 |
|
w święta należy być miłym, poukładanym. nie wszczynać kłótni. uśmiechać się do każdej z napotkanych osób. nawet tych, którymi szczerze gardzimy. ale przecież wiesz, że zawsze muszę robić na odwrót. zawsze muszę się sprzeciwiać, robić z siebie pruderyjną buntowniczkę. dlatego byłam dla niego nie miła. wcale się do niego nie uśmiechałam. szampana, którego piliśmy podczas wigilijnej kolacji, wylałam mu na jego odświętne spodnie, a później kazałam mu spadać, grożąc że załatwię go świecznikiem od prababci, który leżał na stole. kiedy pokazałam mu, że jestem do tego zdolna, przewracając choinkę. tłukąc tym samym każdą z bombek, uwierzył mi na słowo i zaproszeniem - spieprzył z miejsca wypadku. a ja w końcu miałam w sobie wystarczającą ilość nienawiści na to, aby podołać zamordowaniu karpia.
|
|
 |
|
- czemu rzuciłaś Nią o podłogę?! - bo rozlał mi się sok. - a co Ona ma z tym wspólnego?! - mama mi kazała go szmatą pościerać.
|
|
 |
|
zorientujesz się, że krążą plotki na temat Waszego związku, kiedy nie będzie go w szkole, a każdy właśnie - Ciebie będzie się pytał, co z Nim jest.
|
|
 |
|
byłam na spacerze w parku . patrzyłam na różnych ludzi . szedł starszy pan z wnuczką , jakaś grupka kolesi , mama z dziećmi no i jakaś para . patrząc na nich wróciły wspomnienia . to jak mnie przytulałeś .. całowałeś .. to jak mnie kochałeś . . . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
czasem mam ochotę uśmiechnąć się do Ciebie albo coś . ale gdy zaraz widzę ten Twój obojętny wzrok , to odechciewa mi się wszystkiego . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
Pokłóciłam się z rodzicami . byłam tak bardzo wkurzona , że postanowiłam pójść na spacer . ubrałam się i wyszłam . było już ciemno . nagle zadzwonił ktoś z zastrzeżonego . odebrałam . " nie boisz się chodzić tak sama po nocy . ? " nic nie odpowiedziałam , tylko się rozłączyłam . kto to mógł być.? w sumie głos był podobny do Jego głosu , no i tylko on wiedział , że boję się ciemności . ale nie .. to byłoby niemożliwe . za chwilę ktoś mnie przytulił i powiedział szeptem "kocham Cię" wtedy już wiedziałam , że to było On . w tym momencie Jego wargi złączyły się z moimi . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
długo zastanawiałam się , czy złożyć Ci życzenia świąteczne . w końcu zdobyłam się na odwagę i napisałam na gadu " wiem , że masz na mnie wyjebane i w ogóle , ale życzę wesołych świąt :)" bałam się tego co odpiszesz . za chwile wiadomość " masz racje (...)" przeczytałam dwa pierwsze słowa i już było mi głupio . żałowałam , że cokolwiek napisałam . zaczęłam czytać dalej " mam wyjebane na to Twoje wesołych świąt , bo to i tak nic nie da . święta bez Ciebie to nie święta . " / mietowyusmiech
|
|
 |
|
` pełna szklanka szczęścia . < 3
|
|
 |
|
napisałam Ci żebyś na długiej przerwie przyszedł do szatni . czekałam na Ciebie już dość długo . a Ciebie wciąż nie ma . już miałam iść , gdy nagle przyszedłeś . zapytałeś takim obojętnym głosem co chcę jeszcze od Ciebie . chciało mi się ryczeć . wciąż Cię kochałam , a nie wiedziałam czy mogę Ci o tym powiedzieć . łza spłynęła po moim policzku . zauważyłeś to . podszedłeś do mnie i powiedziałeś "no mała . już nie płacz . też Cię kocham . przepraszam za wszystko . " pocałowałeś mnie. wtedy do szatni wszedł nauczyciel . i zamiast coś gadać, że nie powinniśmy w szkole , to powiedział "no ! już myślałem , że nigdy się nie pogodzicie ! " / mietowyusmiech
|
|
 |
|
jeszcze raz powiedz, że nie wierzysz w prawdziwą miłość, a tak Ci przydzwonię, że Twoi fantastyczni kumple będą Cię zeskrobywać ze ściany.
|
|
|
|