głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika malinkowaaaa

Chcę jedynie zobaczyć szczęście w jej oczach  to mój nadrzędny cel  cel za który oddam życie.

maxsentymentalny dodano: 17 sierpnia 2015

Chcę jedynie zobaczyć szczęście w jej oczach, to mój nadrzędny cel, cel za który oddam życie.

A kiedy mnie dotykał  poczułam się jakoś inaczej. Poczułam się wyjątkowo  i już nigdy nie chciałam by ktoś oprócz niego mnie tak dotykał. Uzależniłam się.

podobnodziwka dodano: 17 sierpnia 2015

A kiedy mnie dotykał, poczułam się jakoś inaczej. Poczułam się wyjątkowo, i już nigdy nie chciałam by ktoś oprócz niego mnie tak dotykał. Uzależniłam się.
Autor cytatu: bezznakumiloscii

Oczywiście  że możesz się mścić i być zły na ludzi  którzy zranili cię w życiu. Ale w dzisiejszych czasach ludzie są wrażliwi albo twardzi jak skała. Może lepiej skupić się na sobie na własnych sprawach i być po prostu szczęśliwym nie przejmując się ludźmi z przeszłości ? To zdenerwuje ich najbardziej i może będą żałować może nie. Tego raczej się nie dowiemy  ale starajmy się nie przejmować ludźmi !

pocketful_of_sunshine dodano: 17 sierpnia 2015

Oczywiście, że możesz się mścić i być zły na ludzi, którzy zranili cię w życiu. Ale w dzisiejszych czasach ludzie są wrażliwi albo twardzi jak skała. Może lepiej skupić się na sobie na własnych sprawach i być po prostu szczęśliwym nie przejmując się ludźmi z przeszłości ? To zdenerwuje ich najbardziej i może będą żałować może nie. Tego raczej się nie dowiemy, ale starajmy się nie przejmować ludźmi !

Mój świat legł w gruzach  wszystko przestało dla mnie istnieć. Nie potrafię ufać nikomu. Lubię za to czuć nienawiść względem fałszywych osób  uwielbiam się tą nienawiścią karmić. Wiem  że często kogoś ranię. Mam świadomość  że ból i cierpienie przynoszę tym osobą  które nie mają prawa cierpieć  które nie powinny cierpieć  ale co mam zrobić  jeśli moje życie wciąż jest niepoukładanym obrazem? Jak mam zaufać bezgranicznie  jeśli drobne rzeczy potrafią zranić? Niekiedy nie jestem na coś gotowa  a powiedziane słowa potrafią bardzo zranić. Lecz mam jedną wadę  która jest tą najgorszą  znienawidzoną przeze mnie.. Jestem bardzo pamiętliwa. I pamiętam każdy ból  każdą cząstkę bólu. I choć chciałabym   nie to nie umiem tak łatwo zapomnieć i dać komuś czystej karty. Nie umiem tego zrobić  jeśli ktoś nie potrafi uszanować mojego zaufania.

remember_ dodano: 16 sierpnia 2015

Mój świat legł w gruzach, wszystko przestało dla mnie istnieć. Nie potrafię ufać nikomu. Lubię za to czuć nienawiść względem fałszywych osób, uwielbiam się tą nienawiścią karmić. Wiem, że często kogoś ranię. Mam świadomość, że ból i cierpienie przynoszę tym osobą, które nie mają prawa cierpieć, które nie powinny cierpieć, ale co mam zrobić, jeśli moje życie wciąż jest niepoukładanym obrazem? Jak mam zaufać bezgranicznie, jeśli drobne rzeczy potrafią zranić? Niekiedy nie jestem na coś gotowa, a powiedziane słowa potrafią bardzo zranić. Lecz mam jedną wadę, która jest tą najgorszą, znienawidzoną przeze mnie.. Jestem bardzo pamiętliwa. I pamiętam każdy ból, każdą cząstkę bólu. I choć chciałabym - nie to nie umiem tak łatwo zapomnieć i dać komuś czystej karty. Nie umiem tego zrobić, jeśli ktoś nie potrafi uszanować mojego zaufania.

