głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika minimalnie

i nieważne jest w to  czy wierzysz w miłość. ważne jest to  że ona mimo wszystko nadal wierzy w Ciebie i to  że któregoś dnia zapuka Ci do serca. wtedy nie będziesz w stanie się oprzeć  a wiara powróci z pełną siłą.   gazowana

gazowana dodano: 19 października 2011

i nieważne jest w to, czy wierzysz w miłość. ważne jest to, że ona mimo wszystko nadal wierzy w Ciebie i to, że któregoś dnia zapuka Ci do serca. wtedy nie będziesz w stanie się oprzeć, a wiara powróci z pełną siłą. | gazowana

pamiętam jak po jednym telefonie do Niego  po krótkiej chwili zjawiał się w drzwiach witając tak słodko jak zawsze. przytulał me zmarznięte ciało pozwalając wtulić się w swą bluzę  której zapach tak bardzo uwielbiałam. godzinami potrafił siedzieć przy mnie i trzymając kurczowo za rękę łączyć Nasze usta w jedną  tak idealną całość. za każdym razem gdy zauważał łzy spływające po policzkach  rękawem bluzy delikatnie wycierał je mówiąc jak bardzo nienawidzi kiedy płaczę  gestem zamykał usta kiedy krzyczałam. wytrzymywał ze mną za każdym razem  pomimo tego  że bywało między nami ciężko to był  na wyłączność.   endoftime.

endoftime dodano: 19 października 2011

pamiętam jak po jednym telefonie do Niego, po krótkiej chwili zjawiał się w drzwiach witając tak słodko jak zawsze. przytulał me zmarznięte ciało pozwalając wtulić się w swą bluzę, której zapach tak bardzo uwielbiałam. godzinami potrafił siedzieć przy mnie i trzymając kurczowo za rękę łączyć Nasze usta w jedną, tak idealną całość. za każdym razem gdy zauważał łzy spływające po policzkach, rękawem bluzy delikatnie wycierał je mówiąc jak bardzo nienawidzi kiedy płaczę, gestem zamykał usta kiedy krzyczałam. wytrzymywał ze mną za każdym razem, pomimo tego, że bywało między nami ciężko to był, na wyłączność. | endoftime.

zajebiście jest dostać gazem pieprzowym  nie wiedząc o tym nagle oczy zaczynają szczypać i łzawić  gardło drapać  kichasz i krztusząc się dowiadujesz się  że kumpeli się nudziło i jakoś tak z góry psiknęła kilka razy  po chwili wszyscy z otoczenia zaczynają kichać i czuć to w gardle  po tym wszystkim wyglądasz jak zaćpana mając podkrążone oczy  w dodatku całkowicie czerwone.. POLECAM SERIO!   endoftime.

endoftime dodano: 19 października 2011

zajebiście jest dostać gazem pieprzowym, nie wiedząc o tym nagle oczy zaczynają szczypać i łzawić, gardło drapać, kichasz i krztusząc się dowiadujesz się, że kumpeli się nudziło i jakoś tak z góry psiknęła kilka razy, po chwili wszyscy z otoczenia zaczynają kichać i czuć to w gardle, po tym wszystkim wyglądasz jak zaćpana mając podkrążone oczy, w dodatku całkowicie czerwone.. POLECAM SERIO! | endoftime.

 chciałbym żebyś tylko wiedziała kilka podstawowych rzeczy o mnie.. jeżeli już chcesz chociaż trochę zaangażować się w moje życie  to obiecaj mi  że mogę Ci zaufać. obiecaj  że nie odejdziesz  choćby nie wiem co się działo. bo wiesz  ja za szybko przywiązuje się do ludzi  a wczorajszy wieczór spędziłem myśląc tylko o Tobie  a to już wiele oznacza  bynajmniej dla mnie. czy Ty..  położyłam mu palec do ust i podałam dłoń  on chwycił ją mocno tak  że czułam jego bezpieczeństwo i odwagę do zaufania  które właśnie u mnie zdobył. w ciągu kilku minut  godzin  dni  tygodni i potem miesięcy bardzo się do siebie zbliżyliśmy. nie przeszkadzało nam to  co pomyślą o nas inni. przenieśliśmy się do innego świata  w którym panuje miłość. sama do końca nie wiem jak to się stało  ale po czasie zakochałam się w nim. w tym momencie mogę powiedzieć  że nie wyobrażam sobie życia bez niego. zwykły  jednak wyjątkowy chłopak  którego poznałam przypadkowo  okazał się miłością mego życia.   cz. 4  gazowana

