 |
|
Uwierz, nie chcę się poddawać, widzę kilka dłoni wyciągniętych w moją stronę, chcą mi pomóc, to oczywiste. Jak chcą to zrobić nie będąc Nim, jak? / aniusssia
|
|
 |
|
Ten wpis nie będzie cudowny, będzie zwykły, przesiąknięty na wskroś setką uczuć. Najsilniejsza z nich jest tęsknota, jest na najwyższym szczeblu tej drabiny, nie zamierza ustąpić naiwności, która jest tuż za nią i kurczowo trzyma się jej nóg. Słychać szepty, to nadzieja próbuje dostać się na sam szczyt i zająć miejsce tęsknoty, właśnie minęła szczęście i stanęła, to smutek stanął na jej drodze. To tęsknota, naiwność, smutek, nadzieja i szczęście, to właśnie one, właśnie teraz, tworzą osobę jaką jestem. / aniusssia
|
|
 |
|
Nigdy nie pozwoliłbyś mnie skrzywdzić. Więc dlaczego sam to teraz robisz? / aniusssia
|
|
 |
|
Nie mogę się poddać, powiedzieć, że mam dość
|
|
 |
|
Dziś wieczorem moje myśli wariują
|
|
 |
|
Dziś wieczorem rozniecam ogień
|
|
 |
|
Było tak wiele chwil, które z tobą spędziłam
Te szczęśliwe momenty,
|
|
 |
|
A co jeśli zaczynająca się właśnie godzina jest Twoją ostatnią? / aniusssia
|
|
 |
|
Stał się każdym moim oddechem. / aniusssia
|
|
 |
|
To już trzecia herbata dzisiejszego dnia. Kolejna, która ogrzewa moje dłonie, wiecznie zimne. Łudzę się, że to właśnie z tej szklanki piłeś będąc u mnie całe 13 dni temu. Brakuje mi Ciebie, czułego i aksamitnego głosu kładącego mnie spać, brakuje mi Twoich oczu i uśmiechu, i chyba jeszcze dotyku, który sprawiał, że przez moje ciało przechodziły dreszcze. Cholera, kocham Cię. / aniusssia
|
|
 |
|
Kto stworzył te cholerne Walentynki , bądź przeklęty ...
|
|
|
|