 |
|
Patrzę dziś na Twe zdjęcie. Przed długi czas nie mogłam na nie spojrzeć, wiedząc, że już nie jesteś mój.
Dzisiaj patrzę na nie i mam przed sobą również wspomnienia. Tyle pięknych dni spędziliśmy razem. Pamiętasz jak nasze dłonie dotknęły się po raz pierwszy? Pamiętasz jak lgnęliśmy do siebie?
Pamiętasz te spojrzenia? Zerkanie na siebie? Pamiętasz na pocałunek i bieg z uśmiechem na ustach? Ja pamiętam wszystko.
Mój aniele, pamiętasz naszą ławkę... siedzieliśmy na niej w objęciach po raz pierwszy i ostatni raz w życiu.
Ja pamiętam wszystko co piękne. Zamykam oczy i widzę wszystko ... Ciebie widzę. Jak się do mnie uśmiechasz... Zawsze będziesz w moim sercu, mimo, że zraniłeś mnie najmocniej na świecie, to i tak Cię nadal kocham.
|
|
 |
|
Pamiętasz to miejsce w które mnie zabrałeś, te góry nas otaczające? Na której przytulałeś mnie i głaskałeś po dłoniach, by je rozgrzać? Jak śmiałeś się i pozwalałeś mi trwać w ukochanej w ciszy? Ten jeden raz byłam tam. W tym magicznym miejscu zostawiłam część siebie, część serca, część duszy. Zabrałeś mi tę cząstkę, zabrałeś mi szczęście. Pozwól mi więc zapomnieć. Już nie chcę pamiętać.
|
|
 |
|
I nagle uświadamiasz sobie , że On jest w tym wszystkim najważniejszy.
|
|
 |
|
I nienawidzę tego, że nie chcę o tym myśleć, ale się po prostu nie da.
|
|
 |
|
Trochę pojebało mi się w życiu.
|
|
 |
|
marzymy o idealach , zakochujemy sie w skurwysynach
|
|
 |
|
i uwierz , jesteś wszystkim . ♥
|
|
 |
|
jak przez mgłę pamiętam tamtą imprezę. już dość nawalona siedziałam w parku niedaleko klubu czekając na kumpla. kończyłam palić szluga, gdy z daleka zauważyłam laskę, z którą od jakiegoś czasu miałam na pieńku.alkohol zburzył we Mnie całą świadomość tego, iż w tamtej chwili nie miałam z Nią żadnych szans. - hahaha. idzie ta, która bezpodstawnie twierdzi, że jestem dziwką. - zarzuciłam wybuchając śmiechem. - zamknij się. - warknęła stając naprzeciwko Mnie. odepchnęłam się od ławki dosłownie zaczynając pluć Jej w twarz. wykorzystując swoje ogromne szanse, uderzyła Mnie z całej siły w nos i dokopując kilka razy w żebra odeszła śmiejąc się. cała akcja potoczyła się tak szybko, że pamiętam tylko, jak zwijałam się z bólu, a chwilę później ktoś niósł Mnie na rękach. kątem oka dojrzałam Jego twarz, a krótka odpowiedź na Moje pytanie " dlaczego? " , z Jego strony brzmiała " bo kiedyś obiecałem Ci, że już zawsze będę się o Ciebie troszczył " . [ yezoo ]
|
|
 |
|
czasem kumpel coś o Tobie wspomni. albo mama z przyzwyczajenia zapyta co u Ciebie. bywa, że w radiu usłyszę Twoje imię, albo w głupim wierszu na polskim przeczytam je na całą klasę. zdarza się, że wychwycę Twoją twarz gdzieś z tłumu ludzi, albo tak po prostu otrę się o Twoje ramię na ulicy. i choć wiem, że to i tak mało, bo w żadnym stopniu Cię nie mam. to gdzieś na dole w sercu tkwi nadzieja, że Bóg pozwoli jeszcze raz zajrzeć Mi w głębie twoich oczu, bym mogła odczytać, że kochasz. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Możesz coś opowiedzieć? Byle co. Mów o robieniu kanapek, o Twoim zdechłym psie czy urodzinach ciotki. Proszę. Chcę wiedzieć, że jesteś. /esperer
|
|
|
|