Kiedyś tęskniłam  dzisiaj coraz mniej odczuwam tęsknotę. Uodporniłam się na tęsknotę za bliskością  za drugą osobą  za życiem. Przestałam nawet tęsknić za miłością  której smak wydawało mi się  że poczułam na nowo. Lecz nie zdawałam sobie sprawy  że moje wnętrze zostało doszczętnie spalone i zniszczone. Nie sądziłam  że długoletnia tęsknota za przeszłością może zniszczyć do takiego stopnia  że nie otworzę się więcej na uczucia względem innych osób. Więc dlaczego miałabym dzisiaj za czymś bądź za kimś tęsknić? Nie mam najmniejszych powodów  aby tęsknić. A jeśli nawet tęskniłabym.. To nigdy więcej nie przyznałabym się do tego. Nie pozwoliłabym sobie na to  aby tak delikatne  ale i zarazem brutalne uczucie zniszczyło mnie ma nowo. Nigdy nie przyznałabym się  że za kimś tęsknie  bo stałam się dziewczyną bez uczuć. Egoistką  która nie widzi nic poza swoją przyszłością  która względnie przestała dla niej istnieć.

remember_ dodano: 16 sierpnia 2015

Kiedyś tęskniłam, dzisiaj coraz mniej odczuwam tęsknotę. Uodporniłam się na tęsknotę za bliskością, za drugą osobą, za życiem. Przestałam nawet tęsknić za miłością, której smak wydawało mi się, że poczułam na nowo. Lecz nie zdawałam sobie sprawy, że moje wnętrze zostało doszczętnie spalone i zniszczone. Nie sądziłam, że długoletnia tęsknota za przeszłością może zniszczyć do takiego stopnia, że nie otworzę się więcej na uczucia względem innych osób. Więc dlaczego miałabym dzisiaj za czymś bądź za kimś tęsknić? Nie mam najmniejszych powodów, aby tęsknić. A jeśli nawet tęskniłabym.. To nigdy więcej nie przyznałabym się do tego. Nie pozwoliłabym sobie na to, aby tak delikatne, ale i zarazem brutalne uczucie zniszczyło mnie ma nowo. Nigdy nie przyznałabym się, że za kimś tęsknie, bo stałam się dziewczyną bez uczuć. Egoistką, która nie widzi nic poza swoją przyszłością, która względnie przestała dla niej istnieć.

I. Moje życie jest pasmem niepowodzeń. Ciągle wydaje mi się  że mam szansę się podnieść i odbić od dna  w którym utknęłam jakiś czas temu  ale z każdym dniem moja sprzeczność serca z duszą przegrywa codzienną walkę o moralność  której zaczyna mi brakować. Czuję się  jak więzień własnego ciała. Mam odczucie  że jestem uwięziona we własnym ciele. Jakby moja dusza przestała walczyć  a może ona chce przestać walczyć? Kiedyś mówiłam  że mam serce z kamienia  ale ludzie twierdzili  że wcale tak nie jest  że to jedynie organ zraniony przez niewłaściwe osoby. Aczkolwiek z biegiem czasu mój pogląd na to wszystko zaczął dojrzewać. Zaczęłam rozumieć co znaczy mieć serce z kamienia  i jak łatwo można nauczyć się nieprzejmowania tym co czują i mówią inni. Właśnie wbiłam sztylet w serce chłopaka  który z pozoru nie zasługuje na cierpienie  bo ma go już ponad stan  ale czy w tamtej chwili  czy podczas tamtego sobotniego wieczoru zwrócił uwagę na swoje zachowanie?

remember_ dodano: 16 sierpnia 2015

I. Moje życie jest pasmem niepowodzeń. Ciągle wydaje mi się, że mam szansę się podnieść i odbić od dna, w którym utknęłam jakiś czas temu, ale z każdym dniem moja sprzeczność serca z duszą przegrywa codzienną walkę o moralność, której zaczyna mi brakować. Czuję się, jak więzień własnego ciała. Mam odczucie, że jestem uwięziona we własnym ciele. Jakby moja dusza przestała walczyć, a może ona chce przestać walczyć? Kiedyś mówiłam, że mam serce z kamienia, ale ludzie twierdzili, że wcale tak nie jest, że to jedynie organ zraniony przez niewłaściwe osoby. Aczkolwiek z biegiem czasu mój pogląd na to wszystko zaczął dojrzewać. Zaczęłam rozumieć co znaczy mieć serce z kamienia, i jak łatwo można nauczyć się nieprzejmowania tym co czują i mówią inni. Właśnie wbiłam sztylet w serce chłopaka, który z pozoru nie zasługuje na cierpienie, bo ma go już ponad stan, ale czy w tamtej chwili, czy podczas tamtego sobotniego wieczoru zwrócił uwagę na swoje zachowanie?