gazowana dodano: 18 października 2011

-chciałbym żebyś tylko wiedziała kilka podstawowych rzeczy o mnie.. jeżeli już chcesz chociaż trochę zaangażować się w moje życie, to obiecaj mi, że mogę Ci zaufać. obiecaj, że nie odejdziesz, choćby nie wiem co się działo. bo wiesz, ja za szybko przywiązuje się do ludzi, a wczorajszy wieczór spędziłem myśląc tylko o Tobie, a to już wiele oznacza, bynajmniej dla mnie. czy Ty.. -położyłam mu palec do ust i podałam dłoń, on chwycił ją mocno tak, że czułam jego bezpieczeństwo i odwagę do zaufania, które właśnie u mnie zdobył. w ciągu kilku minut, godzin, dni, tygodni i potem miesięcy bardzo się do siebie zbliżyliśmy. nie przeszkadzało nam to, co pomyślą o nas inni. przenieśliśmy się do innego świata, w którym panuje miłość. sama do końca nie wiem jak to się stało, ale po czasie zakochałam się w nim. w tym momencie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. zwykły, jednak wyjątkowy chłopak, którego poznałam przypadkowo, okazał się miłością mego życia. | cz. 4, gazowana

taki tam żarcik. będą.     teksty gazowana dodał komentarz: taki tam żarcik. będą. ; * do wpisu 18 października 2011
nadszedł wieczór.położyłam się do łóżka włączyłam dobry rap i planowałam iść spać dopóki nie zauważyłam  e dostałam sms'a.'Cześć tu Patryk.Przepraszam że zawracam głowe ale..mógłbym Cię odprowadzić do szkoły jutro?jeżeli nie miałabyś nic przeciwko to czekam jutro o tej samej godzinie i miejscu gdzie się zazwyczaj mijamy ale troszkę wcześniej.Mam nadzieje że przyjdziesz.Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszą rozmowę.Dobranoc śpij dobrze'od razu odpisałam mu  że bez problemu i z chęcią mogę przyjść.poczułam się dziwne.wydawało się że nie mogłabym się z nim zaprzyjaźnić a jak przyjdzie co do czego  to zaczyna się dosyć fajna sprawa.myślałam o tym co się wydarzyło przez długi czas.byłam bardzo zmęczona więc około godziny 23 zasnęłam.miałam dziwne sny których dokładnie nie pamiętam jak zawsze.noc zleciała bardzo szybko ledwo zamknęłam oczy i już musiałam wstawać.wyszykowałam się i szybciej wyszłam z domu.spotkałam go  zauważyłam strach w jego oczach.. musimy porozmawiać. powiedział. 3 gazowana

gazowana dodano: 18 października 2011

nadszedł wieczór.położyłam się do łóżka,włączyłam dobry rap i planowałam iść spać,dopóki nie zauważyłam, e dostałam sms'a.'Cześć,tu Patryk.Przepraszam,że zawracam głowe,ale..mógłbym Cię odprowadzić do szkoły jutro?jeżeli nie miałabyś nic przeciwko to czekam jutro o tej samej godzinie i miejscu,gdzie się zazwyczaj mijamy,ale troszkę wcześniej.Mam nadzieje,że przyjdziesz.Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszą rozmowę.Dobranoc,śpij dobrze'od razu odpisałam mu, że bez problemu i z chęcią mogę przyjść.poczułam się dziwne.wydawało się,że nie mogłabym się z nim zaprzyjaźnić,a jak przyjdzie co do czego, to zaczyna się dosyć fajna sprawa.myślałam o tym co się wydarzyło przez długi czas.byłam bardzo zmęczona,więc około godziny 23 zasnęłam.miałam dziwne sny,których dokładnie nie pamiętam,jak zawsze.noc zleciała bardzo szybko,ledwo zamknęłam oczy i już musiałam wstawać.wyszykowałam się i szybciej wyszłam z domu.spotkałam go, zauważyłam strach w jego oczach..-musimy porozmawiać.-powiedział.|3,gazowana

Chciałabym  żebyś był. Nie na chwilę.. Na zawszę. Na wyciągnięcie ręki.   ciamciaa ♥

visionary dodano: 18 października 2011

Chciałabym, żebyś był. Nie na chwilę.. Na zawszę. Na wyciągnięcie ręki. / ciamciaa ♥

są ludzie po których odejściu pozostaje coś ponad wspomnienia.

2rainbows dodano: 18 października 2011

są ludzie po których odejściu pozostaje coś ponad wspomnienia.
Autor cytatu: peerfection

 nie wytrzymałem tego  no i te rozwalone kostki to z ciśnienia. nie wiem co zrobić  jej nie da się wytłumaczyć  że jest frajerem i owija ją wokół palca. nie potrafię wytłumaczyć jej tego! on pobawi się nią i pójdzie do innej. nie wie jaki jest.. ona naiwna. jest moją przyjaciółką  chce dla niej jak najlepiej. opowiadał dalej  dopóki nie zauważyłam u niego szklanych oczu. łzy napływały mu coraz szybciej  aż w tym momencie musiałam przerwać. nie zniosłabym tego  że nieznajomy mi chłopak się rozkleił.  przestań  już dobrze. mogłabym Ci jakoś pomóc  jeżeli tylko byś chciał.  szepnęłam. po chwili przeprosił  że jeszcze się nie przedstawił.  Patryk jestem  powinienem tak od razu. dziękuję bardzo  nie chciałbym być nachalny.  i odszedł. szarpnęłam go o ramię  a po chwili także przedstawiłam się ksywką  a przy tym podałam swój numer telefonu.  pisz kiedy chcesz  w razie problemu  albo nawet kiedy nie będziesz miał co robić. śmiało  czekam. odpowiedziałam i uśmiechnęłam się.    cz.2  gazowana

