 |
|
HuczHucz - Gdyby nie to ;3
|
|
 |
|
DZIEKUJE ZA WCZORAJ UHUHUH, ŚWIETNIE BYŁO *.*
|
|
 |
|
Płaczę, krzyczę z bólu, nie mogę spać w nocy i szczerze się uśmiechać, nie umiem żartować tak jak kiedyś i śmiać się godzinami, chyba czekam na odzew z jego strony, potrzebuję przeprosin,ale nie wysyłam mu codziennie po kilkanaście wiadomości. Jeśli jesteśmy sobie przeznaczani to i tak ze sobą będziemy a jeśli nie to miło będzie wspomnieć to wszystko za kilkanaście lat u boku męża i dzieci, choć na razie nie wyobrażam sobie bycia z kimkolwiek innym.
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć co czuje? Ogromną pustkę wieczorami kiedy przypominam sobie nasze spacery, samotność kiedy płaczę z byle jakiego powodu, złość kiedy ktoś mówi o Tobie, ból kiedy opowiadają mi o Twojej nowej dziewczynie oraz smutek kiedy widzę jak bardzo dobrze radzisz sobie beze mnie. / S.
|
|
 |
|
''I nie byłbym tu sobą, mówiąc, że się chcę pozbierać. I że umiem i że potrafię, że się nie wkurwię i tak jest u mnie lepiej znacznie naprawdę. Po co mam ściemniać jak zawsze, rozumiesz, bo ja wciąż chyba nie najwyraźniej, ej w kurwę.''
|
|
 |
|
''jest tak samo, może tylko trochę smutno i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć''
|
|
 |
|
Wiesz co jest najgorsze? Świadomość. Kiedy w nocy leżysz w łóżku i przypominasz sobie wszystkie chwile. Wszystkie gesty, uśmiechy, smutne spojrzenia na pożegnanie. Wtedy tak bardzo chcesz wrócić do tamtego dnia i godziny, chcesz powiedzieć więcej i zaczerpnąć więcej powietrza, by móc przytulić i zostać na dłużej. Tak bardzo chcesz, żeby był, ale wiesz też, że już nie wróci. Bycie świadomym swojego nieszczęścia boli najbardziej.
|
|
 |
|
Szkoda, że nie obchodzi Cię fakt, że ja tu umieram z tęsknoty.
|
|
 |
|
nigdy nie idź ze spuszczoną głową. tyle może Cię ominąć, a może właśnie idzie ktoś, kto doceni Twoją niestaranną fryzurę, naturalną cerę, niestarannie zawiązane sznurówki i wypadające słuchawki?
|
|
 |
|
jestem słabsza. potykam się o byle problem, upadając każdym kolejnym razem z większą siłą. podnoszę się znacznie dłużej. więcej rozmyślam, każdego wieczora analizuje swoje uczucia i próbuję nadać im nazwę. o północy zdaję sobie sprawę z tego, że jestem kompletnie sama i powoli przestaje dawać radę. zasypiam, by potem znów rozpocząć walkę o utrzymanie oddechu.
|
|
 |
|
życzę Ci byś zawsze miał komu mówić 'dobranoc'.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak trudno jest nie myśleć o tobie wieczorami... gdy leże w łóżku i wyobrażam sobie co by było gdyby... może nie potrzebnie robie sobie nadzieję. Ale to właśnie ona podtrzymuje mnie na duchu... Co po chwilę patrząc na telefon czy nie ma chociażby jednej wiadomości. chociażby głupiego 'co tam?' chciałbym żeby to wszystko było jak dawniej... żebyś była.
|
|
|
|