 |
|
Jedno spojrzenie a w głowie sie przewraca..
|
|
 |
|
Potrafisz sprawić, że się uśmiechnę nawet gdy jestem bardzo smutna. Wystarczy, że powiesz uśmiechnij się i spojrzysz mi w oczy. Wtedy nie mam siły, uśmiechnę się a Ty odpowiesz mi tym samym. Nie pozwolisz by choć na chwilę smutek przysłonił mi twarz.
|
|
 |
|
czas zapomnieć, że był. zniszczyć w sobie wspomnienia, które wciąż jeszcze ranią. wyrzucić z serca wszystkie słowa, wszystkie gesty i najpiękniejsze spojrzenia. pozbyć się widocznych śladów jego obecności. czas żyć życiem. nie nim.
|
|
 |
|
do odważnych świat należy ? do czasu kochanie, do czasu.
|
|
 |
|
jedyne na co mam ochotę, to całkowity, kompletny reset.
|
|
 |
|
Bo są tacy ludzie, tacy zajebiści ludziowie, którzy wiedzą, że jeżeli płaczesz i krzyczysz im przez telefon, że mają spierdalać, robią zrzutkę kasy, i kupują ci słoik nuteli i pełno żelek. To oni siedzą w bezruchu nic nie mówiąc do póki sama nie zaczniesz mówić. To są po prostu PRZYJACIELE. Którzy nie będą wytykać ci błędów, ale pokazywać plusy, którzy po prostu BĘDĄ.
|
|
 |
|
leżeliśmy na kocu w ciemnym pokoju, oświetlonym tylko dzięki kolorowym lampkom dookoła. całowałeś mnie i przytulałeś. w pewnym momencie spytałam - nie masz czasami tak, że wydaje Ci się, że jestem błędem? - a dlaczego pytasz ? - spojrzał w moje oczy. - no wiesz, że mogłeś wybrać każdą dziewczynę a wybrałeś mnie. nie żałujesz tego wyboru ? - spójrz. na zewnątrz pada śnieg, siedzimy w ciemnym pokoju. nie widzę Cię ale wiem dokładnie jak rozmieszczona jest Twoja twarz. ludzie domagają się szczęścia i nikt nie zna na to przepisu. a ja siedząc tutaj z Tobą, przytulając Cię. czuję, ż e w ramionach trzymam największe szczęście. nie wiem czy jesteś błędem ale wiem, że jesteś najlepszym błędem w całym moim życiu. - powiedział, całując mnie w czoło.
|
|
 |
|
nie pytaj mnie czy go kochałam. nie teraz, to nie ten czas. prawdopodobnie okłamałabym Cię, ze złości i nienawiści mogłabym powiedzieć, że nigdy nie łączyło nas żadne uczucie.
|
|
 |
|
co pozwoliło mi o nim zapomnieć ? ten najpiękniejszy gatunek muzyki, rap. do dziś pamiętam wieczorne dni po rozstaniu, kiedy siedziałam w fotelu w szarej bluzie i słuchawkami w uszach. dobry bit O.S.T.R. i Pezeta, po policzku płynęły łzy. co jakiś czas uśmiechałam się, to dzięki niej. to ta muzyka pozwala mi się pozbierać po tym co najbardziej kochałam, żeby wypełnić sobą pustkę w sercu, którą on zostawił.
|
|
 |
|
gdzieś pomiędzy kolejnym kieliszkiem a paleniem fajki zgubiłam miłość / i.need.you
|
|
 |
|
Wsadźmy honor w dupę i dajmy sobie szansę.
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię tu teraz , nie tylko po to by żyć choć to również dość istotna kwestia. Potrzebuję budzić się przy tobie i wkurzać na to że znowu możesz pospać dłużej ode mnie. Potrzebuję byś jak zwykle za mało posłodził mi kawę i darł się że za długo siedzę przed lustrem. Potrzebuję twojego oddechu i twoich ust , potrzebuję twoich głupich tekstów i tego sarkastycznego uśmieszku. Potrzebuję byś mówił mi że jestem nimfomanką a chwilę później sam się do mnie dobierał , potrzebuję byś wkurwiał się na mnie gdy tylko moje źrenice zaczną nabierać nieregularnych kształtów. A przede wszystkim potrzebuje Cię byś był , przy mnie , tak po prostu ./ nacpanaaa
|
|
|
|