 |
|
Usiadła na ich ulubionej ławce w parku, jesienny wiatr delikatnie muskał jej twarz. Spoglądała w ten sam martwy punkt, przypominając sobie każdą wspólną chwilę jaką z Nim tutaj spędziła. Każdą letnią noc, każde chłodne popołudnie. Ich pierwszy pocałunek na tej ławce pamięta jakby to było wczoraj. Nie potrafi dopuścić do siebie myśli, ich już nie ma. Teraz jest On osobno i ona osobno. I może, Jego też łapią sentymenty, ale ma sposób by się od nich oderwać, nie jest tak podatny na cierpienie jak Ona.
|
|
 |
|
i nie mam pojęcia czy to wszystko ma jakikolwiek sens. brniemy w tym syfie tylko po to, by przetrwać. czerpiemy z życia to, co dla nas najlepsze, nie zważając na uczucia innych. jak dla mnie to bezsens. odnajdźmy jakiś konkretny cel w życiu. | gazowana
|
|
 |
|
wyryłeś mi na sercu znamię, które jako jedyne zostanie do końca. Ty odszedłeś, razem z Tobą wspomnienia. ślad po Tobie zostanie mimo wszystko. | gazowana
|
|
 |
|
podaj mi rękę, bo czuję, że nasz koniec jest bliski. złapmy dystans i wróćmy do normy. | gazowana
|
|
 |
|
a wieczorami wtulając się w poduszkę, zamykam oczy, staram się oszukać własną podświadomość. przypominam sobie zapach twego ciała, ciepło dłoni. to nie takie trudne, od kiedy pozwoliłeś poznawać się kawałek po kawałku, tak powoli zadurzając się coraz bardziej. wyobrażam sobie ciebie obok, smak twych ust, które tak bardzo uwielbiałeś zatapiać w moich łącząc je w jedną całość. ramiona, w których budziłam się każdego dnia, i ten cudowny uśmiech zadedykowany tylko dla mnie. | endoftime.
|
|
 |
|
nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno.
|
|
 |
|
najbardziej zabolało mnie to, że pomimo tylu rozmów i wspólnie spędzonych chwil Ty możesz śmiało stwierdzić, że mnie nie znasz.
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś kto bez względu na wszystko, zawsze będzie obok. kto bez pytania przytuli do siebie widząc jak trzęsę się z zimna, weźmie za rękę i zrobi wszystko bym przy nim poczuła się bezpiecznie. kto każdego dnia będzie powodem uniesionych kącików mych ust. kto małym gestem będzie witał każdego poranka, nadając sens dniu. kogoś, dla kogo będę liczyła się ponad wszystko i dla kogo będę najistotniejszym szczegółem w życiu. | endoftime.
|
|
|
|