 |
|
Te żelazne kraty nie mogą utrzymać mojej duszy.
Wszystko, czego potrzebuję, to Ty.
Przyjdź, proszę, wzywam Cię.
I krzyczę po Ciebie.
Pośpiesz się, bo spadam.
Pokaż mi jak to jest.
Być ostatnim, który się trzyma na nogach.
I naucz mnie odróżniać dobro od zła.
A ja pokażę Ci, czym potrafię być.
Powiedz to dla mnie.
Powiedz to mi.
A zostawię to życie za mną.
Jeśli powiesz, że warto mnie ratować.
|
|
 |
|
Zbliża się, jest już coraz bliżej, już prawie czuję, jak mnie dotyka, jak wbija się we mnie. Czuję to. Nie umiem tego powstrzymać, nie umiem zatrzasnąć powiek. Muszę zagłuszyć ten huk, ale on jest wszędzie. Idzie przede mną, widzę jego ślady tuż obok moich, czuję jego drżenie. Jest we mnie. W moich żyłach, jest już i zatruwa mnie, zabija powoli. Nie umiem go powstrzymać, nie umiem przestać go karmić, odciąć od siebie i zepchnąć w najczarniejszą otchłań. Nie mogę już nic zrobić, już jest w płucach, nie mogę oddychać. Zbliża się do mózgu, nie umiem już myśleć, nie umiem się ruszyć, on już we mnie jest. Już płynie do serca, czuję jego jad. Już jest. Jest w sercu. To koniec. Jest w aorcie, jest w dłoniach, stopach, kolanach, jest we wszystkim, co moje, jest w całej mnie. W każdej mojej tkance i wszystkich komórkach. Już nim oddycham. Wygrał. /black-lips
|
|
 |
|
Złap moją dłoń, tak by jej nie puścić i chodź ze mną. Pokaże Ci mój świat, do którego tak ciężko jest się dostać. Oprowadzę Cię moimi ścieżkami, i pokażę Ci część mojego życia. Pokażę Ci, jakie uczucia górują w moim sercu, i nauczę Cię, że nie zawsze trzeba robić to co podpowiada serce. Nauczę Cię, żeby czasem zacisnąć pięści i iść do przodu, choćby nie wiem jakby było ciężko. Nauczę Cię iść dalej, mimo bólu jaki czasem Cię ogarnia. Mimo słabości, które zapewne nie raz pokonywały Twoją duszę. Ale pomogę Ci przez to przejść, pokaże Ci moją drogę, w której uczucia zostają na ostatnim miejscu. W tym świecie, one się nie liczą, nie możesz ich wyrzucać,nie możesz pokazywać, jak wiele coś dla Ciebie znaczy. Nikt nie może widzieć, że coś Cię boli, uczucia zostawmy dla siebie. Nie możemy wyrzucać ich na światło dzienne, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta. Pamiętaj - Żadnych uczuć, od teraz tak masz żyć.
|
|
 |
|
nie chcę Cię ranić dziś wiec udaję, że lubię samotność, i sam przed sobą gram, że to jest udawany love song. / zrobsalut
|
|
 |
|
Wciąż się biję z myślami choć to starcie, jak Dawid i Goliat, wszędzie widzę Twoją twarz, pareidolia - Quebonafide
|
|
 |
|
I staram się zapełnić pustkę osobą która bardzo mnie zraniła. Kolejna szansa oznacza ta wielką miłość na reszte życia ? Wiem, że on nie jest moim ideałem. Czy w ogóle istnieje ideał ? Po tym wszystkim nie potrafię planować z nim przyszłości, tak jak on to robi. Więc po co jestem w tym związku znowu ?
|
|
 |
|
I. Myślami krążyła po zupelnie obcym świecie. Wyimaginowanym świecie marzeń. Pragnęła stać się zupełnie kimś innym, kimś kto nie jest ludziom znany. Wydawało Jej się, że to jest zupełnie możliwe, że nie musi szukać siebie wśród tłumu, aby poczuć, że jest wolna. Lecz nie zauważyła wielu przeszkód, które stały na Jej drodze. Z biegiem czasu, kiedy postanowiła coś w sobie zmienić, znalazła sposób na ucieczkę od samej siebie. Wzięła kogoś znajomego i postanowiła zaszaleć, jak nikt wcześniej jej nie pozwalał. Pojechała na pierwszą prawdziwą imprezę w swoim życiu, od której zaczęło się całkowicie Jej szaleństwo. Taniec, głośna muzyka, przelotna, wakacyjna miłość. Impreza za imprezą. Walczyła w tygodniu o przetrwanie, aby w piątek wieczorem rzucić wszystko i jechać na kolejną imprezę, gdzie mogła czuć się swobodnie, gdzie mogła być wolna.
|
|
 |
|
II. Brała chłopaka i wspólnych znajomych, a następnie szalała. Nie przejmowała się zasadami, które kiedyś panowały w Jej domu. Nie przejmowała się faktem, że ma zakaz picia i palenia, a wręcz przeciwnie. Sięgnęła parę razy po alkohol, zaczęła palić. Myślała nawet o czymś mocniejszym, ale jej dusza wciąż nie była wolna na tyle, aby pozwoliła jej na spróbowanie czegoś jeszcze bardziej zakazanego. Tak, chciała zajarać, ale z biegiem upływających minut doszła do wniosku, że jest to jej do prawdziwego szczęścia nie potrzebne. Zaczęła powracać myślami do przeszłości. Spojrzała na swoje dotychczasowe życie, które przeminęło i porównała je z teraźniejszością. Pokręciła głową, spojrzała na faceta, z którym była i zrozumiała, jak w ciągu dwóch miesięcy została zniszczona nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Bo pozwoliła sobie na zmiany, które wcześniej nie miały prawa mieć miejsca w Jej życiu.
|
|
 |
|
III. Zmieniła się. Zaczęła mieć totalną olewkę na życie, na to co się działo, na ludzi, na własne potrzeby. Choć w głębi tkwiła w Niej wciąż ta mała, nieśmiała dziewczynka. Lecz jedno zdarzenie, mocne słowa podczas imprezy, na której jej zależało, gdzie pragnęła być na koncercie.. Dowiedziała się kim jest. Dowiedziała się tego od swojego ówczesnego faceta. I zrozumiała, że stała się kimś innym niż chciała być. Stała się sztuczną wersją samej siebie. Tej samej nocy zakończyła wszystkie stare znajomości, zerwała z Nim..I budząc się niedzielnego poranka wróciła do świata żywych. W nowym ciele, odmieniona, szczęśliwa, ale wróciła z odwagą, która pozwoliła pokonać jej nieśmiałość, z którą walczyła przez całe życie. Spaliła przeszłość, zburzyła mosty, które ją ograniczały i zaczęła brnąć przed siebie z coraz to większą odwagą.
|
|
|
|