 |
|
Był chłodny wieczór , gdy wiatr rozwiewał moje włosy , a blask gwiazd odbijał się w oczach.Zamiast dłoni miałam dwie bryłki lodu.Czułam się niezwykle osamotniona. Silne ręce obejmują mnie w pasie , przytulając się do moich pleców.Twój cichy pomruk rozbrzmiewał w moich uszach. Powodowałeś , że drżałam.W nozdrzach kręcił się twój zapach .Delikatnie przemierzałam dłonią po twym policzku , zachłannie wpatrując w pełne usta , a ty najzwyczajniej w świecie otaczałeś mnie spojrzeniem wypełnionym uczuciami i zatapiałeś się w mych wargach.Jesteś moim własnym lekarstwem na gorsze dni.
|
|
 |
|
to niesamowite, jak najbliżsi potrafią łatwo doprowadzić mnie do płaczu i do stanu podchodzącego pod lekkie załamanie psychiczne/ ?
|
|
 |
|
Lubię siedzieć w swoim pokoju, okrytym fioletową farbą i snuć marzenia o tym co chcę, aby się wydarzyło.
|
|
 |
|
I mimo tego, że czasem Go raniłam, kłóciliśmy się o wszystko i o nic, a nawet czasem ignorowałam jego wiadomości, to kocham Go jak nikogo innego i wiem, że na pewno oddałabym za Niego życie jeśli trzeba by było. Jest dla mnie całym światem, i wszystkim co dotychczas mam.
|
|
 |
|
I przeżywać z Tobą każdy koniec świata.
|
|
 |
|
bo Ty nie wiesz jak to jest nie spać po nocach dławiąc się wspomnieniami. / najebanaaaa
|
|
 |
|
jedno jest ważne - masz być szczęśliwa.
|
|
 |
|
wierz mi, potrafię umrzeć,
przestać istnieć dla Ciebie.
|
|
 |
|
Boje się co przyniesie los, ale trwam przy tym co jest teraz.
|
|
 |
|
Patrzę przed siebie, bo za siebie już nie potrafię.
|
|
|
|