 |
|
Spojrzałam na niego moim błagalnym spojrzeniem wyrażającym skruchę, bezradność i szczerość. Zdałam sobie sprawę jak bardzo pomyliłam się co do jego osoby. -Przepraszam - wyjąkałam ostatkami sił, czując, że zaraz się rozpłaczę. On popatrzył na mnie z niechęcią, przyjmując groźną minę, ale po chwili wyraz jego twarzy złagodniał, a usta ułożyły się w delikatny uśmiech. -Przeprosiny przyjęte - odpowiedział z wyraźnym zadowoleniem - chodź odprowadzę cię do domu. Jesteś słaba i zmęczona.. - Tak się to zaczęło. Jak to się mówi 'od nienawiści do miłości jeden krok'. /lolaa_
|
|
 |
|
Lubił mnie krzywdzić już od małego. Jako mała dziewczynka nie rozumiałam jeszcze tego co on ze mną robił, ale dorastałam i wiedziałam coraz więcej. Już nie wierzyłam w te bajki, że tak trzeba, że każdy tatuś tak robi swojej małej księżniczce. Po cichu skradał się w nocy, żeby mama nie słyszała, a ja nie mogłam się sprzeciwić, bałam się. Cały czas to robi. Przychodzi do mnie, powodując, że każdej nocy budzę się z krzykiem, powtarzając sobie 'to tylko sen, to tylko sen'. Świadomość, że jest za kratkami wciąż nie daje mi poczucia bezpieczeństwa. /lolaa_
|
|
 |
|
''jaki nowy rok, taki cały rok'' , hahaha nie wierzę, że będę szczęśliwa cały rok, tak jak dziś, nie wierzę w zabobony czy inne jednorożce.
|
|
 |
|
i żeby Ci serce pękło, skurwielu!
|
|
 |
|
z miłością jak z kacem. by ją wyleczyć najlepiej zastosować to samo. tyle, że niekiedy przez to się rzyga.
|
|
 |
|
- jejku to słodkie, że mnie kochasz choć się nie znamy, a widziałeś mnie ze dwa razy w kolejce po espresso, naprawdę
|
|
 |
|
jak już wpakować się w miłość to chociaż z jakiś racjonalnych powodów.
|
|
 |
|
patrz znowu zachlana płakałam. może nie tyle przez ciebie co przez wspomnienia z tobą. jeszcze mi się trochę podobają.
|
|
 |
|
KOCHANE,żeby wasz sylwester nie był spędzany samotnie, w opuszczonym w domu ... i rewelacyjnego humoru
|
|
|
|