gazowana dodano: 18 października 2011

-nie wytrzymałem tego, no i te rozwalone kostki to z ciśnienia. nie wiem co zrobić, jej nie da się wytłumaczyć, że jest frajerem i owija ją wokół palca. nie potrafię wytłumaczyć jej tego! on pobawi się nią i pójdzie do innej. nie wie jaki jest.. ona naiwna. jest moją przyjaciółką, chce dla niej jak najlepiej.-opowiadał dalej, dopóki nie zauważyłam u niego szklanych oczu. łzy napływały mu coraz szybciej, aż w tym momencie musiałam przerwać. nie zniosłabym tego, że nieznajomy mi chłopak się rozkleił. -przestań, już dobrze. mogłabym Ci jakoś pomóc, jeżeli tylko byś chciał. -szepnęłam. po chwili przeprosił, że jeszcze się nie przedstawił. -Patryk jestem, powinienem tak od razu. dziękuję bardzo, nie chciałbym być nachalny.- i odszedł. szarpnęłam go o ramię, a po chwili także przedstawiłam się ksywką, a przy tym podałam swój numer telefonu. -pisz kiedy chcesz, w razie problemu, albo nawet kiedy nie będziesz miał co robić. śmiało, czekam.-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się. | cz.2, gazowana

nie ukrywam  zawsze dopinałam swego. ale ostatnimi czasy coś we mnie pękło. nie wiem  może boję się  albo po prostu nie potrafię się do tego zabrać. jedno jest pewne: myśl o Tobie rozpierdala moje ciało na tysiąc małych części.

visionary dodano: 18 października 2011

nie ukrywam, zawsze dopinałam swego. ale ostatnimi czasy coś we mnie pękło. nie wiem, może boję się, albo po prostu nie potrafię się do tego zabrać. jedno jest pewne: myśl o Tobie rozpierdala moje ciało na tysiąc małych części.

czasami nawet oddychanie boli.

visionary dodano: 18 października 2011

czasami nawet oddychanie boli.

wracając do domu zobaczyłam chłopaka  za którym nie przepadałam. mijałam się z nim w bramie  zazwyczaj po południu  jak kończył lekcje o tej samej porze. na pierwszy rzut oka wydawał się nieprzyjemny  mimo tego  że był zadbany i każdy szczegół był idealnie dopasowany do niego. załamany siedział pod blokiem. nie wiadomo czemu  pierwszy raz widziałam go w takim stanie  a przecież na co dzień był uśmiechnięty. właśnie wtedy przechylał butelkę  do dna. łyk za łykiem  zerował. najprawdopodobniej topił w tym swoje problemy. zaniepokoiła mnie też jego krew na ręce. postanowiłam podejść do niego  coś mnie skusiło. wewnętrzny głos wołał o to. z początku nie chciał mi nic powiedzieć  serce mi waliło  jakbym coś przyćpała. trochę bałam się jego reakcji. to nie było normalne uczucie. usłyszał zaangażowanie w moim głosie  przełamał swój strach i nieśmiałość do mnie..  ona niczego nie rozumie.. widziałem ją.. z nim. zaczął opowiadać mi ze smutkiem w oczach i spojrzał głęboko w oczy.  cz. 1  gazowana

gazowana dodano: 18 października 2011

wracając do domu zobaczyłam chłopaka, za którym nie przepadałam. mijałam się z nim w bramie, zazwyczaj po południu, jak kończył lekcje o tej samej porze. na pierwszy rzut oka wydawał się nieprzyjemny, mimo tego, że był zadbany i każdy szczegół był idealnie dopasowany do niego. załamany siedział pod blokiem. nie wiadomo czemu, pierwszy raz widziałam go w takim stanie, a przecież na co dzień był uśmiechnięty. właśnie wtedy przechylał butelkę, do dna. łyk za łykiem, zerował. najprawdopodobniej topił w tym swoje problemy. zaniepokoiła mnie też jego krew na ręce. postanowiłam podejść do niego, coś mnie skusiło. wewnętrzny głos wołał o to. z początku nie chciał mi nic powiedzieć, serce mi waliło, jakbym coś przyćpała. trochę bałam się jego reakcji. to nie było normalne uczucie. usłyszał zaangażowanie w moim głosie, przełamał swój strach i nieśmiałość do mnie.. -ona niczego nie rozumie.. widziałem ją.. z nim.-zaczął opowiadać mi ze smutkiem w oczach i spojrzał głęboko w oczy.| cz. 1, gazowana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć