 |
|
była z koleżankami na wypadzie do parku, siedziały na ławce, rozmawiały, śmiały się, obczajały chłopaków . w pewnym momencie na horyzoncie pojawił się "On".
- czego on tu chce ? - syknęła
- chyba przyszedł na spotkanie z dziewczyną - odpowiedziała przyjaciółka wskazując na szczupłą brunetkę zmierzającą w "Jego" stronę. dziewczyna przyglądała się im przez krótką chwilę, w końcu nie wytrzymała, wstała i pomimo sprzeciwów koleżanek szybkim krokiem ruszyła do wyjścia. "nienawidzę Go" - powtarzała w myślach - "nienawidzę Go". ./x3nemezisx3
|
|
 |
|
Zdrada zaczyna się niewinnie. Można ją porównać do uzależnienia. Ktoś zaczyna od jednego piwa dziennie. Z biegiem czasu zaczyna to nie wystarczać. Pije po kilka piw. Później sięga po coś mocniejszego, po wódkę, od której już nie można się uwolnić. Tak jest ze zdradą. Najczęściej zaczyna się od niewinnego pisania, ale "przecież to nic nie znaczy, ja Cię kocham i tylko Ty się dla mnie liczysz", później te dwie osoby przeznaczają dla siebie coraz więcej czasu, zaczynają się spotykać, chcą czegoś więcej, a partner zapomina o swojej miłości. Zapomina, tak samo jak uzależniony zapomina o swym rozsądku.
|
|
 |
|
przecież kochał moje oczy, uśmiech, włosy, humorki, a odszedł . nie ogarniam, zostawił to wszystko co kochał i odszedł, jak tak można ? / x3nemezisx3
|
|
 |
|
przez "przypadek" możesz zbić szklankę, lustro, okno, wyrzucić ulubione kolczyki do kosza, ale nie zniszczyć komuś życie, łamiąc mu serce , to nie jest "przypadek", skarbie /x3nemezisx3
|
|
 |
|
Marzy mi się znów powitać nowy dzień w twoich objęciach. Z kubkiem mojej ulubionej kawy i muzyką w tle. Nie mogę się doczekać gdy znów będziemy leżeć nago w łóżku i nie przejmować się niczym oprócz tym, że przydało by się pójść spać, ale za każdym razem gdy już usypiamy to nie możemy wytrzymać i zaczynamy się kochać.
|
|
 |
|
Dziś jestem pewna, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje. Jedna ze stron zawsze chce czegoś więcej. Tak jak było między nami K. Przyjaźń idealna. Zachowywaliśmy się jak para, co bardziej wynikało z jego strony. On zainicjował pierwszy buziak "nic nie znaczący" w policzek. A potem co? Zazdrość gdy rozmawiałam z kumplami. Chciał mnie mieć ciągle przy sobie i dla siebie. Złość gdy opowiadałam o kolesiach, którzy mi się podobali i fochy gdy porównywałam go w kłótniach do moich byłych. Zainicjował mnóstwo sytuacji, które teraz można określić jako randki. Przebieraliśmy się razem. Gdy brałam ja często brał i on. A potem chore sytuacje o drugim dnie. Zawsze musieliśmy być tylko we dwoje. Potem wielka awantura, gdy zaczęłam spotykać się z A. Bo podobno rozjabałam TO. Teraz wiem, że te wszystkie gesty, branie na ręce, przytulanie miało dla ciebie znaczenie większe niż dla mnie. Dla mnie to była przyjaźń. Tak, BYŁA. Jedyne co mi pozostało to mnóstwo wspomnień i sprawa w sądzie.
|
|
 |
|
W jednej chwili mogę być ułożoną damą, moment później mogę być już napaloną ździrą, 2 chwile później mogę być hardcorówą z bloków, a w jeszcze następnej mogę być zagubionym dzieckiem, któremu zabrano misia.
|
|
 |
|
Pamiętasz ? Sam mówiłeś, żebym zapomniała o Tobie bo tak będzie lepiej dla mnie, dlatego podobno odszedłeś ... ale nie ogarniam w tym wszystkim jednego . wróciłeś . to też uwzględniłeś w tym swoim "świetnym" planie ? czy Twój powrót był zaplanowany, czy tak na spontanie wszedłeś sobie jeszcze raz do mojego życia ? / x3nemezisx3
|
|
 |
|
Ferie. Zaczynamy dwutygodniowe opierdalanie, chlanie, flirtowanie.
|
|
|
|