 |
|
Odszedłeś, muszę się z tym pogodzić.
|
|
 |
|
Nie wiem jak wspomnimy o sobie za kilka lat. Nie wiem jakie uczucia będą występowały wówczas w naszych sercach. Zmienimy się? W jakimś stopniu na pewno. Wybaczymy do tego czasu każdą z ran? Uświadomimy sobie, co tak naprawdę było między nami? Czy my w ogóle się poznamy, mijając na ulicy? Nasze serca się rozpoznają? Czy przeszłość będzie miała choć minimalne znaczenie? Czy coś przyspieszy arytmię? Sądzisz, że będziemy mieli dość odwagi, aby spojrzeć sobie w oczy z uniesioną brodą? Będziemy mieć wyrzuty sumienia? Czy pojawi się choć jedno ukłucie żalu, że tak precyzyjnie zniszczyliśmy wszystko, nie próbując nawet rozpocząć walki? Pójdziemy na kawę? Czy po tej jednej filiżance będziemy mieć dość samokontroli, by któreś z nas nie zaprosiło drugiego do siebie? Skończymy w łóżku? Powiedz mi - czy mimo Twojego męskiego ego i mojej dumy, po latach dojdziemy do wniosku, że to była miłość?/ definicjamilosci
|
|
 |
|
Chyba Cię kocham, ale to nie miłość. Czasem Cię nie lubie Cię, ale nie jest to nienawiść. Doprowadzasz mnie do łez, ale to nie bezsilność. Potrzebuję Cię, ale nie jesteś niezbędny. Bez Ciebie jest mi smutno, ale to nie depresja. Dzięki Tobie się uśmiecham, ale to za mało, by nazwać to szczęściem. Wszystko jest takie nienasycone, że moje uczucia pogrążone są we mgle. Nic nie widzę, nawet nie wiem, w którą stronę iść, dlatego tkwię tutaj, bez jakiejkolwiek pomocy, obarczona czymś niewiarygodnie bolesnym i w sumie nie wiem, co robić. / love-4ever
|
|
 |
|
To takie niesprawiedliwe, że jednego dnia gawędzisz w najlepszę z bliską Ci osobą, a chwilę później po prostu jej nie ma. Niesprawidliwe jest to, że umawiasz się z kimś, a nagle dowiadujesz się, że nie zobaczysz tej osoby i prawdopodobnie nie spotkasz jej już nigdy więcej. Mijasz kogoś na ulicy, a może ten ktoś następnego ranka już się nie obudził. Kłocisz się z mamą, a może nie będzie wam już dane się pogodzić? Mówisz tacie 'pa', kiedy wychodzi do pracy, ale nie masz stuprocentowej pewności, ze za kilka godzin usłyszysz od niego zwykłe 'cześć'. Czasem to przez chorobę, czasem przez własną głupotę, czyjeś zaniedbanie, pijanych ludzi w autach i psychopatów z nożami. Nigdy nie wiesz, czy jutro nadejdzie, więc błagam, bierz życie takie, jakie jest. Lepszego nie będzie, może nawet nie zasłużyłeś na nic lepszego. Pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie i że każdemu kiedyś skończy się tu czas. / love-4ever
|
|
 |
|
Nie znasz mnie. W ciągu ostatnich tygodni zmieniłam się tak bardzo, że czasami mi samej ciężko jest za sobą nadąrzyć. Ostatnio wcale nie pytasz co u mnie, ostatnio mało kto mnie o to pyta. Wiedz tylko, że jeżeli chciałbys zadać mi jakieś pytanie, porozmawiać, czy zwyczajnie się przywitać, to ja jestem. Zawsze do usług, zawsze dla Ciebie, akurat to się nigdy nie zmieni. / love-4ever
|
|
 |
|
Czujesz rosnącą gulę w gardle, żołądek zaciska się coraz bardziej, a serce przyspiesza swoje uderzenia. Ręcę zaczynają się trząść, a oddech staje się cięższy i głośniejszy, jakby każdy haust był potwornie bolesny. Siadasz na łóżku i próbujesz się uspokoić, a wtedy czujesz jak robi Ci się coraz goręcej. Odkrywasz kołdrę by ochłonąć, ale gula w gardle dała o sobie przypomnieć, a oczy zaszły mgłą. Mrugnęłaś, a po policzkach spłynęły dwie słone łzy. Potem było ich coraz więcej, aż w końcu zatopiłaś twarz w dłoniach szlochając coraz głośniej, co chwila pociągając nosem. Wypłacz się, myślisz, ponoć to pomaga. / love-4ever
|
|
 |
|
Cieszę się, że jesteś. Choć z każdym dniem oddalamy się od siebie coraz bardziej, wiem, że Twoja obecność w moim życiu dużo zmieniła. Dałeś mi radość, o którą przecież dziś tak ciężko. Obdarzyłeś mnie zaufaniem, troską. Wspierałeś mnie i podnosiłeś z największych upadków. Byłeś dla mnie jak prawdziwy przyjaciel, jak brat, zresztą nadal nim jesteś. Ale dziś czuję, że już zapomniałeś, o tym że przecież kochaliśmy się i nie potrafiliśmy funkcjonować bez siebie. Widzę, że nauczyłeś się jednak i tego. Nie, nie gniewam się, nie umiem, nie na Ciebie. Ja tylko strasznie tęsknię i czasem płaczę po nocach, brakuje mi Ciebie. Po prostu. / love-4ever
|
|
 |
|
Cisza wokół i wódka która nadal parzy w usta Biegne przed siebie nieznaną mi drogą Nie wiem gdzie po co i nie wiem dla kogo Nie mam już Ciebie Największa strata Nienawidzę za to siebie życia i całego świata Jeszcze raz zatańcz ze mną bo chce to przeżyć Znam prawde ale nie chce przestać wierzyć Dlaczego? Mój i twój świat się zderzył Najgorsze że na te pytania są odpowiedzi Te dni się skończyły a koniec jest końcem Życie życiem jaka róża takie kolce .........
|
|
 |
|
(...) od jutra będę smutna, od jutra, nie od dziś... i każdego dnia, choćby nie wiem jaki był smutny... powiem... od jutra będę smutna... od jutra...nie od dziś...
|
|
 |
|
Wyszeptać, wyśpiewać, powiedzieć, jak wolisz? Tak szybko, w dwóch słowach, lub całkiem powoli ;*
|
|
 |
|
ślady minionego dnia zmyję z Ciebie gąbką.
|
|
 |
|
Twój chłopak myśli o mnie , nawet jak połkniesz - proste ! xD
|
|
|
|