II. Czy Jego słowa przepraszam mają załagodzić całą sytuację  czy właśnie jedno przepraszam ma sprawić  że zapomnę o całym bólu  i że zacznę udawać  że jestem z nim naprawdę szczęśliwa? Co jeśli ja nie chcę już więcej udawać? A co jeśli ja nie czuję się na siłach  aby tworzyć związek z niczego? A co jeśli moje serce nie umie kochać  a każde zbliżenie dusz jest wyłącznie zauroczeniem  które przemija po upływie tygodni? Czy lepiej  abym udawała  że jest dobrze czy może lepiej postawić życie na jedną kartę i wybrać samotność? Nie szukam odpowiedzi na pytania  które wymieniłam  bo znalazłam odpowiedź już dawno. Musiałam tylko zrozumieć  że moje wnętrze jest toksyczną trucizną  która zatruje każdą życiową relację z drugim człowiekiem. Lodu z mojego serca nie da się roztopić. Nie da się również zbić kamienia  w którym jest zatopione moje serce.

remember_ dodano: 16 sierpnia 2015

II. Czy Jego słowa przepraszam mają załagodzić całą sytuację, czy właśnie jedno przepraszam ma sprawić, że zapomnę o całym bólu, i że zacznę udawać, że jestem z nim naprawdę szczęśliwa? Co jeśli ja nie chcę już więcej udawać? A co jeśli ja nie czuję się na siłach, aby tworzyć związek z niczego? A co jeśli moje serce nie umie kochać, a każde zbliżenie dusz jest wyłącznie zauroczeniem, które przemija po upływie tygodni? Czy lepiej, abym udawała, że jest dobrze czy może lepiej postawić życie na jedną kartę i wybrać samotność? Nie szukam odpowiedzi na pytania, które wymieniłam, bo znalazłam odpowiedź już dawno. Musiałam tylko zrozumieć, że moje wnętrze jest toksyczną trucizną, która zatruje każdą życiową relację z drugim człowiekiem. Lodu z mojego serca nie da się roztopić. Nie da się również zbić kamienia, w którym jest zatopione moje serce.

Śmieszne  pamiętam dokładnie jak 4 lata temu też ze sobą pisaliśmy  też spędzaliśmy razem wieczory  a później wszystko znikło. Boję się  że teraz będzie tak samo  cholernie się tego boję.    pannikt

pannikt dodano: 15 sierpnia 2015

Śmieszne, pamiętam dokładnie jak 4 lata temu też ze sobą pisaliśmy, też spędzaliśmy razem wieczory, a później wszystko znikło. Boję się, że teraz będzie tak samo, cholernie się tego boję. // pannikt

Przez długi czas będę podchodził ostrożnie do tego wszystkiego. Chcę poznać jej świat na nowo. Przeszłość  teraźniejszość i przyszłość. Zrozumieć  co dzieje się w jej sercu. Jakie uczucia ma wobec świata i ludzi. Nie potrafię powiedzieć  czy to wszystko się uda. Wiem  że chciałbym  żeby tak było. Mam w głowie listę wątpliwości  które wracają do mnie każdego dnia. Ta lista się zmniejsza. Kolejne rzeczy odchodzą w niepamięć. Ale są sprawy  które będą na niej przez długi czas. Przyjaciel powiedział mi  że muszę postępować zgodnie ze swoimi pragnieniami  ale muszę też na siebie uważać  bo z ludźmi tak już bywa  że mogą uczynić cię równie nieszczęśliwym  co szczęśliwym. Muszę być pewien  czy chcę zaryzykować. Czy warto.

maxsentymentalny dodano: 15 sierpnia 2015

Przez długi czas będę podchodził ostrożnie do tego wszystkiego. Chcę poznać jej świat na nowo. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Zrozumieć, co dzieje się w jej sercu. Jakie uczucia ma wobec świata i ludzi. Nie potrafię powiedzieć, czy to wszystko się uda. Wiem, że chciałbym, żeby tak było. Mam w głowie listę wątpliwości, które wracają do mnie każdego dnia. Ta lista się zmniejsza. Kolejne rzeczy odchodzą w niepamięć. Ale są sprawy, które będą na niej przez długi czas. Przyjaciel powiedział mi, że muszę postępować zgodnie ze swoimi pragnieniami, ale muszę też na siebie uważać, bo z ludźmi tak już bywa, że mogą uczynić cię równie nieszczęśliwym, co szczęśliwym. Muszę być pewien, czy chcę zaryzykować. Czy warto.

