 |
|
Powiedz mi ,gdzie jesteś ,a przyjde i zabiorę Cię na zawsze .
|
|
 |
|
Napisałeś mi, że mnie nie kochasz, że już nie potrafisz mi zaufać, że nie chcesz drugi raz się w to pakować. A ja? Ja jestem cholerną idiotką w której jeszcze tli się nadzieja. Bo przecież mówiłeś mi, że jestem Twoim całym światem, że jak odejdę to nie będziesz miał już nic. To jak możliwe, że już nic do mnie nie czujesz? Kiedy do cholery kłamałeś? Wtedy jak mówiłeś mi ile dla Ciebie znacze, czy teraz kiedy padły te słowa? W sumie napisałeś mi to, po czym napisałeś, że chcesz się spotkać i porozmawiać. Nie chce tego,nie chce na nowo uczyć się zapominać o Twojej niewielkiej bliźnie na twarzy, o Twoich niebieskich oczach i uśmiechu. Ty i tak nas już skreśliłes.../ASs
|
|
 |
|
Jestem tchórzem. Jednym, wielkim pierdolonym tchórzem i to nie chodzi o to, że boje się myszy czy pająków. Ja bałam się życia. Uciekałam w żyletki, próby samobójcze, chowanie się w pokoju, krzyki i duszenie w sobie bólu zamiast powiedzieć o co chodzi. Bałam się tego, że jeżeli powiem co mnie boli i męczy to ktoś mnie skreśli. Przez to dużo straciłam, praktycznie prawie wszystko. Zaufanie rodziców, związek z Nim, przyjaciół. Zawsze traciłam, do tego doszły blizny. Ale już się nie boje. Gdy chce płakać to płacze i mówię o co chodzi, nie uciekam w słuchawki i żyletki. Szkoda, że dopiero teraz to zrozumiałam. Szkoda, że dopiero teraz zaczęłam kochać życie./ASs
|
|
 |
|
Jesienny listopad-szarość i chłód. Siedzę w łóżku, w dłoni trzymam książkę, na stoliku obok leży świeżo zaparzona kawa, jej aromat już troche mnie rozbudza, jednak decyduje się na łyka- gorące. Kawa rozlewa mi się w ustach powodując ból, jednocześnie upojając mnie swoim niesamowitym smakiem. Ostrożnym ruchem odkładam kubek na stolik, opieram plecy o poduszkę, otwieram książkę na skończonym momencie i wczytuję się w każdą literę z dokładnością. Już mnie nie ma, jestem w świecie w którym miłość ma prawo bytu |aawalk
|
|
 |
|
Tu umieramy ,tak jak się rodzimy.
|
|
 |
|
A gdy zobaczył mnie o w pół do 1 w nocy pod nocnym na jego twarzy nie malowało sie zdziwienie. Przerażenie w jego czekoladowych oczach ujrzałam dopiero wtedy gdy zobaczył mnie z połówką wystającą z kieszeni płaszcza oraz 5 czekoladami i 2 paczkami szlugów w ręce. Już wtedy wiedział, że sobie nie radzę.
|
|
 |
|
Tylko mogłam się pomylić, wiem że jesteś inny.
|
|
 |
|
Mógłbym Ciebie zapytać ile spełniłeś marzeń
Ile razy zwątpiłeś w coś chodź czułeś ,że to jest ważne
Kiedyś przychodzi moment, że musisz rozstać się z tym na zawsze
Zostaje tylko chwila za nim to wszystko zgaśnie
|
|
 |
|
Czegoś mi brakuje. Nie umiem tego nawet określić, mam wrażenie że oddycham tylko po to, bo się nie da inaczej. Że moje serce bije tylko po to, żeby pompować krew. Czuje ogromną pustkę w środku. Kocham Cię cholernie mocno, tak mocno że tego nie da opisać się słowami, ale jednocześnie też już nie walczę. Stwierdziłam, że to i tak bez sensu, że w Tobie się to wszystko wypaliło. Nic już nie mogę zrobić, wiem że zrobiłam wszystko co mogłam i to w pewien sposób mnie uspokaja. Cieszę się, że Ciebie poznałam, naprawdę się cieszę. Tylko proszę nie "wracaj" tak jak przez ostatnie dni, po to by za chwilę "odejść". Albo wróć i już zostań, albo daj mi spróbować zapomnieć.../ASs
|
|
 |
|
wyglądem przyciągamy, ale to charakter zatrzymuje ludzi przy nas
|
|
|
|