 |
|
78 kg szczęścia zamkniętego w 181 cm. ^^
|
|
 |
|
`wróciłam do rodziny po długiej nieobecności,od razu poszłam zobaczyć "nasze" miejsca,jakie było moje zdziwienie gdy nie zobaczyłam naszego naszego mostku,na którym mnie pierwszy raz pocałowałeś,zniknęła też nasz ulubiony kamyk.Zapłakana szybko pobiegłam do domu, pomyslalam sobie , ze wkoncu miejsca się tez zmieniają,tak samo jak ludzie,wiem że te miejsca były dla mnie ważne,ale nic nie trwa wiecznie.mostek został wyburzony,kamyk zabardzo przeszkadzam.Wyszłam z domu i poszlam na portiernie ,to właśnie tu powiedziałeś mi że to koniec na zawsze i wyzwales mnie od najgorszych.To było bolesne,ale teraz wiem,że potrzebowałam tej zmiany, coś musiało zostać wyburzone,zniszczone,,by coś innego mogło się zmienić i na nowo zacząć żyć`
|
|
 |
|
- Wiesz , kiedyś myślałam , że życie jest łatwe i piękne jak w bajce .
- i co się stało ?
- dorosłam.
|
|
 |
|
....nie pozwolę,aby życie nam toczyło się jak w serialu,najpierw kocham, później odejdź
i wróć bo dostanę szału... "
|
|
 |
|
Wyjdę.. Trzasnę drzwiami i nie wrócę.. Jakiś czas. Zrobię sobie urlop od życia..
Mówisz, że tak nie wolno..? To nic.. Wrócę, gdy wszystko ułożę.. Może w dziecinną układankę,
może w logiczną całość.. Zagospodaruję życiem jak jeszcze nikt, wyciskając z niego wszystkie radości..
Będę balansować na krawędzi.. Tańczyć na granicy dobra i zła.. I nikt nie
zwróci mi uwagi za niestosowność.. Bo będę sama.. Nareszcie.. Czasami szukając samotności,
człowiek ucieka się do ostateczności. Robi coś, czego nie da się naprawić.. Nie umie poradzić sobie
z własną mentalnością.. Nie chcę być taka.. Więc nie dziw mi się, że
wyszłam.. Niedługo wrócę.. ;))
|
|
 |
|
"...w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać wiec czasem ktoś zarzuci ci egoizm i co z tego?
Masz wszelkie prawo do tego by się bronić..."
|
|
 |
|
Dziś odnalazłam się,
zaraz potem gdzieś uciekłam w dal.
Coś zatrzymało mnie,
głos rozsądku co gdzieś we mnie tkwił.
Dzisiaj ciebie nie ma obok mnie
już nie koją słowa twe,
które dzisiaj w niebie piszesz ty.
|
|
 |
|
- Wiesz czym sie różni zakochanie od kochania ?
- nie wiem. ale ja kocham .
- Nie kochasz.. Gdybyś kochała widziała byś jego wady i akceptowała
- Ale on nie ma wad .
- O tym właśnie mówię
|
|
 |
|
"Wyrzuć spod powiek obawy pełne cudzych oczu"
|
|
 |
|
nie wiem, czy wiesz o co mi chodzi gdy mówię, że potrzebuję kilku godzin, bo chyba się gubię ' (*)
|
|
|
|