozpierdalałoby mnie od środka gdyby miał nową dziewczynę.

Przepraszam  ale nie wiem co czuję. Nie jestem w stanie mówić o uczuciach  kiedy moje wnętrze jest rozszarpane na cząsteczki. Nie potrafię określić czy Cię lubię  uwielbiam  czy może kocham. Ciężko jest mi to stwierdzić. Po tych naszych rozstaniach i powrotach skąd mam wiedzieć co czuję  hm? Nie wiesz  że zbyt dużo tego było  tych zagubień  zniknięć i powrotów  które tak wiele między nami budowały bądź niszczyły? Nie mamy już dla siebie czasu  praktycznie w ogóle nie rozmawiamy więc nie ma też żadnego niebezpieczeństwa  czy zagrożenia z naszej strony. Jest jedynie niepewność bądź zagubienie  które się ciągnie z dnia na dzień na większy obszar. Nie pozostaje nic przy tym prócz większej niepewności  która jakoś się rozrywa na mniejsze cząsteczki. Jedynie powstają kolejne pytania  na które ciężko jest znaleźć odpowiedź. W końcu   jak można wiedzieć co się czuje  kiedy w sercu panuje cisza i pustka?

remember_ dodano: 20 kwietnia 2013

Przepraszam, ale nie wiem co czuję. Nie jestem w stanie mówić o uczuciach, kiedy moje wnętrze jest rozszarpane na cząsteczki. Nie potrafię określić czy Cię lubię, uwielbiam, czy może kocham. Ciężko jest mi to stwierdzić. Po tych naszych rozstaniach i powrotach skąd mam wiedzieć co czuję, hm? Nie wiesz, że zbyt dużo tego było, tych zagubień, zniknięć i powrotów, które tak wiele między nami budowały bądź niszczyły? Nie mamy już dla siebie czasu, praktycznie w ogóle nie rozmawiamy więc nie ma też żadnego niebezpieczeństwa, czy zagrożenia z naszej strony. Jest jedynie niepewność bądź zagubienie, które się ciągnie z dnia na dzień na większy obszar. Nie pozostaje nic przy tym prócz większej niepewności, która jakoś się rozrywa na mniejsze cząsteczki. Jedynie powstają kolejne pytania, na które ciężko jest znaleźć odpowiedź. W końcu, jak można wiedzieć co się czuje, kiedy w sercu panuje cisza i pustka?

bywają momenty kiedy trzeba powiedzieć 'koniec' a miłość nie ma tu nic do powiedzenia. na początku boli   nawet bardzo  brakuje Ci tych rozmów  uśmiechów  gestów  słów które wywoływały na twarzy uśmiech. możesz płakać  nikt Ci tego nie zabroni. to nie oznaka słabości a tego  że naprawdę się kochało. po jakimś czasie  może tygodniu  miesiącu czy roku nie będziesz już opłakiwać każdego wieczoru a z uśmiechem na twarzy wspominać pierwszy pocałunek  pierwsze  kocham  z jego ust  gęsią skórkę kiedy przejechał ciepłą dłonią po zimnej skórze. wiesz dobrze  że to uczucie nigdy w Tobie nie umrze ale nauczysz się z tym żyć. spotykasz go kiedyś z żoną  dwójką dzieci   będzie szczęśliwy. i wtedy poczujesz  że tak po prostu musiało być.

whistle dodano: 20 kwietnia 2013

bywają momenty kiedy trzeba powiedzieć 'koniec' a miłość nie ma tu nic do powiedzenia. na początku boli - nawet bardzo, brakuje Ci tych rozmów, uśmiechów, gestów, słów które wywoływały na twarzy uśmiech. możesz płakać, nikt Ci tego nie zabroni. to nie oznaka słabości a tego, że naprawdę się kochało. po jakimś czasie, może tygodniu, miesiącu czy roku nie będziesz już opłakiwać każdego wieczoru a z uśmiechem na twarzy wspominać pierwszy pocałunek, pierwsze "kocham" z jego ust, gęsią skórkę kiedy przejechał ciepłą dłonią po zimnej skórze. wiesz dobrze, że to uczucie nigdy w Tobie nie umrze ale nauczysz się z tym żyć. spotykasz go kiedyś z żoną, dwójką dzieci - będzie szczęśliwy. i wtedy poczujesz, że tak po prostu musiało być.

Zastanawiam się jakby to było  gdyby los pisał nam inny scenariusz. Czy bylibyśmy teraz razem  potrafilibyśmy pokonywać wszystkie przeszkody  które codziennie stawiane byłyby na naszej drodze czy też wręcz przeciwnie? Nasze ścieżki rozchodziłyby się na różne strony świata  a my tworząc związek zapominalibyśmy o tym co naprawdę jest dla nas najważniejsze? Nie bralibyśmy z przykładu idealnej pary naszych przyjaciół i zamiast zaufania  miłości oraz przyjaźni tworzylibyśmy nowe kłamstwa? Brnęlibyśmy w coś co nie miałoby większego sensu  każąc siebie wzajemnie za błędy  które byłyby przez nas popełniane? Chodzilibyśmy wszędzie razem  a wracali osobno  bo nie umielibyśmy sprostać najprostszemu zadaniu  którym byłaby umiejętność przeprowadzenia konwersacji? Stalibyśmy się dla siebie wyłącznie ludźmi na odległość  którą żadne z nas nie byłoby psychicznie pokonać?

remember_ dodano: 20 kwietnia 2013

Zastanawiam się jakby to było, gdyby los pisał nam inny scenariusz. Czy bylibyśmy teraz razem, potrafilibyśmy pokonywać wszystkie przeszkody, które codziennie stawiane byłyby na naszej drodze czy też wręcz przeciwnie? Nasze ścieżki rozchodziłyby się na różne strony świata, a my tworząc związek zapominalibyśmy o tym co naprawdę jest dla nas najważniejsze? Nie bralibyśmy z przykładu idealnej pary naszych przyjaciół i zamiast zaufania, miłości oraz przyjaźni tworzylibyśmy nowe kłamstwa? Brnęlibyśmy w coś co nie miałoby większego sensu, każąc siebie wzajemnie za błędy, które byłyby przez nas popełniane? Chodzilibyśmy wszędzie razem, a wracali osobno, bo nie umielibyśmy sprostać najprostszemu zadaniu, którym byłaby umiejętność przeprowadzenia konwersacji? Stalibyśmy się dla siebie wyłącznie ludźmi na odległość, którą żadne z nas nie byłoby psychicznie pokonać?

