 |
|
Bo tylko ona codziennie pyta co u mnie i tylko ona mimo wszystko potrafi znależć dla mnie czas, tylko z nią czuję się swobodnie i wiem, że szczerze mogę powiedzieć jej wszystko, jako jedyna potrafi odczytać smutek i radość z moich oczu. Dziwisz się, żę to przyjaźń ? Bo ja wcale.
|
|
 |
|
Teraz to kończe bo sensu już dawno nie ma, na obecny moment po tobie wszystkiego się spodziewam, bo powiedz czy opłacało Ci się wtedy mnie olewać?! // paragraf-nie zrozum mnie źle
|
|
 |
|
To prawda! Zabiłam swoje serce, ale przecież to wszystko dla Jego dobra [...]
|
|
 |
|
Rozejdźmy się, na drugi dzień razem zostańmy, spuszczę z tonu, może byłem czasem winny... Awantury ? Rozbiły niejeden dom rodzinny, teraz inny nastrój skłania, mogę ci się zwierzyć, zrozumiałem sam, nie jesteś w stanie życia przeżyć...Jestem przy tobie tak jak ty jesteś przy mnie, ja i ty, rozumiesz ? intymnie.
|
|
 |
|
kto by pomyślał,że to aż tak zaboli..
że zaboli to,gdy ktoś zastąpi Cię Twoją lepszą wersją
|
|
 |
|
z czasem człowiek uczy się mieć po prostu wyjebane.
|
|
 |
|
tęsknotę o Tobie zapijam kawą.
|
|
 |
|
Ale dam radę , musze, wiem, jestem silna, byłam, kiedyś…
|
|
 |
|
Nienawidzę wieczorów, tak strasznie jak nienawidzę samej siebie. Leżenie na łóżku i wpatrywanie się godzinami w sufit, w rezultacie do niczego nie prowadzą, ale nie moja wina że nie mogę zasnąć bez twojego ‘dobranoc słońce : *’ nie moja wina, że tak strasznie mi ciebie brakuje, że momentami nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu, ale w sumie wiedziałam, że przyjdzie pora na rozstanie, że żadne z nas nie będzie miało na to wpływu. Wcale nie wstydzę się tego, że jesteś dla mnie cholernie ważny, że zależy mi na twoim szczęściu, powodzenia skarbie.
|
|
 |
|
Pamiętam,to było jakiś rok temu. Leżałam wtedy całe dnie i noce na podłodze,zawinięta w kołdrę,trzymając w ręku telefon i wpatrując się w zdjęcie. Na nim,Ty i ja, szczęśliwi, uśmiechnięci, zakochani, wpatrzeni w siebie.Rozstania zawsze tak bolą...? Po tak spędzonym tygodniu podniosłam się,otrzepałam z brudu i ze złamanym sercem ruszyłam dalej.Silniejsza,pewniejsza siebie,gotowa walczyć o szczęście,obiecująca samej sobie,że nigdy więcej nie uronię przez Ciebie ani jednej łzy. Czasami były chwile słabości, ale dałam radę. Jestem już całkiem innym człowiekiem.
|
|
 |
|
Rzeczy, które cieszą nie pozwolą nam zapomnieć, te spędzone razem chwile, ławki szkolne, setki wspomnień. Nie ma takiej możliwości, wstęga przyjaźni nie pęka, przyjaciele prawdziwi- cały czas o Was pamiętam.
|
|
 |
|
Znów siedzę sam w domu i przeglądam zdjęcia, Twój uśmiech mnie buduje, znowu mnie nakręca „Ile jeszcze?” - ciągle to pytanie w głowie. Trzymaj mnie za rękę bo zapomnieć nie mogę…
|
|
|
|