 |
|
Przyśnił mi się dziś, tak perfekcyjnie rozszarpując dawne rany. Przez ten jeden sen, cholernie rzeczywisty powróciło wszystko o czym udało mi się mi się zapomnieć. Jego twarz, zapach, spojrzenie, głos, oczy, usta, ramiona, dłonie splecione z moimi. Wszystko było tak realistyczne, okropnie prawdziwe, że łatwo było mi w to uwierzyć. Poczułam na sobie jego ramiona oplatające moje drobne przy nim ciało. Och, znów mnie przytulał, całował, kochał, choć wcześniej nie potrafił i najważniejsze - był. I to on szukał rozwiązań na nasze problemy, chciał trwać w tej miłości i nie odchodzić. Pragnął mnie prawie tak jak ja jego, marzył by być dla mnie wsparciem. A kiedy to wszystko okazało się tylko snem, nierealnym marzeniem, łzy same płynęły, ja znów stałam się słaba i bezbronna. Zaczekam, rany się kiedyś zagoją, blizny zostaną, pewnego dnia znów mi się przyśni i błędne koło się zatoczy. /lolaa_
|
|
 |
|
Kiedyś Cię przez pomyłkę wywiozą z koszem na plastik, suko /lolaa_
|
|
 |
|
Gdybyśmy mogli być razem, bylibyśmy idealni /lolaa_
|
|
 |
|
dwa razy głośniej słyszymy gdy mamy kaca
dwa razy intensywniej czujemy gdy nie ma papierosa,
dwa razy mocniej bije nam serce gdy w okół pustka.
|
|
 |
|
Popatrzył z troską na jej twarz, po której spływały czarne od tuszy łzy i na oczy, błądzące gdzieś po podłodze. Poczuł, że ona znów straciła nad sobą kontrolę i wiedział, że nie żadnymi słowami nie zdoła jej uspokoić. Złapał ją z całej siły za roztrzęsione nadgarstki i przycisnął mocno swoje usta do ust zdezorientowanej dziewczyny. I choć pocałunek nie był delikatny, jak każdy dotąd, to był tak szczery, że nawet powietrze zaczęło ociekać słodkością chwili. Jej serce zaczęło bić spokojniej, a ogień jaki się zapalił między nimi, sprawił, że po chwili on ujrzał na jej twarzy cień uśmiechu. /lolaa_
|
|
 |
|
I w twoim smutnym spojrzeniu widzę, że kiedy otwierasz oczy, nie jestem tym co chciałbyś zobaczyć.. /lolaa_
|
|
 |
|
Chyba coś zostawiłam wtedy, w tamtym miejscu, kiedy cała akcja się rozgrywała. Chyba zostawiłam jakąś część siebie, tą część, którą w sobie najbardziej lubiłam, tą, którą odnajduję tylko, gdy jestem na tych ulicach za którymi tak bardzo tęsknie, tą która nie chce do mnie wrócić, bo wciąż żyje przeszłością. /lolaa_
|
|
 |
|
postrzegasz mnie jak maszynę bez serca, która kpi z życia i tego co spotyka bliskie osoby, a świadczy to tylko o tym jak na wylot mnie znasz. popatrz na moją mordę i znajdź szczęście, znajdź choć iskrę tego co było kiedyś. nie ma, prawda? widzisz to się nazywa doświadczenie to jak tona tuszu i pudru tyle, że w postaci rys twarzy i pustych źrenic.
|
|
 |
|
Jesteś moim światłem, kiedy zachodzi słońce. Więc zamykam swoje powieki nie obawiając się niczego, trzymając twoją twoją dłoń. Jesteś jak najwspanialszy sen, lecz wiem, że się z niego nigdy nie obudzę. To coś jest w nas, może przeznaczenie? Jesteś jedynym planem na moje życie, który mam w dłoni, by nikt mi go nie skradł. Jesteś moim sercem, którego zawsze posłusznie słucham. Wskazujesz mi drogę, kiedy gubię się we własnym życiu. A w twoich ciepłych oczach nigdy nie widzę chłodu, więc ufam twoim ramionom, że nigdy mnie nie wypuszczą, bym czułą się bezpiecznie. Jesteś kimś więcej niż wszystkim i po prostu czuję, że moja dusza należy tylko do ciebie. /lolaa_
|
|
 |
|
Chłód twoich oczu zabija ciepło mojego serca. /lolaa_
|
|
 |
|
Och, cisza nocy otula nas oboje. Leżysz obok, tak blisko, pilnując wzrokiem moje ciało. Słyszysz jak bije moje serce? Tak,
potrafisz wychwycić ten dźwięk. Twoje źrenice skupione są tylko na mnie i starasz się mnie nie zbudzić, ale tak
silnie mnie pragniesz.. I choć twoje ramiona trzymają dystans, to myśli są tylko ze mną. Nie potrafisz zasnąć, kiedy czujesz mój oddech na swojej szyi.
Tak, posiadasz silną wolę, ale jestem twoim największym uzależnieniem, więc jakaś część ciebie nie może się powstrzymać i łączy nasze wargi w pocałunku, wybudzając mnie z błogiego snu.
Ale to co widzę jest jeszcze lepsze. Moje odbicie w twoich pełnych miłości oczach. /lolaa_
|
|
 |
|
mężczyźni są jak latarnie miejskie i morskie. świńskie i romantyczne. niektóre kobiety mylą jednych z drugimi....
|
|
|
|