Zawsze miałam w Tobie przyjaciela pomimo  że popełniałam błąd za błędem. Nie odrzucałeś mnie  jak inni. Miałeś w sobie jakąś cierpliwość  którą potrafiłeś wykorzystać na mój popieprzony humor czy wiecznie zmienny nastrój. Umiałeś  bo teraz już nie jest nic  jak kiedyś. Praktycznie ze sobą nie rozmawiamy  za chwilę się zapewne okaże  że w ogóle nie mam prawa mieć z Tobą żadnego kontaktu  a wiesz... Akurat teraz zrozumiałam  ile dla mnie znaczysz  nie jako były chłopak  czy ktoś kogo obdarzyłam bezgraniczną miłością  ale jako przyjaciel. Uznasz pewnie to za zabawne i niestosowne w obecnej sytuacji  ale widzisz.. Człowiek się zmienia  dostrzega własne błędy  gdy staje pod ścianą. Lecz ja nie chcę  aby to było tak  że coś złego się dzieje i nagle ma być powrót  nie.. Ja nie chcę też Ci się narzucać  ale dobrze wiesz  że jesteś dla mnie wciąż kimś ważnym. Znasz mnie bardzo dobrze i wiesz  co się ze mną dzieje  do czego jestem zdolna  jak powinno się mnie atakować  a jak wręcz odrzucać.

remember_ dodano: 20 kwietnia 2013

Zawsze miałam w Tobie przyjaciela pomimo, że popełniałam błąd za błędem. Nie odrzucałeś mnie, jak inni. Miałeś w sobie jakąś cierpliwość, którą potrafiłeś wykorzystać na mój popieprzony humor czy wiecznie zmienny nastrój. Umiałeś, bo teraz już nie jest nic, jak kiedyś. Praktycznie ze sobą nie rozmawiamy, za chwilę się zapewne okaże, że w ogóle nie mam prawa mieć z Tobą żadnego kontaktu, a wiesz... Akurat teraz zrozumiałam, ile dla mnie znaczysz, nie jako były chłopak, czy ktoś kogo obdarzyłam bezgraniczną miłością, ale jako przyjaciel. Uznasz pewnie to za zabawne i niestosowne w obecnej sytuacji, ale widzisz.. Człowiek się zmienia, dostrzega własne błędy, gdy staje pod ścianą. Lecz ja nie chcę, aby to było tak, że coś złego się dzieje i nagle ma być powrót, nie.. Ja nie chcę też Ci się narzucać, ale dobrze wiesz, że jesteś dla mnie wciąż kimś ważnym. Znasz mnie bardzo dobrze i wiesz, co się ze mną dzieje, do czego jestem zdolna, jak powinno się mnie atakować, a jak wręcz odrzucać.

to wszystko zaszło już za daleko  mam dość już łez wylanych przez niego. i wiesz co ? już nie chcę płakać przez jego obojętność. poczekam  aż to wszystko minie. poczekam aż to on zatęskni i dowie się jak bardzo boli cisza.

whistle dodano: 20 kwietnia 2013

to wszystko zaszło już za daleko, mam dość już łez wylanych przez niego. i wiesz co ? już nie chcę płakać przez jego obojętność. poczekam, aż to wszystko minie. poczekam aż to on zatęskni i dowie się jak bardzo boli cisza.

Jak to możliwe  że kiedyś byłeś całym moim światem  a teraz zdajesz się być obcym człowiekiem?    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Jak to możliwe, że kiedyś byłeś całym moim światem, a teraz zdajesz się być obcym człowiekiem? / napisana

Co Ci mogę o sobie powiedzieć? No zakochałam się w niewłaściwym człowieku  tyle.    napisana

napisana dodano: 20 kwietnia 2013

Co Ci mogę o sobie powiedzieć? No zakochałam się w niewłaściwym człowieku, tyle. / napisana

To głupie ale boje się tego co będzie za kilkanaście lat. Boję się  że już w nikim nie zakocham się tak jak w Tobie. Boję się  że kiedy pójdę na spacer zobaczę Ciebie z żoną i dwójką radosnych dzieci  przejdziemy obok siebie tak obojętnie jakby nigdy nic nas nie łączyło. Tak strasznie przeraża mnie wizja  że kiedyś oboje dojdziemy do wniosku  że ten związek był żartem i nigdy się nie kochaliśmy.

whistle dodano: 19 kwietnia 2013

To głupie ale boje się tego co będzie za kilkanaście lat. Boję się, że już w nikim nie zakocham się tak jak w Tobie. Boję się, że kiedy pójdę na spacer zobaczę Ciebie z żoną i dwójką radosnych dzieci, przejdziemy obok siebie tak obojętnie jakby nigdy nic nas nie łączyło. Tak strasznie przeraża mnie wizja, że kiedyś oboje dojdziemy do wniosku, że ten związek był żartem i nigdy się nie kochaliśmy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć