 |
|
był dla niej wszystkim. tlenem , którego tak potrzebuje. słońcem jak i księżycem. każdym wschodem i zachodem słońca w jej życiu. był dla niej dogasającą świeczką w mroczną burzę. jak i smakiem dzieciństwa , którego od lat nie miała w ustach. zapachem świeżego ciasta , uczuciem szczęścia. był dla niej naprawdę wszystkim. szkoda że tego nie widział.
|
|
 |
|
zaczynałam mając tylko miłość i kilka spojrzeń. skończyłam znów na miłości.
|
|
 |
|
kolejny wieczór i znów rozpierdalam się na miliardy kawałeczków.
|
|
 |
|
to, że cały dzień się uśmiecham nie znaczy że jest już okej. i tak wieczorem zaleje mnie deszcz łez, wiem że kiedy zrobi się ciemno już nie dam rady
|
|
 |
|
pragnęła tylko Jego ramion. tylko Jego oczu. tylko Jego słów i tylko Jego zapachu oraz włosów. tylko dla Niego chciała żyć , choć On wciąż zapominał o Jej istnieniu. jedna z wielkich miłości bez spełnienia.
|
|
 |
|
Z przyzwyczajenia jeszcze patrzę na telefon, ale po chwili przypominam sobie, że Ty przecież już nie zadzwonisz ani nie napiszesz
|
|
 |
|
zakochany facet zapamięta nawet na całe życie , kiedy pierwszy raz wyszeptałaś przez sen " kocham Cię ". będzie szczęśliwy z Tobą. nie zdradzi , nie opuści. jeśli to zrobi - nie kochał. mogło to być tylko zauroczenie , które minęło tak szybko jak przyszło. nie będzie potrzebował Twoich ust na śniadanie , obiad i kolacje. i setek małych przekąsek w ciągu dnia. nie będzie potrzebował Twoich słów , choćby jednego , żeby zaspokoić pragnienie Twojego głosu. nie pomyślałby nigdy o Tobie jak o swoim szczęściu. po prostu kolejna panna do kolekcji.
|
|
 |
|
nie umiem już składać słów w jakiekolwiek sensowne zdania. w sumie nie wiem, czy kiedykolwiek umiałam. teraz po prostu widzę to o wiele dobitniej. w mojej głowie nic już nie ma sensu, nic nie jest poukładane. czasem mam wrażenie, że nie umiem o tym mówić. nie umiem mówić o sobie. i chyba nawet nie wiem już, co w ogóle u mnie słychać. / smacker_
|
|
 |
|
tak jakby wypowiedzenie jednego 'przepraszam' mogło wszystko zmienić, jakby trącenie kogoś łokciem na chodniku równało się złamaniu serca. przepraszając, zatrzymujesz się na te kilka sekund, upewniasz się czy nic się nie stało, ewentualnie podnosisz dwa jabłka, które wypadły z siatki starszej pani. proszę, zatrzymaj się przy mnie, pobądź chwilę, podmuchaj, kiedy poleję ranę wodą utlenioną, przylej plaster w dinozaury.
|
|
 |
|
i uwielbiam jeść sałatkę owocową prosto z miski , tą gigantyczną łyżką. i śmiać się z mamą , z moich głupich tekstów. i nawet lubię zaglądać w wyświetlacz oczekując sms-a. lubię śpiewając z mamą kings of leon lub paramore cieszyć do siebie ryjce i odpowiadać bratu na krzyk " cicho " wciąż śpiewając i to coraz głośniej. uwielbiam to.
|
|
 |
|
będę głupia , rozjaśnię sobie włosy i porobię niebieskie , fioletowe i różowe pasemka. i będę się tym w chuj jarać. w końcu moje włosy , moja sprawa. i zrobię sobie kolczyk w nosie. i smile'a. w końcu moje usta , mój nos. jestem na tyle odważna i na tyle głupia , by zrobić coś takiego.
|
|
|
|