 |
|
są dni kiedy sama twoja obecność działa mi na nerwy.
|
|
 |
|
potrzebuję Cię jak alkoholik wódki , jak nimfomanka seksu, jak ćpun narkotyku...
jesteś moim uzależnieniem.
|
|
 |
|
udaj że Cię nie ma, może przyjaciele sobie o tobie przypomną.
|
|
 |
|
łzy zadrżały na rzęsach, jakby było im wstyd, że pojawiły się nie w porę.
|
|
 |
|
uszczęśliwiam kogoś kto nie uszczęśliwia mnie -
chociaż tyle ofiarować światu mogę.
|
|
 |
|
tracisz życie przez to, że nie przepraszasz,
nie wspominasz o tym, że czujesz. a coś czujesz...
|
|
 |
|
Pewnie w tej chwili 857346 ludzi na świecie ucieka przed czymś panicznie się tego bojąc. 747456 ludzi płacze przez wspomnienia. 388948 jest chora na miłość. A ja? A ja włożyłam nogi na biurko, włączyłam muzykę, piję kakao i mam wyjebane./ besty
|
|
 |
|
Uwielbiałam cię za to kim byłeś, a nie za to kim próbowałeś się stać. Uwielbiałam w tobie to ogromne poczucie humoru, które sprawiało, że ze śmiechu bolał mnie brzuch. Uwielbiałam twój uśmiech, bo wyglądałeś z nim tak niewinnie. Uwielbiałam twoje oczy, bo kryło się w nich całe niebo oraz cała gama uczuć. Uwielbiałam w tobie to, że potrafiłeś odmówić kumplom byle tylko spędzić ze mną kilka minut. A dziś nie wiem czy to wszystko było jednym wielkim kłamstwem, czy wszystkie uczucia ukrywasz pod maską niegrzecznego chłopca.
|
|
 |
|
Nie, to nie mnie będziesz oglądał codziennie rano, gdy mam rozczochrane włosy, ułożone każdy w inną stronę. To nie mnie będziesz zabierał na spacery i przytulał, kiedy będę płakać lub narzekać na życie. Nie do mnie będziesz pisał smsy każdego wieczora, abym dobrze spała. Po prostu tak musi być, a ja muszę się z tym pogodzić.
|
|
 |
|
można było powiedzieć, że już Cię nie kocham. no tak, można było.. ale słowa nie zmienią tego co czuje. wciąż mi Ciebie brakuje. wysiadam już psychicznie, fizycznie i jak jeszcze tylko mogę. mógłbyś zniknąć?
|
|
 |
|
tylko w dzień mogę o tobie zapomnieć umawiając się na
przeróżne spotkania, ale to i tak nic nie daje bo w końcu
wracam do domu i pod osłoną nocy wszystkie wspomnienia
powracają rozszarpując moje serce na kawałki.
|
|
|
|