Wydaje nam się   że problemy sercowe to największy problem  ale wczoraj trafiłam na reportaż o tym   że za kilka lat świata może nie być. Ludzie śmiecą  zużywają coraz więcej prądu  powstaje coraz więcej fabryk zanieczyszczających powietrze. Pogoda niszczy przyrodę co powoduje śmierć zwierząt. Przejmujemy się naszymi   dużymi  problemami  a nie myślimy o tym  że życie na świecie może się skończyć jeszcze w czasie naszego życia. Nie wyobrażam sobie żyć ze świadomością  iż muszę się żegnać ze światem z życiem z rodziną. Zamiast działać być blisko rodziny przejmujemy się sprawami  które nie są warte ani minuty myślenia na ten temat..

pocketful_of_sunshine dodano: 15 sierpnia 2015

Wydaje nam się , że problemy sercowe to największy problem, ale wczoraj trafiłam na reportaż o tym , że za kilka lat świata może nie być. Ludzie śmiecą, zużywają coraz więcej prądu, powstaje coraz więcej fabryk zanieczyszczających powietrze. Pogoda niszczy przyrodę co powoduje śmierć zwierząt. Przejmujemy się naszymi ,,dużymi" problemami, a nie myślimy o tym, że życie na świecie może się skończyć jeszcze w czasie naszego życia. Nie wyobrażam sobie żyć ze świadomością, iż muszę się żegnać ze światem z życiem z rodziną. Zamiast działać być blisko rodziny przejmujemy się sprawami, które nie są warte ani minuty myślenia na ten temat..

Życie nauczyło mnie  że musisz znać swoją wartość  gdy reszta świata jej nie zna. Nauczyło mnie  że możesz żyć z kimś pod jednym dachem  a i tak może znać Cię mniej niż ktoś  kogo widzisz od czasu do czasu  albo wcale może Cię nie znać. Bo ludzie są ślepi i nie potrafią poznać drugiego człowieka  nawet gdy mają go na wyciągnięcie ręki. Bo żyją w własnym świecie zbudowanym z kłamstw  filtrów  zniekształconych wizji  przez które na Ciebie patrzą.   Ale tylko nieliczni wiedzą  kim jesteś.  Tylko nieliczni dostrzegają najmniejsze drżenie twojej duszy  niemy krzyk twojego wnętrza.   Życie nauczyło mnie  że muszę być silna.

pocketful_of_sunshine dodano: 14 sierpnia 2015

Życie nauczyło mnie, że musisz znać swoją wartość, gdy reszta świata jej nie zna. Nauczyło mnie, że możesz żyć z kimś pod jednym dachem, a i tak może znać Cię mniej niż ktoś, kogo widzisz od czasu do czasu, albo wcale może Cię nie znać. Bo ludzie są ślepi i nie potrafią poznać drugiego człowieka, nawet gdy mają go na wyciągnięcie ręki. Bo żyją w własnym świecie zbudowanym z kłamstw, filtrów, zniekształconych wizji, przez które na Ciebie patrzą. - Ale tylko nieliczni wiedzą, kim jesteś. Tylko nieliczni dostrzegają najmniejsze drżenie twojej duszy, niemy krzyk twojego wnętrza. Życie nauczyło mnie, że muszę być silna.

Wiem  że łatwiej jest się smucić wspominać  kupić paczkę fajek i zamknąć się w pokoju. Mimo wszystko wiem  że trzeba pokonać ból przygasić go w sobie i starać się normalnie funkcjonować. Pokazać swoją siłę i najważniejsze robić to dla własnej satysfakcji.

pocketful_of_sunshine dodano: 14 sierpnia 2015

Wiem, że łatwiej jest się smucić wspominać, kupić paczkę fajek i zamknąć się w pokoju. Mimo wszystko wiem, że trzeba pokonać ból przygasić go w sobie i starać się normalnie funkcjonować. Pokazać swoją siłę i najważniejsze robić to dla własnej satysfakcji.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć