 |
|
A dzisiaj uciekamy ze świata, bo chcieliśmy być inni, spełniać marzenia i żyć, nie tylko istnieć. | unvai
|
|
 |
|
Wrzesień. Mój mały, istotny miesiąc.. postanowień. | unvai
|
|
 |
|
Nigdy nie potrafiłam zrozumieć Twojego nagłego odejścia. A może nie chciałam zrozumieć? Nie wiem. Może nie potrafię się z tym pogodzić?.. Raczej na pewno. Wciąż czuję Twoją obecność, jakbyś ściskał moją dłoń, jak kiedyś, każdego wieczora. Często mówię do Ciebie, choć odpowiedź otrzymuje tylko w swoich myślach, odpowiedź, którą chciałabym usłyszeć. To miłe, lecz gdy obsesja na Twoim punkcie znika, wiem, mam świadomość, że tak naprawdę nie jesteś przy mnie, nie trzymasz mnie za rękę, nie przytulasz, nie rozmawiasz, nie ma Cię. Odszedłeś, a ja wciąż nie potrafię wypełnić tej cholernej pustki, którą zostawiłeś po sobie. | unvai
|
|
 |
|
jeśli to nie jest miłość, to chyba Bóg jest ślepy..
|
|
 |
|
...wspominam, ale proszę, zastanów się, czy to wszystko moja wina?
|
|
 |
|
znasz na bank kogoś, z kim chwilę trwają zbyt krótko, że nawet całe życie to za mało
|
|
 |
|
może mogłoby być trochę inaczej, może mogłoby być trochę jak dawniej, może moglibyśmy być dla siebie wsparciem...i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie, ale znów jesteśmy gdzieś indziej na starcie i chyba znów przez to rozmijamy się całkiem..
|
|
 |
|
zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem, przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze, może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre
|
|
 |
|
widzę Ciebie w głowie, noszę Ciebie w sobie
|
|
 |
|
idź stąd i nie wkurwiaj ludzi
|
|
|
|