 |
|
tak, tak kolego. przy Tobie wariuję ze szczęścia ♥
|
|
 |
|
niby zwykły blondyn o niebieskich oczach, a tak potrafi namieszać w głowie. / pimparimpa
|
|
 |
|
spotkanie starej klasy w starej szkole. przyszłam trochę spóźniona, Wy mieliście grać w nogę i tak właśnie było jak przyszłam. stałeś na bramce jak zawsze, wspomniałam chwile, kiedy chodziliśmy tutaj a ja w-fie zawsze wpatrywałam się w Ciebie jak w obrazek, a Ty zawsze patrzyłeś na mnie ukratkiem, ale bałeś się podejść. a teraz? przerwałeś grę i podbiegłeś do mnie jak gdyby nigdy nic i pocałowałeś mnie tak jakbyśmy nie widzieli się bardzo długo, nie zważałeś na to, że koledzy są wkurwieni, nie. liczyłam się ja. tylko ja. dziękuje. / szkolada.
|
|
 |
|
uczucie nie wygasa, kiedy jest prawdziwe. teraz wiem, że wtedy też było.
|
|
 |
|
byłam w sklepie i natknęliśmy się na siebie, nie wiedziałam co robić, przecież próbowaliśmy siebie unikać, a teraz? co miałam zrobić? powiedzieć zwykłe 'cześć'? przecież nie rozmawialiśmy ze sobą od końca gimnazjum. ale teraz w tym sklepie uśmiechnąłeś się do mnie, to był znak, że mnie zauważyłeś, nie wiedziałam co myśleć. zrobiłam zakupy, zapłaciłam i wyszłam. Ty czekałeś. powiedziałeś, że musimy porozmawiać. poszliśmy do najlepszej lodziarni w naszym miasteczku, usiedliśmy i wtedy powiedziałeś: 'wiesz, jest mi trudno o tym mówić, ale muszę, muszę się przełamać, bo inaczej będę żałować tego do końca życia... nie potrafię Cię unikać, nie potrafię zachowywać się tak jakbyśmy nigdy się nie znali, już nie, zrozumiałem, że to uczucie nie wygasło, nie wygasło pomimo 4 lat'. zamurowało mnie. / szokolada.
|
|
 |
|
zawsze byłeś kiedyś Cię potrzebowałam, wiedziałeś kiedy jestem smutna i trzeba mnie rozśmieszyć, przynieść tabliczkę czekolady 'milka' i przytulić, wiedziałeś, że kiedy za dużo gadałam trzeba było mnie przymknąć. szedłeś wtedy do sklepu, kupowałeś lizaka i dawałeś go mi, a ja obiecywałam, że już nigdy się nie odezwę. wiedziałeś, że kłamię. wiedziałeś co lubię, kocham i nienawidzę. znałeś mnie na wylot. nieważne, że już nie jesteś tylko przyjacielem, ale też miłością mojego życia. przecież w miłości też istnieje przyjaźń. / szokolada.
|
|
 |
|
odnalazłam miłość życia. odnalazłam drogę życia. odnalazłam sens życia. wszystko jest zawarte w Tobie, kochanie. ♥ / szokolada.
|
|
 |
|
nie wiem kim teraz jesteś . zgubiłam Cię gdzieś w tłumie codzienności .// panamal
|
|
 |
|
chciałbyś nie wiedzieć, a najlepiej zniknąć
mam klucz dla ciebie, chodź, naprawimy wszystko...
Chodź naprawimy wszystko...
|
|
 |
|
Ja czekam na ciebie! I tęsknię okropnie. Raz staję przy furtce, raz staję przy oknie.
Od tego czekania rozbolą mnie nogi! Urosną mi włosy do samej podłogi!
I chuda się zrobię i strasznie zgrzybiała... Zobaczysz! Jak wrócisz, sto lat będę miała!
A jak jeszcze trochę przy furtce postoję, to bluszcz mnie oplecie i dzikie powoje...
Co mówisz? Że tylko pięć minut to trwało?
PIĘĆ MINUT BEZ CIEBIE - TO NIE JEST TAK MAŁO!
|
|
 |
|
Jak już to przeczytasz to może mógłbyś się do tego odnieść? Tzn do tego, co piszę.
I jeszcze powiedz mi, czy jestem Ci potrzebna w życiu, tak zwyczajnie, czy perspektywa pustego miejsca po mnie w Twoim życiu (bo przecież już nie sercu) Cię przeraża, smuci, cieszy, czy w ogóle zajmuję tak mało miejsca w Twojej świadomości i codzienności, że nie zatęskniłbyś nawet przez ułamki sekund.
Może jak mi odpowiesz to będzie łatwiej to jakoś zebrać i zrozumieć i coś zdecydować.
|
|
|
|